Reprezentant z Elbląga (piłka nożna)

Ma 25 lat i na co dzień pracuje w jednym z elbląskich pubów jako barman. Od trzech lat, na początku amatorsko, a od jakiegoś czasu zawodowo, kopie piłkę na plaży. Arkadiusz Stępień, bo on nim mowa, zadebiutował w reprezentacji Polski w Beach Soccer. Wraz z kolegami wywalczył w Atenach awans do grupy A Europejskiej Ligi Beach Soccera.
W ten weekend z elbląskim Elwo Etna na plaży w Niechorzu Arkadiusz Stępień gra w V Finale Mistrzostw Polski w piłce nożnej plażowej. Przed wyjazdem rozmawialiśmy z nim o dotychczasowej przygodzie z piłką i planach sportowych na najbliższą przyszłość.
Zupełnie normalnie, można powiedzieć, przypadkowo. Jak każdy chłopak grałem od dziecka w piłkę, później próbowałem swoich sił w klubie Olimpia za czasów trenera Adama Fedoruka. Trenowałem przez krótki czas, ale ostatecznie zarzuciłem treningi na trawie. Dużo grałem za to na hali, na początku rekreacyjnie, a gdzieś tak od czterech lat troszkę poważniej, od początku w tej samej drużynie Elwo Etna Elbląg. Nie wiem nawet, w którym momencie padła propozycja, żeby pojechać do Sztutowa, gdzie istniała już profesjonalna drużyna beach soccera, i spróbować swoich sił w grze na piasku. Za pierwszym razem nic z tego nie wyszło, ale nie załamaliśmy się tym i po roku wywalczyliśmy awans do Mistrzostw Polski. Tak można w skrócie streścić moją przygodę z beach soccerem.
To kiedy zyskała ona przyśpieszenia?
Podczas ostatnich eliminacji do MP rozgrywanych w Kadynach na początku czerwca. Obecny na nich był manager reprezentacji Michał Sieczko, któremu do gustu przypadła moja gra i otrzymałem powołanie do reprezentacji. Było to dla mnie ogromne zaskoczenie, ale z radością pojechałem do Poddębic koło Łodzi na zgrupowanie przed turniejem eliminacyjnym w Atenach.
W Poddębicach potwierdziłeś swoją formę, bo znalazłeś się w dziesiątce, która poleciała do Grecji.
No tak, troszkę pomogło mi szczęście, bo jeden z 12 trenujących na zgrupowaniu chłopaków ze względów osobistych wypadł ze składu i rzeczywiście pojechałem do Aten. Na obozie zetknąłem się, można tak powiedzieć, z profesjonalnym beach soccerem. Zagrywki, schematy, gracze, którzy od lat rywalizują na najwyższym w Polsce poziomie. Chłopaki z drużyny, dużo bardziej doświadczeni, przyjęli mnie bardzo fajnie, w ogóle nie było czuć, że jestem nowy. Same zawody w Atenach okazały się sukcesem. Mimo porażki w karnych z Węgrami awansowaliśmy, bo pokonaliśmy Anglię. Teraz przed nami mecze z najmocniejszymi w Europie - Hiszpanią, Włochami, Francją. W Atenach zagrałem w obu meczach, bramki, co prawda, nie strzeliłem, ale z debiutu jestem zadowolony.
Awansowaliście z kadrą do grupy A. Co więc dalej?
Z reprezentacją mam podpisany kontrakt na rok, przez rok będę grał, brał udział w zgrupowaniach kadry. O tym, czy jednak będę występował na boisku, decyduje trener. Plany... hmm… mnóstwo. Turnieje i mistrzostwa, na które chciałbym bardzo pojechać. Już w dniach 13-15 lipca I edycja grupy A Europejskiej Ligi Beach Soccera w San Benedetto we Włoszech. Kolejny taki turniej zaczyna się 19 lipca w Portimao, pod koniec lipca zawody w Tignes (Francja), a ostatnia IV edycja ELBS w dniach 3-5 sierpnia na Majorce. Bardzo chciałbym otrzymać powołanie i pojechać tam razem z reprezentacją. Takim moim cichym celem jest gra na Mistrzostwach Świata w BS, które odbędą się w Brazylii w pierwszej dekadzie listopada.
A co z drużyną klubową Elwo Etna?
W ten weekend [6-8 lipca - przyp. BAR] gramy w Niechorzu w V MP Polski w Beach Soccer. Jedziemy walczyć o jak najwyższe miejsce i awans do sierpniowego Pucharu Polski, w którym zagra 12 najlepszych ekip w kraju.
Czego ci więc życzyć na koniec?
Czy ja wiem? Po prostu, żeby wszystko toczyło się jak do tej pory, dopisywało zdrowie i omijały kontuzje.
Zupełnie normalnie, można powiedzieć, przypadkowo. Jak każdy chłopak grałem od dziecka w piłkę, później próbowałem swoich sił w klubie Olimpia za czasów trenera Adama Fedoruka. Trenowałem przez krótki czas, ale ostatecznie zarzuciłem treningi na trawie. Dużo grałem za to na hali, na początku rekreacyjnie, a gdzieś tak od czterech lat troszkę poważniej, od początku w tej samej drużynie Elwo Etna Elbląg. Nie wiem nawet, w którym momencie padła propozycja, żeby pojechać do Sztutowa, gdzie istniała już profesjonalna drużyna beach soccera, i spróbować swoich sił w grze na piasku. Za pierwszym razem nic z tego nie wyszło, ale nie załamaliśmy się tym i po roku wywalczyliśmy awans do Mistrzostw Polski. Tak można w skrócie streścić moją przygodę z beach soccerem.
To kiedy zyskała ona przyśpieszenia?
Podczas ostatnich eliminacji do MP rozgrywanych w Kadynach na początku czerwca. Obecny na nich był manager reprezentacji Michał Sieczko, któremu do gustu przypadła moja gra i otrzymałem powołanie do reprezentacji. Było to dla mnie ogromne zaskoczenie, ale z radością pojechałem do Poddębic koło Łodzi na zgrupowanie przed turniejem eliminacyjnym w Atenach.
W Poddębicach potwierdziłeś swoją formę, bo znalazłeś się w dziesiątce, która poleciała do Grecji.
No tak, troszkę pomogło mi szczęście, bo jeden z 12 trenujących na zgrupowaniu chłopaków ze względów osobistych wypadł ze składu i rzeczywiście pojechałem do Aten. Na obozie zetknąłem się, można tak powiedzieć, z profesjonalnym beach soccerem. Zagrywki, schematy, gracze, którzy od lat rywalizują na najwyższym w Polsce poziomie. Chłopaki z drużyny, dużo bardziej doświadczeni, przyjęli mnie bardzo fajnie, w ogóle nie było czuć, że jestem nowy. Same zawody w Atenach okazały się sukcesem. Mimo porażki w karnych z Węgrami awansowaliśmy, bo pokonaliśmy Anglię. Teraz przed nami mecze z najmocniejszymi w Europie - Hiszpanią, Włochami, Francją. W Atenach zagrałem w obu meczach, bramki, co prawda, nie strzeliłem, ale z debiutu jestem zadowolony.
Awansowaliście z kadrą do grupy A. Co więc dalej?
Z reprezentacją mam podpisany kontrakt na rok, przez rok będę grał, brał udział w zgrupowaniach kadry. O tym, czy jednak będę występował na boisku, decyduje trener. Plany... hmm… mnóstwo. Turnieje i mistrzostwa, na które chciałbym bardzo pojechać. Już w dniach 13-15 lipca I edycja grupy A Europejskiej Ligi Beach Soccera w San Benedetto we Włoszech. Kolejny taki turniej zaczyna się 19 lipca w Portimao, pod koniec lipca zawody w Tignes (Francja), a ostatnia IV edycja ELBS w dniach 3-5 sierpnia na Majorce. Bardzo chciałbym otrzymać powołanie i pojechać tam razem z reprezentacją. Takim moim cichym celem jest gra na Mistrzostwach Świata w BS, które odbędą się w Brazylii w pierwszej dekadzie listopada.
A co z drużyną klubową Elwo Etna?
W ten weekend [6-8 lipca - przyp. BAR] gramy w Niechorzu w V MP Polski w Beach Soccer. Jedziemy walczyć o jak najwyższe miejsce i awans do sierpniowego Pucharu Polski, w którym zagra 12 najlepszych ekip w kraju.
Czego ci więc życzyć na koniec?
Czy ja wiem? Po prostu, żeby wszystko toczyło się jak do tej pory, dopisywało zdrowie i omijały kontuzje.
BAR