UWAGA!

Robert Karaś miał wypadek na trasie: "Wrócę silniejszy" (aktualizacja)

2021-06-28
Aktualizowany 2021-06-29 07:10
 
Elbląg, Robert Karaś podczas spotkania z uczniami SSP nr 3 w Elblągu
Robert Karaś podczas spotkania z uczniami SSP nr 3 w Elblągu (fot. Anna Dembińska, archiwum portEl.pl)

Pochodzący z Elbląga Robert Karaś w poniedziałek o godz. 7 rozpoczął próbę bicia rekordu świata na dystansie pięciokrotnego Ironman. Niestety, na 366 km trasy rowerowej miał wypadek i nie ukończy rywalizacji....- Walczyłem od początku do końca, chcąc znacząco pobić rekord świata. Wrócę silniejszy. Dziękuję, że byliście dziś ze mną! - napisał na swoim profilu na Facebooku.

Robert Karaś jest aktualnym rekordzistą świata na dystansie podwójnego i potrójnego Ironmana. Pierwszy z dystansów (7,6 km pływania, 360 km na rowerze i 84,4 km biegu) ukończył w 2019 roku w czasie 18 godzin i 44 minut, drugi (11,4 pływania, 540 km na rowerze i 126,6 km biegu) - w 2018 roku w 30 godzin i niecałe 49 minut, zdobywając w obu przypadkach tytuł mistrza świata.

W poniedziałek, 28 czerwca, o godz. 7 rano we francuskiej miejscowości Colmar rozpoczął kolejne wyzwanie. Tym razem czeka na niego dystans pięciokrotnego Ironman, czyli 19 km pływania, 900 km na rowerze i 211 km biegu! A chce tego dokonać w czasie poniżej 71 godzin, 7 minut i 24 sekund, bo tyle wynosi ustanowiony w 2019 roku rekord świata Niemca Richarda Junga, który  również będzie startował we francuskich zawodach.

- Cel. Nowy rekord świata. Link do śledzenia wyników wrzucimy przed startem. Trzymajcie kciuki – napisał elbląskie triathlonista na swoim profilu facebookowym.

Robert Karaś ma 31 lat, pochodzi z Elbląga. - Po raz pierwszy triathlon zobaczyłem na You Tube. Widziałem, jak zawodnicy Ironman kończyli ten wyścig - nawet na kolanach, zmęczeni, odwodnieni. Nie mogłem w to wszystko uwierzyć i sam chciałem się przekonać, jak to smakuje, jakie to jest trudne, poczuć ten ból. Po pierwszym Ironmanie od razu wiedziałem „to jest to”. Zakochałem się w tym sporcie – tak Robert Karaś mówił o swoich początkach w triathlonie podczas jednego ze spotkań w Elblągu, które odbyło się dwa lata temu.

- Mój przykładowy tydzień składa się z 18 jednostek treningowych, od poniedziałku do soboty - mówił wówczas Robert Karaś. - Każdego dnia mam pływanie, rower i bieg. Niedziela jest na regenerację. Na treningu pływackim spędzam około godziny i 15 minut, w tym czasie przepływam 4-5 km. Na rowerze spędzam podczas jednego treningu od 2 do 4 godzin, maksymalnie pięć, to zależy od okresu treningowego. I pokonuje wtedy na rowerze 60-150 km podczas jednostki treningowej. Jeśli chodzi o bieganie, to średnio w tygodniu pokonuję około 100 km, na każdym treningu ok. 20 km – opowiadał „człowiek z żelaza”.

Czy Robertowi uda się pobić rekord świata na dystansie pięciokrotnego Ironmana? Jego zmagania można śledzić na bieżąco tutaj, a wideo relację przeprowadza na profilu Roberta na Facebooku Łukasz Grass. W zawodach na tym dystansie bierze udział 20 sportowców, w tym trzech Polaków. Przed nimi prawie trzy doby rywalizacji z konkurentami i samym sobą. 

  Elbląg, Robert Karaś po wypadku trafił do szpitala. Jest w dobrym stanie (zdjęcie z fan page'a Roberta Karasia)
Robert Karaś po wypadku trafił do szpitala. Jest w dobrym stanie (zdjęcie z fan page'a Roberta Karasia)

 

Aktualizacja z godz. 12.20: Po pierwszej konkurencji - pływaniu - Robert Karaś jest pierwszy! 19 km w 50-metrowym basenie pokonał w 4 godziny, 38 minut i 35 sekund. Teraz wyruszył na 900-kilometrową trasę rowerową (jedno okrążenie ma niespełna 9 km).

 

Aktualizacja z wtorku godz. 7: - Niestety na 366 kilometrze odcinka rowerowego, przy prędkości około 40km/h, na nieoświetlonej drodze wyleciałem z trasy. Na szczęście badania w szpitalu wykluczyły poważne urazy i skończyło się na utracie przytomności, mocnym poobijaniu i sportowej złości. Właśnie wróciłem do domu i czytam Wasze komentarze pełne wsparcia. Dziękuję! Walczyłem od początku do końca, chcąc znacząco pobić rekord świata. Wrócę silniejszy. Dziękuję, że byliście dziś ze mną! - napisał Robert Karaś na swoim profilu facebookowym. Do chwili wypadku Robert prowadził z dużą przewagą nad rywalami. 

Obecnie w zawodach prowadzi Niemiec Richard Jung (aktualny rekordzista świata), drugie miejsce zajmuje Polak Adrian Kostera. Przed nimi jeszcze ok. 450 km na rowerze i 211 km biegu. 

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Trzymamy kciuki
  • Szacun za wysiłek włożony w pasję!
  • qwa, a ja po godzinie siłowni myślę, że jestem mistrzem. hahahhahaha
  • ma chłopak mega wytrzymały organizm, widać że kręci go to co robi, kibicuję żeby się udało.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    22
    2
    sportowiec65(2021-06-28)
  • Czy w tym przypadku możemy jeszcze mówić, że sport to zdrowie?
  • Powodzenia, czekamy aż wygrasz ten najpopularniejszy wyścig na Hawajach
  • Ile ma lat? 31? Chyba pomylka
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    trapczan(2021-06-28)
  • Był sam czy z Agnieszką W?
  • Teofilku a co ty o tym myślisz? Wypowiedz się proszę bo niewiem co o tym myśleć. Ja jako wierny pisior nie mam własnego zdania i jestem w rozterce. Jaka jest linia partii na ten temat?
  • Wielki szacunek, naprawdę wielki. Z drugiej strony - na jak długo jeszcze starczy jemu sił i zdrowia? Zostać mistrzem świata i za kilka lat stać w kolejkach do lekarza lub czekać na kolejne operacje, na które nie będzie jego stać i zacznie się tzw. "pan da", zbiórki pieniędzy na kosztowne operacje - oczywiście za granicą. Podziwiam zapał i zaangażowanie, jest jeszcze młody i bardzo silny, ale to odbije się w pózniejszych latach, co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości. Jeśli nie pomyśli o swojej dalszej przyszłości to nikt za niego tego nie zrobi. Puchary, ordery, szacunek innych ludzi bledną wobec chorób i dolegliwości.
  • Pan Premier Jarosław Kaczyński i cała prawica trzymają kciuki za dobry, udany start. W kwestii sponsora również nie powinno być żadnych problemów. Panie Robercie, jeśli na mecie powie Pan do kamer, że PiS jest Pana ulubioną partią, Polska Fundacja Narodowa zasponsoruje Panu darmowy, biało-czerwony płaszcz przeciwdeszczowy z orłem na piersi oraz powrót do domu pociągiem. Proszę przekazać pozdrowienia dla Pani Agnieszki!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11
    2
    PeofilSkorupa(2021-06-28)
  • Toć Aga w ciąży jest haha
Reklama