UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Start pierwszy na turnieju w Szczecinie

 
Elbląg, Start pierwszy na turnieju w Szczecinie
fot. nadesłane

Miniony weekend minął pracowicie elbląskim szczypiornistkom, bowiem przez trzy dni brały udział w turnieju Baltic Summer Cup rozgrywanym w Szczecinie. Podopieczne Antoniego Pareckiego i Justyny Steliny pokonały m.in. srebrnego medalistę ubiegłorocznego sezonu i ostatecznie zajęły pierwsze miejsce. 

W szczecińskim turnieju brało udział sześć drużyn podzielonych na dwie grupy. Elblążanki trafiły do pierwszej, razem z gospodarzem turnieju Pogonią Szczecin oraz Zagłębiem Lubin - wicemistrzem rozgrywek PGNiG Superligi kobiet. Na inaugurację Start zmierzył się z Pogonią, która okazała się tego dnia mocniejsza i wygrała różnicą pięciu bramek (33:28). - Na pewno podróż wpłynęła na to, że ten mecz nam nie poszedł. Jechaliśmy osiem godzin, a mieliśmy tylko godzinę by się przygotować i wyjść na parkiet - powiedział Dariusz Bajczyk.
       Drugiego dnia turnieju elblążanki podejmowały wicemistrza kraju – Zagłębie Lubin i to właśnie ta drużyna stawiania była w roli faworyta tego pojedynku. Niespodziewanie jednak od początku spotkania to Start dominował na parkiecie i po 10 minutach gry prowadził 5:1. Przez kolejne 20 minut zawodniczki Zagłębia rzuciły raptem sześć goli, przy dziewięciu Elbląga (14:7). Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Podopieczne Antoniego Pareckiego kontrolowały wypracowaną przewagę, a niespełna trzy minuty przed końcem meczu ich przewaga wzrosła do dziewięciu goli. Ostatecznie Start wygrał 30:23 i dzięki lepszemu stosunkowi bramek zajął pierwsze miejsce w swojej grupie.
       - Mecz z Zagłębiem był bardzo dobry w naszym wykonaniu - powiedziała Justyna Stelina. - Podeszliśmy do niego bardzo zmobilizowani, trener udzielił zawodniczkom kilka rad korygujących błędy poprzedniego pojedynku. Dziewczyny wzięły sobie te słowa do serca i chciały pokazać, że porażka ze Szczecinem to był przypadek. Praktycznie przez 50 minut grały perfekcyjne dogrania, świetnie w obronie i przede wszystkim zespołowo. Zagłębie nie mogło znaleźć na nas recepty. Co ważne w meczu grały wszystkie zawodniczki, a nie tylko pierwszy skład. Skuteczność była bardzo wysoka, a błędów technicznych było niewiele - zakończyła trenerka. 
      
       Start Elbląg - Zagłębie Lubin 30:23 (14:7)
       Start: Kędzierska, Sielicka - Szymańska 8, Grzyb 6,Waga 4, Wolska 4, Jędrzejczyk 2, Koniuszaniec 2, Aleksandrowicz 2, Cekała 1, Jałoszewska 1, Klonowska, Karwecka, Zoria, Sądej.
      
       W drugiej grupie pierwsze miejsce zajął Vistal Gdynia i to właśnie z tym zespołem Start walczył o zwycięstwo w całym turnieju. Wynik meczu otworzyła Kinga Grzyb, a chwilę później na 2:0 podwyższyła Agnieszka Wolska. W 14. minucie było 6:6, ale trzy minuty później Start prowadził 11:8. Gdynianki nie poddały się jednak i ponownie zdołały doprowadzić do wyrównania (11:11; 13:13). Do przerwy było 14:13 dla Elbląga. Pierwszy gol drugiej połowy padł z rąk nowej zawodniczki Startu, a byłej Vistalu, Katarzyny Koniuszaniec. Mecz był bardzo wyrównany, ale to elblążanki cały czas minimalnie prowadziły. W końcówce spotkania Start prowadzi 28:27, zdołał przejąć piłkę, ale nie udało się wykończyć kontry dającej zwycięstwo w meczu. Vistal wyrównał na 28:28  i finał miały rozstrzygnąć rzuty karne. W elbląskiej drużynie na linii siedniu metrów stanęły Kinga Grzyb, Edyta Szymańska, Zoria Valeriia oraz Marta Karwecka  - wszystkie strzały zakończyły się zdobyciem gola. Zawodniczki Vistalu pomyliły się dwukrotnie. EKS Start Elbląg wygrał 32:31 (4:3 w karnych).
       - Ten mecz był trochę słabszy jeśli chodzi o grę w obronie - powiedziała Justyna Stelina. - Spadła skuteczność, pojawiło się więcej błędów. Dziewczyny jednak wytrzymały od początku do końca, właściwie przez cały mecz prowadziły. Gdynia zdołała kilka razy wyrównać, ale ani razu nie wyszła na prowadzenie. Niestety w końcówce Asia Waga nie wykorzystała sytuacji sam na sam z bramkarką. Zakończyło się na rzutach karnych. Nasze zawodniczki trafiły wszystkie, Gdynia raz  trafiła w słupek i raz obroniła Ewelina Kędzierska.
      
       Start – Vistal 28:28 (14:13; 4:3 po karnych)
       Start: Kędzierska, Sielicka - Aleksandrowicz 5, Grzyb 5, Wolska 5, Waga 4, Zoria 3, Koniuszaniec 2, Szymańska 2, Karwecka 1, Jałoszewska 1, Klonowska, Cekała, Jędrzejczyk, Sądej.
      

 


       Wyniki wszystkich meczów:
      
       Grupa A:
       Pogoń Szczecin - Start Elbląg 33:28
       Pogoń Szczecin - Zagłębie Lubin 22:30
       Start Elbląg - Zagłębie Lubin 30:22
      
       Tabela:
       1. Start Elbląg, 2. Zagłębie Lubin, 3. Pogoń Szczecin
      
       Grupa B:
       Politechnika Koszalińska - Jelenia Góra 31:29
       Politechnika Koszalińska - Vistal Gdynia 16:27
       Jelenia Góra - Vistal Gdynia 28:29
      
       Tabela:
       1. Vistal Gdynia, 2. Politechnika Koszalińska, 3. Jelenia Góra
      
       Mecz o miejsce 5: Pogoń Szczecin - Jelenia Góra 34:23
       Mecz o miejsce 3: Zagłębie Lubin - Politechnika Koszalińska 23:26
       Mecz o miejsce 1: Vistal Gdynia 28:28 karne 4:3, wynik końcowy 32:31
      
       Tabela końcowa:
      
       1. Start Elbląg
       2. Vistal Gdynia
       3. Zagłębie Lubin
       4. Politechnika Koszalińska
       5. Pogoń Szczecin
       6. KPR Jelenia Góra
      
       MVP turnieju została Monika Aleksandrowicz.
       Najwięcej bramek w elbląskiej drużynie zdobyła Kinga Grzyb (17) oraz Edyta Szymańska (14).
      
       - Dziewczyny zagrały na dobrym poziomie, równo -  powiedział Dariusz Bajczyk. - Zawodniczki nie bały się odpowiedzialności, nie było problemów z tym, kto ma przejąć grę, kto ma rzucać. Nie było akcji bezsensownych, nieprzemyślanych. My nie pojechaliśmy tam wygrać. Pojechaliśmy obnażyć swoje słabości, zobaczyć co trzeba zmienić. Wygrana przyszła przy okazji. Po pierwszym meczu zobaczyliśmy co jest nie tak. Trener wyciągnął wnioski, podpowiedział dziewczynom co mają robić. Wiadomo, że trzeba sporo rzeczy poprawić, a po tym turnieju wiemy już na co położyć nacisk - zakończył Bajczyk.
       - Dalej czeka nas dużo pracy - dodała Stelina. - Nigdy nie można spoczywać na laurach. Na pewno dużo do zespołu wnoszą nowe zawodniczki. Myślę, że siłą tego zespołu będzie wsparcie na poszczególnych pozycjach zawodniczek, które aktualnie nie grają. Zespół będzie równy. Podobnie w tym turnieju grały wszystkie zawodniczki. Kroi się nam ciekawy zespół. Teraz jedziemy na zgrupowanie do miejscowości Chociwel, zagramy jeszcze jeden sparing z Gdynią i w sobotę wracamy do Elbląga - zakończyła trenerka.
      
       Zobacz mecz z Zagłębiem

       Zobacz mecz z Vistalem
      
      

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama