Remisowy mecz Olimpii 2004 (piłka nożna)

Elblążanie zremisowali na własnym boisku z wiceliderem IV ligi MKS Korsze 2-2 (1-0). Kto wie, czy wynik nie byłby lepszy, gdyby nie czerwona kartka dla Marcina Sierechana w 43 minucie gry.
Początek meczu należał do elblążan. Już w 10 min. z prawej strony dośrodkował Adam Niedźwiedzki, pierwszy strzał zablokowali obrońcy, ale poprawka z 14 metrów Marcina Sierechana była celna. MKS mógł wyrównać już 4 minuty później, lecz strzał Michała Millera z rzutu wolnego z 18 metrów obronił w dobrym stylu Mateusz Imanowski. W 28 min. doskonałą sytuację dla gości zmarnował Paweł Sawicki, który starał się przelobować elbląskiego bramkarza, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. W 40 min. Olimpia powinna prowadzić 2-0, lecz niestety doskonałej sytuacji nie wykorzystał Niedźwidzki, który mając przed sobą jedynie bramkarza z Korsz przeniósł piłkę nad poprzeczką. Decydująca dla losów spotkania okazała się 43 min., gdy Sierechan po faulu zobaczył drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.
Od początku drugiej połowy grający z przewagą jednego piłkarza goście zaczęli dyktować warunki gry. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 48 min. Piotr Kozłowski zagrał prostopadle do Pawła Sawickiego, a ten wykorzystał doskonałą sytuację strzelając w długi róg bramki Imanowskiego. 4 minuty później było jeszcze gorzej. Po błędzie obrony, przed elbląskim bramkarzem znalazł się Damian Sawicki i trafił bez problemów do bramki. Obraz gry zmienił się w 64 min., gdy z boiska zszedł ukarany czerwoną kartką strzelec drugiej bramki Sawicki. Olimpia atakowała i w 78 min. doprowadziła do remisu. Jacek Bykowski idealnie podał w tempo do Kamila Kopyckiego a ten wykorzystał sytuację „sam na sam”. Do końca meczu trwała „nawałnica” elbląskiego zespołu, któremu niestety nie udało się strzelić trzeciego gola. W 90 min. doskonałą okazję miał Bykowski, lecz piłka po jego strzale głową minęła bramkę gości. Szkoda czerwonej kartki, bo w osłabieniu straciliśmy dwie bramki. Gdy siły się wyrównały znowu mieliśmy przewagę, niestety nie udało się wygrać- powiedział po meczu obrońca Olimpii Mariusz Miller.
Olimpia pokazała ambicję i przy odrobinie szczęścia mogła zgarnąć trzy punkty. Szkoda, że kilka słabszych meczów zdecydowało o tym, że elblążanie nie awansują, tym bardziej, że jak pokazał dzisiejszy mecz MKS Korsze nie jest wcale od Olimpii zespołem lepszym. Dwie kolejki przed końcem rozgrywek awans do III ligi zapewniła sobie Zatoka Braniewo, która rozgromiła w Pasłęku Polonię 6-1.
Olimpia: Imanowski- Miller, Czerniewski, Brzezicki, Piotrowski, Zienkiewicz, Kopycki, Jaromiński, Sierechan, Bykowski, Niedźwiedzki (46' Sambor)
MKS: Zalewski- Branicki, Fedczak, Sawicki D., Solecki, Sawicki P. (85' Bednarczyk), Roksela, Piwiszkis (85' Szwarc), Sawicki P.,Kozłowski (70' Krajewski), Miller (60' Romanowski)
Od początku drugiej połowy grający z przewagą jednego piłkarza goście zaczęli dyktować warunki gry. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 48 min. Piotr Kozłowski zagrał prostopadle do Pawła Sawickiego, a ten wykorzystał doskonałą sytuację strzelając w długi róg bramki Imanowskiego. 4 minuty później było jeszcze gorzej. Po błędzie obrony, przed elbląskim bramkarzem znalazł się Damian Sawicki i trafił bez problemów do bramki. Obraz gry zmienił się w 64 min., gdy z boiska zszedł ukarany czerwoną kartką strzelec drugiej bramki Sawicki. Olimpia atakowała i w 78 min. doprowadziła do remisu. Jacek Bykowski idealnie podał w tempo do Kamila Kopyckiego a ten wykorzystał sytuację „sam na sam”. Do końca meczu trwała „nawałnica” elbląskiego zespołu, któremu niestety nie udało się strzelić trzeciego gola. W 90 min. doskonałą okazję miał Bykowski, lecz piłka po jego strzale głową minęła bramkę gości. Szkoda czerwonej kartki, bo w osłabieniu straciliśmy dwie bramki. Gdy siły się wyrównały znowu mieliśmy przewagę, niestety nie udało się wygrać- powiedział po meczu obrońca Olimpii Mariusz Miller.
Olimpia pokazała ambicję i przy odrobinie szczęścia mogła zgarnąć trzy punkty. Szkoda, że kilka słabszych meczów zdecydowało o tym, że elblążanie nie awansują, tym bardziej, że jak pokazał dzisiejszy mecz MKS Korsze nie jest wcale od Olimpii zespołem lepszym. Dwie kolejki przed końcem rozgrywek awans do III ligi zapewniła sobie Zatoka Braniewo, która rozgromiła w Pasłęku Polonię 6-1.
Olimpia: Imanowski- Miller, Czerniewski, Brzezicki, Piotrowski, Zienkiewicz, Kopycki, Jaromiński, Sierechan, Bykowski, Niedźwiedzki (46' Sambor)
MKS: Zalewski- Branicki, Fedczak, Sawicki D., Solecki, Sawicki P. (85' Bednarczyk), Roksela, Piwiszkis (85' Szwarc), Sawicki P.,Kozłowski (70' Krajewski), Miller (60' Romanowski)
ppz