UWAGA!

----

Sędziowie też faulują (piłka ręczna)

 Elbląg, Sędziowie też faulują (piłka ręczna)
(fot. PS)

Gorąca atmosfera wśród zbulwersowanych kibiców towarzyszyła piłkarkom podczas końcowych minut meczu 18. kolejki ekstraklasy elbląskiego Startu z gdyńskim Łączpolem. Sprowokowały ją kontrowersyjne decyzje arbitrów prowadzących to spotkanie. Start Elbląg - Łączpol Gdynia 28:30 (15:16).

Początek spotkania był wyrównany, potem lepszą skuteczność rzutową zaprezentowały gdynianki, które w 10 min. po bramce Moniki Andrzejewskiej prowadziły 8:4. Sytuacja uległa zmianie, gdy w bramce elblążanek pojawiła się Karolina Ziajka i zredukowała skuteczność ataków Łączpolu. Na efekt nie czekano długo, bo w 19 min. po bramce z kontry Alesii Mihdaliovej notowano już remis 9:9. W 23 min. znakomicie usposobiona w tym dniu Katarzyna Tutaj wyprowadziła elblążanki na prowadzenie 12:11. Do końca pierwszej części meczu trwał bój bramka za bramkę.
     Drugą połowę skuteczniej rozpoczęły przyjezdne, powiększając przewagę do trzech bramek, ale riposta elblążanek była błyskawiczna. Po trafieniu Tutaj w 36 min. notowano remis 19:19. W 42 min. po dynamicznym rozegraniu ataku pozycyjnego i bramce skrzydłowej Magdaleny Dolegało, Start prowadził 24:23. W chwilę później Iwona Łoś obroniła rzut karny Moniki Stachowskiej, ale to Łączpol poderwał się do ataków i w 48 min. po trafieniu Karoliny Sulżyckiej prowadził 28:24. Gdynianki straciły jednak impet i w 54 min. elblążanki przegrywały tylko 27:28, a wynik meczu był sprawą otwartą. Wtedy do akcji wkroczyli arbitrzy, którzy odgwizdali celne trafienie Moniki Aleksandrowicz po ewidentnym błędzie kroków tej zawodniczki. Ostro zareagował trener Andrzej Drużkowski i zobaczył żółtą kartkę. W 57 min. arbitrzy ponownie zostali skarceni przez Drużkowskiego za sprzyjające gdyniankom decyzje. Trener elblążanek otrzymał karę 2 minut. Kibice skandowali: „drukarze”, „hańba”, a osłabione wykluczeniem zawodniczki elblążanki nie były już w stanie doprowadzić w tym meczu choćby do zasłużonego remisu.
     Dodajmy, że w pierwszej wersji mecz w Elblągu miał prowadzić duet sędziów z Płocka. Do zmiany obsady doszło tuż przed spotkaniem. Dodajmy też, że duet arbitrów Sołodko otrzymał od Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej nominację do prowadzenie meczów III rundy męskiej i kobiecej Ligi Mistrzów. W aktualnej dyspozycji na takie wyróżnienie chyba nie zasłużył.
     
     Składy drużyn
     Start: Ziajka, Łoś, Miecznikowska - Dolegało 4, Stelina, Sądej 3, Cekała, Tutaj 8, Mihdaliova 6, Szklarczuk 3/2, Celka, Joszczuk 4/1. Trener Andrzej Drużbowski. Kary 8 min.
     Łączpol: Shyverska – Stachowska 8/3, Aleksandrowicz 6, Andrzejewska 6, Sulżycka 5, Wasak 3/1, Szejerka 1, Szott 1. Trener Grzegorz Gościński. Kary 2 min.
     Sędziowali: Arkadiusz Sołodko (Legionowo) i Leszek Sołodko (Warszawa). Widzów 300.
     

 


     Dwugłos trenerów
      Andrzej Drużkowski, trener Startu: - Mecz z Łączpolem powinniśmy co najmniej zremisować. Dziękuję dziewczynom za ambitną walkę i zaangażowanie. Zagrały bardzo dobre spotkanie, ale była 57 min…
     Grzegorz Gościński, trener Łączpolu: - Dziewczyny były mentalnie nieprzygotowane do tak trudnego pojedynku ze Startem. Było za dużo przestojów w grze, słabsza gra w obronie i sporo niewykorzystanych sytuacji na zdobycie bramek. Pomimo to zwycięstwo cieszy.


Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • No chyba tacy juz sa WSZYSCY POLSCE SEDZIOWIE, nie tylko w sporcie, ale i w instytucjach publicznych. Ja bym wszystkich ich rozstrzelal, bo. .. .. bo. .. .. Bo tak !!! Ale decyzji sadziow sie nie podwaza; i tyle. ich tez kiedys dopadnie sprawiedliwosc. Ale jest tez druga strona takiej sprawy, otoz. .. Jestesmy z biednego jak wiecie miasteczka, a nasze kluby sportowe i firmy ktore sa sponsorami tez musza z czegos ZYC. Wiec zarabianie na handlowaniu wynikami meczow ( czyli olewanie tej ostatniej garstki kibicow ) staje sie czyms normalnym, a kwestia czasu jest tylko aby to wyszlo na swiatlo dzienne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    KRYTYK SZTUKI(2008-02-11)
  • HAHAHA jak to czytam to mi się przypominają czasy kiedy ja trenowałem "Ręczną". Rozgrywało się wiele meczy i sędziów w zasadzie się nie pamięta, oprócz jedynego duetu który zapamiętałem : Mikosz i Strzała. Ta para sędziowska potrafiła w Gdańsku dla swoich zawodników robić cuda :). Gdańsk u nas przegrywał i to bez wielkiego wysiłku z naszej strony, gorzej było w Gdańsku. Tam dzięki tej parze sędziowskiej chłopaki wygrywali. Szkoda, że wtedy nie były tak łatwo dostępne kamery, byłby to świetny dowód dla odpowiednich służb. Pamiętam jak raz się umówiliśmy, że nie będziemy dyskutować z sędziami jak ci będą dyktować błędne decyzje, po prostu po takiej decyzji okładaliśmy piłkę na ziemi i bez słowa wracaliśmy do obrony (potrafili gwizdać spalony jak zawodnik odbijał się z siódmego lub ósmego metra). wygraliśmy wtedy bodajże jedna bramką i po meczu jeden z nas podszedł do sędziów i powiedział: "I co z sędziami nie da sie wygrać co?" Pozdrawiam wszystkich co pamiętają ten numer.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Znający temat(2008-02-11)
Reklama