Remisowa kolejka (piłka nożna)
Wszystkie drużyny z naszego regionu w 28. kolejce IV ligi podzieliły się punktami. Swoje mecze zremisowały Concordia Elbląg, Zatoka Braniewo i Polonia Pasłęk. O ile w przypadku Concordii można mówić o stracie punktów, o tyle wynik osiągnięty przez Zatokę w Ełku należy uznać za bardzo korzystny.
Bez zmian na szczycie czwartoligowej tabeli. Prowadząca dwójka zgodnie zwyciężyła. Jeziorak 6:0 rozgromił lubawski Motor, a Huragan 4:1 ograł Sokoła Ostróda. Na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu iławianie wyprzedzają morążan o 3 oczka.
Remis na własne życzenie
Przez cały mecz Inicjatywa należała do wyżej notowanych gospodarzy i nic nie zapowiadało, że mogą oni w starciu z młodym zespołem z Kętrzyna stracić punkty. W pierwszej części meczu wydarzenia na boisku toczyły się planowo i od 35. minuty gospodarze prowadzili po golu Marka Zawady, który pokonał bramkarza gości uderzeniem z rzutu wolnego z około 18 metrów. Concordia mogła podwyższyć prowadzenie w 40. minucie, ale po dośrodkowaniu Krzysztofa Machińskiego dogodnej sytuacji nie wykorzystał Mariusz Włodarczyk. Jednobramkowe prowadzenie do przerwy uśpiło chyba elblążan, bo w pierwszym kwadransie po zmianie stron dali sobie oni wbić dwa gole i musieli gonić wynik. Najpierw nonszalancką postawę zespołu Lecha Strembskiego wykorzystał Mariusz Libudzki, który skutecznie sfinalizował kontrę Granicy i uderzeniem z 10 metrów pokonał Tomasza Kowalskiego. Pięć minut po tej akcji nie popisała się defensywa Concordii i goście za sprawą Szymona Szmelca cieszyli się po raz drugi. Podrażnieni gospodarze bardzo szybko doprowadzili do remisu, a gola uderzeniem z pola bramkowego zdobył obrońca Michał Lepczak. W samej końcówce Concordia mogła przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale doskonałą okazję zmarnował wprowadzony w 65. minucie Łukasz Gładek, który strzałem z 7 metra przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Bez wątpienia remis w tym meczu należy uznać za niespodziankę.
Concordia Elbląg - Granica Kętrzyn 2:2 (1:0)
1:0 - Zawada (35.), 1:1 - Libudzki (54.), 1:2 - Szmelc (59.), 2:2 - Lepczak (63.)
Concordia: Kowalski - Lepczak, Miller, Machiński, S. Gryka, J. Zielonka (78. Niesiobędzki), Florek, Wiercioch, Włodarczyk (65. Gładek), Zawada, Sielezin
Granica: Malec - M. Połeć, Wojciuszkiewicz, Wojnicki, Aleksandrowicz, Szmelc, Kłosowski, Orzoł, Gierak (78. Piątkowski), Lachowski (70. Zalewski), Libudzki
Sędziował: K. Szczypiński (Iława)
Osłabiona Zatoka wywalczyła punkt
Zatoka pojechała do Ełku bez pięciu zawodników - najlepszego strzelca Daniela Komorowskiego, Konrada Dzwonkowskiego, Przemysława Gruszki, Rafała Jakimczuka i Jacka Gawrysia, dlatego zdobycie punktu należy uznać za bardzo dobry wynik. Co więcej, gospodarze do 70. minuty prowadzili 2:0 i mało kto przypuszczał, że braniewianie są jeszcze w stanie odwrócić losy meczu. Tymczasem sytuację jeden na jeden z drugim bramkarzem Płomienia (tuż po przerwie Godlewski zastąpił niedysponowanego Grycmachera) wykorzystał Marcin Sorkowicz, który zdobył kontaktową bramkę. Ten gol mobilizująco podziałał na przyjezdnych, którzy poszli za ciosem i po kolejnych 10 minutach doprowadzili do remisu. Znów strzelcem gola był Sorkowicz, tym razem uczynił to jednak po strzale z rzutu karnego, podyktowanego za faul w „szesnastce” na jego bracie Łukaszu. O mały włos, a goście z Braniewa pokusiliby się o wygraną, niestety, w samej końcówce piłka po uderzeniu Piotra Rutkowskiego zamiast wpaść do siatki, wylądowała na słupku bramki Płomienia.
Płomień Ełk - Zatoka Braniewo 2:2 (1:0)
1:0 - Onofryjuk (34.), 2:0 - Ślużyński (53.), 2:1, 2:2 - M. Sorkowicz (70., 80. k.)
Płomień: Grycmacher (47. Godlewski) - Pieczywek, Choromański, Sieruta, Koźlik, Onofryjuk, Miśków (70 Sędziak), Stankiewicz, Niedźwiecki, Bierć, Ślużyński
Zatoka: Łastówka - Mościbrocki, Wiliński, Ciepliński, Michnowicz, Rutkowski, Ł. Sorkowicz, Wolak (75 Budkowski), M. Sorkowicz, Sikorski, Gierko (54. Lewandowski)
Sędziował: M. Czyżewski (Olsztyn)
Mecz bez historii
Niezbyt ciekawe widowisko obejrzeli kibice w Giżycku. Obu zespołom nie można odmówić jednego - zaangażowania i woli walki. Gorzej było ze składną grą, a groźne akcje można było policzyć na palcach jednej ręki. Przez większą część czasu gra toczyła się w środku, bez klarownych sytuacji pod którąś z bramek. Końcowy remisowy rezultat jest najsprawiedliwszym rozstrzygnięciem.
Mamry Giżycko - Polonia Pasłęk 0:0
Mamry: Bystrzycki - Koleśnik, K. Modzelewski, Wepa, Bondarenko (46. Rucki), Łastówka, Kolaczuch, Kordela, Opaliński, Reczek, Mogilski (35. Hamernik)
Polonia: Kukliński - Kurgan, Andrusiewicz, Augustyńczyk, Smolak, Płachecki, Jaromiński, Przystasz, Borysiewicz, Rapacki (88. Zych), Bykowski
Sędziował: Kowalski (Olsztyn)
Komplet wyników 28. kolejki IV ligi: Concordia Elbląg - Granica Kętrzyn 2:2, Płomień Ełk - Zatoka Braniewo 2:2, Mamry Giżycko - Polonia Pasłęk 0:0, MKS Szczytno - Mrągowia Mrągowo 1:3, Huragan Morąg - Sokół Ostróda 4:1, Jeziorak Iława - Motor Lubawa 6:0, Vęgoria Węgorzewo - Start Działdowo 0:2, Czarni Olecko - Zamek Kurzętnik 3:0.
Zobacz tabele
Remis na własne życzenie
Przez cały mecz Inicjatywa należała do wyżej notowanych gospodarzy i nic nie zapowiadało, że mogą oni w starciu z młodym zespołem z Kętrzyna stracić punkty. W pierwszej części meczu wydarzenia na boisku toczyły się planowo i od 35. minuty gospodarze prowadzili po golu Marka Zawady, który pokonał bramkarza gości uderzeniem z rzutu wolnego z około 18 metrów. Concordia mogła podwyższyć prowadzenie w 40. minucie, ale po dośrodkowaniu Krzysztofa Machińskiego dogodnej sytuacji nie wykorzystał Mariusz Włodarczyk. Jednobramkowe prowadzenie do przerwy uśpiło chyba elblążan, bo w pierwszym kwadransie po zmianie stron dali sobie oni wbić dwa gole i musieli gonić wynik. Najpierw nonszalancką postawę zespołu Lecha Strembskiego wykorzystał Mariusz Libudzki, który skutecznie sfinalizował kontrę Granicy i uderzeniem z 10 metrów pokonał Tomasza Kowalskiego. Pięć minut po tej akcji nie popisała się defensywa Concordii i goście za sprawą Szymona Szmelca cieszyli się po raz drugi. Podrażnieni gospodarze bardzo szybko doprowadzili do remisu, a gola uderzeniem z pola bramkowego zdobył obrońca Michał Lepczak. W samej końcówce Concordia mogła przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale doskonałą okazję zmarnował wprowadzony w 65. minucie Łukasz Gładek, który strzałem z 7 metra przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Bez wątpienia remis w tym meczu należy uznać za niespodziankę.
Concordia Elbląg - Granica Kętrzyn 2:2 (1:0)
1:0 - Zawada (35.), 1:1 - Libudzki (54.), 1:2 - Szmelc (59.), 2:2 - Lepczak (63.)
Concordia: Kowalski - Lepczak, Miller, Machiński, S. Gryka, J. Zielonka (78. Niesiobędzki), Florek, Wiercioch, Włodarczyk (65. Gładek), Zawada, Sielezin
Granica: Malec - M. Połeć, Wojciuszkiewicz, Wojnicki, Aleksandrowicz, Szmelc, Kłosowski, Orzoł, Gierak (78. Piątkowski), Lachowski (70. Zalewski), Libudzki
Sędziował: K. Szczypiński (Iława)
Osłabiona Zatoka wywalczyła punkt
Zatoka pojechała do Ełku bez pięciu zawodników - najlepszego strzelca Daniela Komorowskiego, Konrada Dzwonkowskiego, Przemysława Gruszki, Rafała Jakimczuka i Jacka Gawrysia, dlatego zdobycie punktu należy uznać za bardzo dobry wynik. Co więcej, gospodarze do 70. minuty prowadzili 2:0 i mało kto przypuszczał, że braniewianie są jeszcze w stanie odwrócić losy meczu. Tymczasem sytuację jeden na jeden z drugim bramkarzem Płomienia (tuż po przerwie Godlewski zastąpił niedysponowanego Grycmachera) wykorzystał Marcin Sorkowicz, który zdobył kontaktową bramkę. Ten gol mobilizująco podziałał na przyjezdnych, którzy poszli za ciosem i po kolejnych 10 minutach doprowadzili do remisu. Znów strzelcem gola był Sorkowicz, tym razem uczynił to jednak po strzale z rzutu karnego, podyktowanego za faul w „szesnastce” na jego bracie Łukaszu. O mały włos, a goście z Braniewa pokusiliby się o wygraną, niestety, w samej końcówce piłka po uderzeniu Piotra Rutkowskiego zamiast wpaść do siatki, wylądowała na słupku bramki Płomienia.
Płomień Ełk - Zatoka Braniewo 2:2 (1:0)
1:0 - Onofryjuk (34.), 2:0 - Ślużyński (53.), 2:1, 2:2 - M. Sorkowicz (70., 80. k.)
Płomień: Grycmacher (47. Godlewski) - Pieczywek, Choromański, Sieruta, Koźlik, Onofryjuk, Miśków (70 Sędziak), Stankiewicz, Niedźwiecki, Bierć, Ślużyński
Zatoka: Łastówka - Mościbrocki, Wiliński, Ciepliński, Michnowicz, Rutkowski, Ł. Sorkowicz, Wolak (75 Budkowski), M. Sorkowicz, Sikorski, Gierko (54. Lewandowski)
Sędziował: M. Czyżewski (Olsztyn)
Mecz bez historii
Niezbyt ciekawe widowisko obejrzeli kibice w Giżycku. Obu zespołom nie można odmówić jednego - zaangażowania i woli walki. Gorzej było ze składną grą, a groźne akcje można było policzyć na palcach jednej ręki. Przez większą część czasu gra toczyła się w środku, bez klarownych sytuacji pod którąś z bramek. Końcowy remisowy rezultat jest najsprawiedliwszym rozstrzygnięciem.
Mamry Giżycko - Polonia Pasłęk 0:0
Mamry: Bystrzycki - Koleśnik, K. Modzelewski, Wepa, Bondarenko (46. Rucki), Łastówka, Kolaczuch, Kordela, Opaliński, Reczek, Mogilski (35. Hamernik)
Polonia: Kukliński - Kurgan, Andrusiewicz, Augustyńczyk, Smolak, Płachecki, Jaromiński, Przystasz, Borysiewicz, Rapacki (88. Zych), Bykowski
Sędziował: Kowalski (Olsztyn)
Komplet wyników 28. kolejki IV ligi: Concordia Elbląg - Granica Kętrzyn 2:2, Płomień Ełk - Zatoka Braniewo 2:2, Mamry Giżycko - Polonia Pasłęk 0:0, MKS Szczytno - Mrągowia Mrągowo 1:3, Huragan Morąg - Sokół Ostróda 4:1, Jeziorak Iława - Motor Lubawa 6:0, Vęgoria Węgorzewo - Start Działdowo 0:2, Czarni Olecko - Zamek Kurzętnik 3:0.
Zobacz tabele
BAR