Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 11-12-2017, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Taka sytuacja na Moście Niskim Taka sytuacja na Moście Niskim

Start nadal słabo (piłka ręczna)

Elbląg, Start nadal słabo (piłka ręczna)

Trzeciej z rzędu porażki doznały piłkarki ręczne Startu Elbląg. Tym razem zespół Jerzego Ringwelskiego uległ we własnej hali Sośnicy Gliwice 28:30 (16:14).

Elblążanki po dwóch z rzędu porażkach (z Natą Gdańska i Jelfą Jelenia Góra) chciały się tym razem zrehabilitować i pokonać sąsiadującą w tabeli Sośnicę Gliwice. Ostatecznie jednak zespół gości okazał się zbyt wymagającym rywalem, zwłaszcza w drugiej połowie, kiedy to najpierw doprowadził do wyrównania, a chwilę później wyszedł na prowadzenie i nie oddał go już do końca spotkania.
     Początek sobotniej konfrontacji obu zespołów pomyślnie ułożył się dla elblążanek. W 5. min po bramkach Katarzyny Szklarczuk, Elżbiety Olszewskiej i Kingi Polenz gospodynie prowadziły 3:0. Dwie minuty później nadal trzybramkowe prowadzenie utrzymywał zespół Startu 5:2. W tym czasie zespół trenera Ringwelskiego grał bardzo dobrze w obronie oraz skutecznie w atakach na bramkę Sośnicy. W 15. min było jeszcze 9:6 dla Startu, jednak pięć minut później po kilku udanych akcjach gości Start prowadził już tylko jedną bramką 11:10. W końcówce pierwszej połowy elblążanki dwukrotnie nie wykorzystały rzutów karnych. Najpierw Elżbieta Olszewska nie trafiła z linii siedmiu metrów, a chwilę później podobny błąd popełniła Katarzyna Szklarczuk. Taka sytuacja jeszcze bardziej zmobilizowała przyjezdne, które na przerwę schodziły już tylko z dwubramkową stratą.
     Po przerwie obraz gry diametralnie uległ zmianie. To zespół gości dyktował warunki, a elblążanki dały sobie narzucić styl gry rywalek. W 33. min elblążanki wprawdzie prowadziły jeszcze jedną bramką 17:16, ale z minuty na minutę było już coraz gorzej. Najpierw w 34. min Elwira Świszcz doprowadziła do wyrównania, by po kolejnej akcji Sośnica wyszła na prowadzenie 17:18. W ciągu kolejnych czterech minut kibice zgromadzeni w hali MOS przeżywali prawdziwy horror. Przyjezdne zdobyły cztery bramki z rzędu i w 38. min. Start przegrywał 17:21. Jak się później okazało były to decydujące minuty tego meczu. Uzyskana przewaga Sośnicy utrzymywała się praktycznie do 55. min. W końcówce jednak elblążanki zagrały z niesamowitą determinacją i wolą walki jednak na remis nie starczyło już czasu. W ostatnich sekundach Urszula Lipska nie wykorzystała karnego i mecz zakończył się wygraną zespołu z Gliwic 30:28.
     Sobotnia porażka stawia elbląski zespół w trudnej sytuacji. Coraz bardziej oddala się możliwość zakończenia sezonu na czwartym miejscu, a i o piątą lokatę elblążankom będzie bardzo trudno. O tym którą pozycję ostatecznie zajmie elbląska siódemka zadecydują dwa ostanie mecze: wyjazdowy z Piotrkowią Piotrków Trybunalski oraz we własnej hali ze Zgodą Ruda Śląska.
     
     Start Elbląg - Sośnica Gliwice 28:30 (16:14)
     
     Start: Charłamowa, Alberciak - Polenz 1, Olszewska 6, Szklarczuk 1, Lipska 5, Radkiewicz 2, Korowacka 5, Pełka 2, Kańduła 2, Kozik 2
     
     Wyniki 24. kolejki: Jaroslavia Jarosław - Ruch Chorzów 19:26 (10:11), Zagłębie Lubin - Kolporter Kielce 24:23 (12:12), Montex Lublin - Nata AZS AWF Gdańsk 37:21 (21:9), Start Elbląg - Sośnica Gliwice 28:30 (16:14), Łącznościowiec Szczecin - Vitaral Jelfa Jelenia Góra 20:17 (7:10). Pauzowały: Piotrkowia Piotrków Trybunalski i Zgoda Ruda Śląska
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama