UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Słaba obrona (piłka ręczna)

Elbląg, Start grał słabo w obronie i przegrał z Poznaniem
Start grał słabo w obronie i przegrał z Poznaniem (fot. AD)

Niespodziewaną porażką 28-30 (17-15) z AZS AWF Poznań zakończył się mecz drugiej drużyny Startu. O wyniku przesądziła słaba gra w obronie elbląskiej drużyny. Nasze zawodniczki ambitnie walczyły do końca spotkania, jednak nie uratowały nawet remisu. Zobacz fotoreportaż.

Kibice pamiętający wysokie zwycięstwo „Stelinek” nad Poznaniem odniesione w grudniu tym razem bardzo się zawiedli. Co prawda początek spotkania należał do Startu, jednak nasza drużyna nie potrafiła „odskoczyć” rywalkom. Nie licząc niewykorzystanych kontr, dobrze wyglądała gra elblążanek w ataku. Nasze zawodniczki grając kombinacyjnie łatwo dochodziły do sytuacji rzutowych i trafiały do bramki rywali. Start grając w ataku był jednak zupełnie innym zespołem od tego, który bronił swojej bramki. Nasze zawodniczki grały jakby bez wiary, że mogą zatrzymać przeciwnika, co rywalki skrzętnie wykorzystywały rzucając bramki szczególnie ze skrzydeł. Mimo słabszej postawy w defensywie, wysoka skuteczność wystarczyła „Stelinkom” by prowadzić do przerwy 17-15.
        Po zmianie stron, niespodziewanie lepiej zaczęły się prezentować poznanianki. Grały dobrze w obronie i wykorzystywały kontry. W ataku brylowała Agnieszka Kwiecień, która zdobyła dla swojej drużyny aż jedenaście bramek. W naszym zespole z dobrej strony pokazała się Paulina Dajda, która ambitnie walczyła „na kole” i kończyła akcje gospodyń. Kwadrans przed końcem spotkania „Stelinki” dogoniły rywala, ale końcówka należała do akademiczek. Przyjezdne prowadziły trzema golami i kontrolowały mecz. Zryw naszego zespołu wystarczył jedynie na zmniejszenie rozmiarów porażki. Rezerwy startu przegrały z AZS AWF Poznań 28-30. Punkty zdobyte w Elblągu pozwoliły akademiczkom zbliżyć się do naszego zespołu w ligowej tabeli na zaledwie jeden punkt. Zobacz tabelę I ligi.
      
       Powiedzieli po meczu:
       Justyna Stelina-
W pierwszej połowie grałyśmy dobrze w ataku o czym świadczy zdobycie aż siedemnastu bramek. Niestety nasza gra obronna wyglądała dramatycznie. Dużo pracowałyśmy nad tym elementem, bo tracimy za dużo bramek. Ja wiem, że zdobywanie bramek jest ciekawsze, ale piłka ręczna nie polega tylko na grze w ataku, a mecze wygrywa się przede wszystkim obroną.
       Paulina Dajda- Niestety nie wyszło nam to spotkanie. W czasie treningów wyglądałyśmy „dobrze”, jednak nie pokazałyśmy tego w czasie meczu. Nie cieszą mnie pochwały za dobry mecz, bo liczy się wynik spotkania, a dzisiaj przegrałyśmy. Zabrakło gry w obronie, choć bardzo nad tym pracowałyśmy. W kolejnym meczu zagramy z MTS Kwidzyn i musimy koniecznie wygrać.
       Kamila Siudmak- Spodziewałyśmy się ostrej gry Startu. Chciałyśmy pokazać, że nasz poprzedni mecz z Kwidzynem był tylko wypadkiem przy pracy. Bardzo mobilizowałyśmy się przed tym pojedynkiem. Walczyłyśmy do końca i zasłużenie wygrałyśmy.
      
       Start: Kochańska, Klettke- Dajda 4, Konefał 5, Karwecka 5, Woronko 5, Szulc 4, Lurka 1, Jesionka, Brojek 1, Gnidzińska 3, Wacławska, Frąckiewicz.
       Najwięcej bramek dla AZS AWF: Kwiecień 11, Kujawa 5. 
ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Pani Justyno nie wygrywa meczu ten kto rzuci wiecej bramek tylko ten kto ich mniej straci - wyciagnie pani z tego wniosku bo od poczatku sezonu z tym ciezko - z wyciaganiem wnioskow. Jak zawodniczki do konca meczu nie potrafia dowiezc zwyciestwa tylko przegrywaja mecz w koncowce to o czym to swiadczy ? psychika. takie cos sie liczy w sporcie, moze Pani o tym wie ale nie widac. Jaka jest motywacja Pani w stosunku do zawodniczek ? ' grajcie bo wam placimy ' ? Na trybunach slychac glosy ze Pani nie dlugo osiagnie zamierzony cel - spuszczenie klubu z ligi. ii bedzie mozna swietowac prawda ? :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    smutny fan(2011-03-21)
  • czy spuszczenie klubu z ligi bedzie premiowane jakimis nagrodami od miasta? bo rzadzacym takei rozwiazanie jest przeciez bardzo na reke
  • smutny fan komletnie nie kontroluje tego co pisze a już na pewno nie rozumie tego co mówi p. Stelina. Końcówki meczów to problem całego Startu a nie tylko "Stelinek". Panienki otrzymały stypendia (15.000 zł cały zespół) co daje ponad 1000 zł "na głowę" i powinny dać z siebie wszystko. Tak wczoraj nie było. Twierdzenie, że celem p. Steliny jest spadek z I ligi nie pozwala mi na jakąkolwiek dyskusję ze smutnym fanem, który okazać się może zupełnie kim innym. I pytanie do władz Startu. Czy rzeczywiście p. Stelina musi ślęczeć (przed swoim meczem) na ławce Startu I i notować tzw statystyki. Kiedyś to robił p. Serwadczak. A nawiasem powiedziawszy wystarczy statystyka z poprzedniego meczu a będzie bardzo zbliżona. Bo wniosków zespół nie wyciąga!
  • Meczu jeszcze nikt nie wygrał z 3 czasami 4 zawadniczkami, którym chce sie grać. Reszta panienek jakby robiły łaskę, że ktoś coś od nich wymaga. Te dziewczyny muszą tworzyć zespół a tego w tej drużynie nie widać. Mecz oglądało się fatalnie, lekcja pokory odrobiona i brać sie do roboty-wszystkie ale przede wszystkim skrzydłowe. Macie potencjał więc go wykorzystajcie, trenerka tym co chcą zapewne pomoże, tylko trzeba się jej słuchać-a z tym niektóre mają jak widac po ich grze problem. Powodzenia w dalszych meczach.
  • Zgadzam się ze "smutnym fanem". Dziewczyny grają na zasadzie czy wygramy czy przegramy, wypłatę i tak dostaniemy. Takie odnoszę wrażenie. Brak chęci do gry widać od początku sezonu. Jeżeli zawodniczki nadal będą traktować trenowanie jak PRACĘ a nie jako pasję ( jak było do tej pory) to nie ma czemu się dziwić. Tęskni się za zespołem prowadzonym przez trenera Ringwelskiego. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    zaniepok(2011-03-25)
Reklama