UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Siatkarki Truso niespodziewanie pokonały lidera

 
Elbląg, Siatkarki Truso niespodziewanie pokonały lidera
fot. Anna Dembińska

Energa MKS Truso Elbląg sprawiła swoim kibicom ogromną niespodziankę. Skazane na porażkę z liderem II-ligowych rozgrywek elblążanki, zagrały bardzo dobry mecz i pokonały Spójnię Stargard 3:2. Zobacz zdjęcia.

Zespół Andrzeja Jewniewicza i Wojciecha Samulewskiego będzie w tym sezonie walczył o utrzymanie w II lidze. Runda zasadnicza trwa jednak nadal, a trenerzy pracują ze swoimi podopiecznymi, by jak najlepiej przygotować je do walki w fazie play-out. W poprzedniej kolejce elblążanki rozegrały bardzo dobre spotkanie w Kościanie i mogło to zwiastować, że w kolejnym meczu będą chciały pokazać się własnym kibicom z jak najlepszej strony. Nikt chyba jednak nie spodziewał się, że urwą punkty drużynie, która miała ich na swoim koncie aż o trzydzieści trzy więcej.

Gospodynie nie rozpoczęły tego spotkania dobrze. Myliły się w przyjęciu, nie broniły ataków rywalek i przegrywały 4:8. Elblążanki sporo punktów zdobyły po błędach przeciwniczek, po własnych atakach zdobyły ich niewiele. Zawodniczki Spójni powiększały prowadzenie, które w pewnym momencie urosło do siedmiu oczek. Truso walczyło o zminimalizowanie strat, jednak zdołało odrobić jedynie dwa punkty. Set zakończył się wygraną przyjezdnych 25:20.

Niezrażone tym wynikiem elblążanki po zmianie stron walczyły z rywalkami jak równy z równym, a po asie serwisowym wyszły na prowadzenie 6:5. Dobrze atakowała Katarzyna Szostak oraz Julia Łukaczyk i o przerwę zmuszony był poprosić szkoleniowiec Stargardu. Po wznowieniu jego podopieczne popisywały się mocnymi atakami i doprowadziły do wyrównania po 13. Wtedy zareagował Andrzej Jewniewicz zapraszając swoje zawodniczki na rozmowę. Sugestie szkoleniowca przyniosły pożądany efekt. Elblążanki posłały asa, dobrze zaatakowała Adrianna Dziąbowska, skuteczny blok postawiła Paulina Markowicz i Truso odskoczyło na trzy punkty. Rywalki nie odpuszczały i doprowadziły do wyrównania 24:24. Końcówka należała do gospodyń, które wygrały 27:25 i wyrównały stan rywalizacji na 1:1.

Podbudowane elblążanki świetnie rozpoczęły trzecią partię. Bezbłędnie atakowała Adrianna Dziąbowska oraz kapitan Truso i przy stanie 5:1 o przerwę poprosił trener Spójni. Nie wybiło to z rytmu naszych siatkarek, które utrzymywały kilkupunktową przewagę. Gdy skończyły cztery kolejne piłki odskoczyły już na sześć oczek (18:12) i wydawało się, że nie mogą już przegrać tego seta. Niestety zaczęły popełniać proste błędy, a rywalki mozolnie odrabiały straty. Zdobyły aż siedem punktów, przy tylko jednym Truso. Końcówka była bardzo zacięta, elblążanki obroniły wiele piłek, postawiły też dwa bloki, a kropkę nad i postawiła Gabriela Jachimczyk, ustanawiając wynik na 25:22.

Niestety w czwartym secie sytuacja na parkiecie się odwróciła. Siatkarki Spójni były nie do zatrzymania i zdobywały punkty seryjnie. Od stanu 4:6 wywalczyły aż siedem punktów z rzędu i tym samym ich przewaga urosła już do dziewięciu oczek. Zrywy miejscowych były za rzadkie by myśleć o pozytywnym rozstrzygnięciu. Trener Truso rotował składem, na parkiecie pojawiły się młode zawodniczki. Set zakończył się wynikiem 13:25 i o wygranej miał zadecydować tie-break.

Gospodynie nie przejęły się tym wynikiem, piątego seta rozpoczęły od mocnego uderzenia i prowadzenia 4:0. Rywalki walczyły ambitnie, obroniły kilka ataków naszych zawodniczek, skontrowały, bądź blokowały i miały już tylko jeden punkt straty, by później doprowadzić do remisu po 9. Dobry atak Juli Łukaczyk oraz Aleksandry Frąckiewicz, a także błąd rywalek i Truso prowadziło 12:9. W końcówce świetnie atakowała Adrianna Dziąbowska i jej drużyna nie dała sobie wyrwać zwycięstwa z rąk. Gospodynie zakończyły tie-breaka 15:11.

 

Energa MKS Truso Elbląg - Spójnia Stargard 3:2 (20:25; 27:25; 25:22; 13:25; 15:11)

Truso: Jachimczyk, Szostak, Markowicz, Jaworska, Łukaczyk, Kowalczyk (l), Frąckiewicz, Dziąbowska, Wilamowska, Kuczyńska, Szaruga (l), Tarmasewicz, Katyszewska, Wawro.

 

Naszej drużynie pozostały do rozegrania trzy mecze w rundzie zasadniczej. Najbliższe spotkanie zagrają na wyjeździe z Wieżycą Stężyca.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama