UWAGA!

----

Sekundy dzieliły elblążan od remisu (piłka ręczna)

 Elbląg, Sekundy dzieliły elblążan od remisu (piłka ręczna)
(fot. PS)

Mecz Techtransu Daradu z Azotami Puławy miał dwa oblicza. Pierwszą połowę, fatalną w wykonaniu elblążan, którzy nie potrafili spokojnie rozgrywać piłki i tracili ją po własnych błędach. W drugiej za sprawą elblążan widowisko nabrało rumieńców, a emocje sięgnęły szczytu. Do wywalczenia przez gospodarzy przynajmniej jednego punktu i pełni szczęścia zabrakło kilkunastu sekund. Techtrans Darad Elbląg - Azoty Puławy 26:27 (11:17).

Goście przed meczem nie ukrywali, że przyjechali powalczyć o zwycięstwo. Jeszcze na dobre nie rozgrzały się trybuny z klubem kibica Techtransu Daradu, a Azoty po bramkach Marcina Kurowskiego, Grzegorza Mazura i indywidualnej kontrze Grzegorza Balickiego prowadziły 3:1. Elblążanie doprowadzili do remisu 4:4 po trafieniu Łukasza Marca, ale nie potrafili podtrzymać dobrej passy. Przewaga gości ponownie wzrosła. Mogła być wyższa niż dwie bramki, gdyby nie skuteczna interwencja Marcina Głębockiego, który wybronił rzut karny Grzegorza Balickiego. Jednak ta sytuacja nie wpłynęła negatywnie na ekipę puławian. Efektownie rozgrywali oni „koronkę” w atakach pozycyjnych, wykorzystując każdy błąd elbląskiej defensywy. W 24 min., po trafieniu Roberta Nowakowskiego, Azoty prowadziły 12:7. Trener elblążan poprosił o czas, ale efektu po rozmowie z piłkarzami na boisku widać nie było. Azoty grały swoje, wykorzystując osłabienia zespołu Techtransu Daradu w czasie kar jego piłkarzy. Sześć bramek nadwyżki do przerwy to dorobek drużyny Gienadija Kamelina
     Po przerwie sytuacja zmieniła się diametralnie. Kibice przecierali oczy, obserwując odmienioną siódemkę elblążan. Pierwsze minuty to bramka za bramkę, ale z upływem czasu przewaga Azotów zaczęła topnieć. Odnalazł zrozumienie z kolegami z drużyny Mariusz Gujski, do którego adresowano piłkę, a on zmniejszał dystans bramkowy do Azotów. O sukcesie Azotów zadecydowała fatalna końcówka w grze elblążan. W 51 min. karę 2 minut otrzymał Michał Janusiewicz, a puławianie prowadzili wówczas 24:21. Po dwóch bramkach Gujskiego w 54 min. elblążanie złapali kontakt 23:24 i wówczas ponownie Michał Janusiewicz nie zapanował nad nerwami, krytykując decyzję arbitrów. Była to trzecia kara tego piłkarza, a w konsekwencji czerwona kartka i osłabienie elblążan w bardzo ważnej fazie meczu, decydującej o końcowym wyniku. Do 58 min. Azoty utrzymywały dwubramkową przewagę. Dwa trafienia Gujskiego doprowadziły do remisu 26:26. Elblążanie mieli szansę na zwycięskiego gola, lecz Valenty Koshovy popisał się skuteczną paradą, a szalę zwycięstwa dla Azotów na kilka sekund przed końcową syreną przechylił Grzegorz Mazur.
     

 


     
     Składy i bramki
     Techtrans Darad: Głębocki, Wróbel - Marzec 3, Perwenis 4, Borsukowicz 2/1, Jankowski, Korzeniowski 1, Januszewski 1, Gujski 10, Maluchnik, Fonferek, Janusiewicz 3, Malandy 2. Trener Ryszard Słaba. Kary 12 min.
     Azoty: Koshowy, Wyszomirski - Balicki 6, Kurowski 5, Lasoń 2, Pawluś, Nowakowski 4/1, Buchwald, Witkowski, Mazur 6, Szyba 4. Trener Gienadij Kamelin. Kary 4 min.
     
     Sędziowali: Marek Baranowski (Warszawa) i Bogdan Lemanowicz (Płock). Widzów 500.
     Dwugłos trenerów
     Trener Ryszard Słaba: W szatni w czasie przerwy powiedziałem chłopakom, że gra się do końca i stać ich na nadrobienie strat. Poskutkowało, bo doprowadziliśmy do remisu. O przegranym meczu zadecydowała przede wszystkim słabsza pierwsza połowa w naszym wykonaniu.
     Trener Gienadij Kamelin: W drugiej połowie moi zawodnicy myśleli, że mają zwycięstwo w kieszeni. Gra się jednak do końca, a szczęście nam dopisało w końcówce tego meczu. Cieszymy się z powiększenia dorobku punktowego, a ja mam nadzieję, że taki przestój, jak w Elblągu, przy naszym wysokim prowadzeniu już się nie powtórzy w kolejnych meczach ekstraklasy.


Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Chciałem w weekend isc na mecz recznej, spojrzałem do dziennika elbląskiego a tam żadnej informacji o meczu. Wiec nie poszedłem pewny że nie ma. Żenuła.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    1
    Żenuła(2008-02-04)
  • trzeba bylo spojrzec do piatkowego wydania - byla zapowiedz meczu i pilkarzy i pilkarek recznych
  • elblaski on jest tylko z nazwy. olsztynskie popluczyny. zero komentarzy, zero publicystyki, istna gazetka scienna vel slup ogloszeniowy. przykro tak pisac o gazecie z wlasnego miasta, ale taka jest niestety smutna prawda.
  • ale zawsze jest na posterunku nasz pan Andrzej, którysprawozdanie z meczu napisze w takim stylu że nie będzie trzeba na mecze chodzić, a facet zna się na wszystkim:sport, publicystyka a i jak trzeba to pogodę zapowie-nic tylko pozazdrościć!!!!Ciekawe za jaki czas ten wpis zostanie wywalony
Reklama