UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Start ponownie lepszy od Olimpii (piłka ręczna)

 
Elbląg, Start ponownie lepszy od Olimpii (piłka ręczna)
fot. Anna Dembińska

Piłkarki ręczne Startu Elbląg po raz drugi w tym sezonie pokonały Olimpię - Beskid Nowy Sącz. Dzięki wygranej drużyna prowadzona przez Antoniego Pareckiego wyprzedziła w tabeli dzisiejszego rywala i w chwili obecnej plasuje się na piątej pozycji. Zobacz zdjęcia z meczu.

Szczypiornistki Startu miały dwa tygodnie na przygotowanie się do pojedynku z Olimpią. Spotkanie to było bardzo ważne ze względu na układ w tabeli, bowiem obie drużyny dzieliła zaledwie jedna pozycja i jeden punkt.
      
       Sielicka show
       Gospodynie rozpoczęły mecz od mocnego uderzenia i w 4. minucie meczu prowadziły 4:0. Od pierwszego gwizdka rewelacyjnie w bramce spisywała się Ewa Sielicka, której obrony umożliwiły Startowi przeprowadzanie błyskawicznych kontrataków. Elblążanki grały dobrze w ataku pozycyjnym, wiele piłek udało się dograć do Hanny Sądej, która bez większych problemów pokonywała bramkarkę rywalek. Od 13. do 20. minuty meczu gospodynie zdobyły aż pięć bramek, Góralki w tym czasie tylko jedną. Defensywa Startu zmuszała przyjezdne do popełniania błędów, a jeśli już udało im się przedrzeć przez obronę na drodze stawała im Sielicka, która w dzisiejszym meczu wielokrotnie wygrywała w sytuacji 'jeden na jednego'. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy gola zdobyła powracająca po kontuzji palca Agnieszka Wolska i Start prowadził już 17:8. Obie drużyny zdążyły jeszcze dorzucić po jednej bramce i na przerwę schodziły przy wyniku 18:9.
      
       Gra pod kontrolą
       Początek drugiej połowy również należał do gospodyń. Sielicka nadal broniła większość rzutów, a do bramki trafiały reprezentacyjne skrzydłowe, Joanna Waga oraz Monika Aleksandrowicz. W 38. minucie Start miał przewagę trzynastu bramek. Tak wysokie prowadzenie pozwoliło trenerowi Pareckiemu na zmiany. Na boisku pojawiła się m.in. Katarzyna Cekała, która podobnie jak Kinga Grzyb błyskawicznie biegała do kont. Kwadrans przed końcem spotkania tablica wyników wskazywała 30:17. W kolejnych minutach elblążanki zaczęły popełniać błędy, Góralki to wykorzystały i zdobyły cztery bramki z rzędu. Dobrą passę przyjezdnych przerwał Antoni Parecki prosząc o czas. Po przerwie ciężar gry wzięła na siebie Agnieszka Wolska, która w ciągu trzech minut rzuciła trzy bramki. W ostatnich minutach gra toczyła się punkt za punkt, by ostatecznie zakończyć się wynikiem 36:26 dla Elbląga.
      
       Powiedzieli po meczu:
      
       Antoni Parecki (trener Startu) - Nie oczekiwaliśmy, że będzie to łatwy mecz, bo z tabeli to nie wynikało. Nowy Sącz w ostatnich czterech meczach odniósł trzy zwycięstwa, wygrał dla nich ważne mecze. Dla nas z kolei ten mecz był bardzo ważny. Po pierwszej połowie prowadziliśmy dziewięcioma bramkami i to pozwoliło nam na zrobienie zmian. Zawodniczki z ławki chciały się pokazać z dobrej strony, a jak się bardzo chce, to nie zawsze wychodzi. Mamy dwa punkty, udało nam się awansować i będziemy dalej zmierzać w tym kierunku.
       Lucyna Zygmunt (trenerka Olimpii) - Jechałyśmy do Elbląga powalczyć, niestety się nie udało. Mamy tylko dwunastoosobowy skład. Do tego jeszcze dwie zawodniczki walczyły dziś z grypą żołądkową i bramkarka praktycznie przez całą pierwszą połowę miała krwotok i musiała grać zmienniczka. Szacunek dla bramkarki z Elbląga i gratulacje dla całego zespołu za zwycięstwo.
      

 

Start Elbląg - Olimpia-Beskid Nowy Sącz 36:26 (18:9)
       Start: Sielicka, Frodyma - Grzyb 7, Koniuszaniec 7, Sądej 5, Wolska 4, Cekała 4, Szymańska 3, Aleksandrwicz 2, Janaczek 2, Waga 2, Zoria, Jędrzejczyk, Klonowska, Karwecka, Jałoszewska.
       Olimpia: Szczurek, Wawrzynkowska - Gadzina 6, Dubajova 5, Figiel 4, Płachta 2, Szczcina 2, Maślanka 2, Masna 2, Leśniak 1, Rączka 1, Olszowa 1.
      
       Kolejny mecz elblążanki zagrają 9 lutego na wyjeździe z SPR Olkusz.
      
      
      

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama