UWAGA!

----

Remis Olimpii 2004 (piłka nożna)

 Elbląg, Kamil Kopycki mógł strzelić gola już na początku spotkania
Kamil Kopycki mógł strzelić gola już na początku spotkania (Fot.WS)

Po trzech ligowych zwycięstwach tym razem elblążanie zremisowali z MKS Korsze 1:1 (0:0). Bramkę dla żółto-biało-niebieskich strzelił Dawid Zieliński. 

W sobotnim spotkaniu zagrały dwa zespoły, które nie przegrywały w ostatnich tygodniach. Zarówno Olimpia 2004 jak i MKS Korsze po trzech ligowych zwycięstwach planowały kontynuować udaną passę. Po zaciętym meczu przeciwnicy podzielili się punktami.
       Początek pojedynku należał do gospodarzy, którzy już po pierwszej akcji mogli się cieszyć z prowadzenia, jednak strzał z pola karnego Kamila Graczyka zdołali zablokować obrońcy gości. Groźnie było też po rzucie rożnym wykonywanym przez Kamila Piotrowskiego, ale piłka po strzale głową Dawida Zielińskiego minęła światło bramki. Goście obudzili się po kwadransie gry i byli bliscy strzelenia gola. Po prostopadłym podaniu dobrze znanego w Elblągu Piotra Trafarskiego w dobrej sytuacji znalazł się Michał Miller, a piłka po jego strzale trafiła w słupek. Po chwili kolejną doskonałą okazje mieli elblążanie. Kamil Kopycki znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości, lecz ten udanie interweniując przed polem karnym uratował swój zespół od straty gola. W końcowym fragmencie pierwszej połowy dwa razy groźnie atakowali goście, ale bardzo dobrze w bramce Olimpii 2004 spisywał się Mateusz Imianowski broniąc uderzenia Piotra Kozłowskiego.
      

 


       Po zmianie stron aktywniejsi byli elblążanie. Dwa razy groźnie strzelał Jacek Czerniewski, a w 56 min. gospodarze zmarnowali wyborną okazję. Najpierw bramkarz MKS-u obronił dwa razy strzał Graczyka, a po dobitce Kopyckiego z trzech metrów piłka trafiła w słupek. Wreszcie w 69 min. żółto-biało-niebiescy dopięli swego. Po dośrodkowaniu Piotrowskiego z lewej strony boiska do bramki trafił uderzając głową Zieliński. Olimpia 2004 mogła i powinna podwyższyć wynik na kwadrans przed końcem meczu, ale gospodarze zamiast strzelać podawali sobie piłkę w polu karnym, a na koniec niecelnie uderzył Daniel Komorowski. W 82 min. dość niespodziewanie wyrównali goście. Podanie w polu karnym otrzymał Miller, minął Imianowskiego i ze spokojem trafił do pustej bramki. Po zdobyciu gola MKS atakował i był bliski zdobycia kompletu punktów. W ostatniej minucie po strzale Adriana Romanowskiego elblążan kolejny raz uratował Imianowski.
       Olimpia 2004 miała w sobotnim spotkaniu szansę na zwycięstwo. Elblążanie mogli zdobyć drugiego gola. Nie wykorzystali szansy, a konsekwentnie grający MKS odrobił straty. W najbliższych dwóch tygodniach Olimpia 2004 zagra na wyjazdach, a w ostatnim meczu rundy jesiennej podejmie na własnym boisku Granicę Kętrzyn.
      
       Olimpia 2004 Elbląg – MKS Korsze 1:1 (0:0)
      
Zieliński 69 – Miller 82
      
       Zobacz wyniki i tabelę III ligi.
      
       Olimpia 2004: Imianowski, Firlej, Molga, Szawara, Zieliński, Czerniewski (76' Brzezicki), Śmigielski (60' Komorowski), Skierkowski, Piotrowski, Graczyk, Kopycki.
       MKS: Milkiewicz, Piwiszkis (81' Czyrski), Branicki (65' Solecki), Sawicki, Miłoszewski, Sawicki, Krajewski, Roksela, Trafarski (29' Romanowski), Kozłowski, Miller.  


Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama