UWAGA!

Spokojny, świąteczny nastrój (piłka nożna)

Elbląg, Spokojny, świąteczny nastrój (piłka nożna)
(fot. AD)

Przeciętne widowisko piłkarskie stworzyły w piątkowe popołudnie na boisku przy ulicy Moniuszki drużyny Olimpii 2004 Elbląg i GKS Wikielec. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 2-0 (1-0).

W pierwszej połowie dobrych podań i akcji było jak na lekarstwo. Godna odnotowania była jedynie bramka, którą w 12. minucie zdobyli gospodarze po strzale Daniela Barana. Piłkę przed polem karnym przejął Jacek Bykowski, jego uderzenie zablokowali goście, lecz do odbitej piłki dopadł Baran i umieścił ją w siatce.
       Po strzeleniu bramki Olimpia spoczęła na laurach, goście próbowali wyrównać stan rywalizacji, w dwóch sytuacjach domagali się rzutu karnego lecz sędzia spotkania Karol Rudziński nie zdecydował się wskazać na jedenasty metr. Najgroźniejszą akcję przyjezdni stworzyli w 45. minucie, kiedy nikt nie przeciął dobrego dośrodkowania w pole karne elblążan i piłka znalazła się w rękach dobrze interweniującego w tym spotkaniu Mateusza Imanowskiego.
       W drugiej odsłonie obraz gry nie uległ zmianie, goście atakowali, chcąc zdobyć wyrównującą bramkę, a Olimpia kontrowała. W 68. minucie miała miejsce kontrowersyjna sytuacja, w sytuacji sam na sam bramkarz gości sfaulował przed polem karnym zawodnika Olimpii, za co powinien otrzymać czerwoną kartkę, niestety, sędzia ukarał go tylko żółtym kartonikiem. W 75. minucie groźnie z szesnastego metra strzelał Przemysław Sambor, lecz brakarz gości sparował piłkę na rzut rożny.
       Ozdobą meczu była bramka, którą w 78. minucie strzelił Adam Niedźwiedzki. Przyjął on piłkę dwadzieścia metrów od bramki gości, po czym przedryblował trzech rywali i spokojnie posłał piłkę obok interweniującego bramkarza. Po tym trafieniu było już pewne, że trzy punkty zostaną w Elblągu.
       Olimpia nie zagrała porywającego meczu, ale trzeba jej oddać ambicję i skuteczność. Co najważniejsze, zdobyła kolejne trzy punkty w walce o awans.
       Następny mecz elbląska drużyna rozegra również w roli gospodarza – w niedzielę 11 kwietnia o godzinie 14 podejmie Zamek Kurzętnik.
      

 


       Po meczu powiedzieli
      
Dariusz Kaczmarczyk (trener Olimpii 2004): – Grę mojego zespołu oceniam pozytywnie, najważniejsze są trzy punkty, choć nie było łatwo. Otworzyły się przed nami drzwi, szansa na awans i trzeba ją wykorzystać. Najważniejsze jest wygrywać mecz za meczem.
       Jacek Bykowski (Olimpia 2004): – Realizowaliśmy założenia taktyczne i udało się nam wygrać i zdobyć kolejne trzy punkty. Naszym celem na koniec sezonu jest awans i mówimy o tym głośno.
      
       Składy zespołów:
      
Olimpia 2004 Elbląg: Imanowski, Anuszek, Miller, Niedźwiedzki, Czerniewski, Piotrowski (85’ Zienkiewicz), Jaromiński, Sierechan, Gorgol (32’ Sambor), Baran (90’Fijałkowski), Bykowski.
       GKS Wikielec: Jędrzejewski, Goryński, Tarnowski, Płoski (80’ Maśka), Ostanek (82’ Osiecki), Szpadkiewicz, Janiszewski, Jarząb, Jankowski (65’ Bieg), Karczewski, Kołakowski (70’ Hulewicz).
      
      

ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama