Start zagra do końca (piłka ręczna)

Po odpadnięciu z walki o medale szczypiornistki Startu rozpoczną w ten weekend walkę o zajęcie piątego miejsca w PGNiG Superlidze. By móc zagrać o tą lokatę elblążanki muszą okazać się lepsze w dwumeczu od KSS Kielce.
Z profesjonalnym podejściem
Nie ma co ukrywać, że nie tak wyobrażali sobie końcówkę sezonu kibice Startu, jego zawodniczki i sztab szkoleniowy. Choć wszyscy wiedzieli, że mecz o wejście do czołowej „czwórki” z Politechniką w Koszalinie będzie piekielnie trudny, przed spotkaniem panował umiarkowany optymizm. Wielu kibiców przed meczem mówiło, że czują, że to właśnie ten moment, gdy Start znowu będzie walczył o medale. Jak się później okazało, nasza drużyna mimo bardzo ambitnej postawy była od koszalinianek minimalnie słabsza i pozostała nam walka o miejsca 5-8.
Oczywiste jest, że mecze poza strefą medalową nie wyzwolą w kibicach tylu emocji co gra o mistrza Polski, jednak są one dla naszego zespołu szalenie ważne. Drużyna trenera Gościńskiego jest dopiero w budowie. Spotkania kończące sezon pozwolą ocenić nowemu szkoleniowcowi elbląskiej drużyny, kto ma w niej pozostać na przyszły sezon, a na jakich pozycjach będą potrzebne wzmocnienia, by spełnić po wielu latach oczekiwania fanów EKS-u.
Zawodniczki Startu to profesjonalistki i możemy być absolutnie pewni, że będą walczyły o zwycięstwo w każdym meczu, aż do końca rozgrywek. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że nasze szczypiornistki są o wiele lepszym zespołem od Kielc. Już w sobotę nadarzy się okazja by udowodnić swą wyższość na parkiecie. Początek meczu KSS Kielce-Start Elbląg o godzinie 17.
Nie ma mowy o potknięciu
Drugiej drużynie Startu zabrakło zaledwie punktu by znaleźć się w grupie mistrzowskiej. Wydawało się, że elblążanki grając z broniącymi przed spadkiem przeciwnikami będą łatwo wygrywały swoje mecze. Okazało się jednak, że nasze zawodniczki cały czas uczą się „dorosłej” piłki ręcznej. Nasze szczypiornistki, co jest zresztą normalne popełniały w meczach sporo błędów i przegrały pojedynki z Warszawą i Poznaniem. Mecze pokazały, że czasami z rywalem który chce uniknąć degradacji gra się trudniej niż z „górą tabeli”. W najbliższą sobotę o godzinie 15, Start zagra na wyjeździe z outsiderem ligi MTS Kwidzyn i każdy inny wynik niż zwycięstwo elblążanek będzie dużym zaskoczeniem.
Nie ma co ukrywać, że nie tak wyobrażali sobie końcówkę sezonu kibice Startu, jego zawodniczki i sztab szkoleniowy. Choć wszyscy wiedzieli, że mecz o wejście do czołowej „czwórki” z Politechniką w Koszalinie będzie piekielnie trudny, przed spotkaniem panował umiarkowany optymizm. Wielu kibiców przed meczem mówiło, że czują, że to właśnie ten moment, gdy Start znowu będzie walczył o medale. Jak się później okazało, nasza drużyna mimo bardzo ambitnej postawy była od koszalinianek minimalnie słabsza i pozostała nam walka o miejsca 5-8.
Oczywiste jest, że mecze poza strefą medalową nie wyzwolą w kibicach tylu emocji co gra o mistrza Polski, jednak są one dla naszego zespołu szalenie ważne. Drużyna trenera Gościńskiego jest dopiero w budowie. Spotkania kończące sezon pozwolą ocenić nowemu szkoleniowcowi elbląskiej drużyny, kto ma w niej pozostać na przyszły sezon, a na jakich pozycjach będą potrzebne wzmocnienia, by spełnić po wielu latach oczekiwania fanów EKS-u.
Zawodniczki Startu to profesjonalistki i możemy być absolutnie pewni, że będą walczyły o zwycięstwo w każdym meczu, aż do końca rozgrywek. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że nasze szczypiornistki są o wiele lepszym zespołem od Kielc. Już w sobotę nadarzy się okazja by udowodnić swą wyższość na parkiecie. Początek meczu KSS Kielce-Start Elbląg o godzinie 17.
Nie ma mowy o potknięciu
Drugiej drużynie Startu zabrakło zaledwie punktu by znaleźć się w grupie mistrzowskiej. Wydawało się, że elblążanki grając z broniącymi przed spadkiem przeciwnikami będą łatwo wygrywały swoje mecze. Okazało się jednak, że nasze zawodniczki cały czas uczą się „dorosłej” piłki ręcznej. Nasze szczypiornistki, co jest zresztą normalne popełniały w meczach sporo błędów i przegrały pojedynki z Warszawą i Poznaniem. Mecze pokazały, że czasami z rywalem który chce uniknąć degradacji gra się trudniej niż z „górą tabeli”. W najbliższą sobotę o godzinie 15, Start zagra na wyjeździe z outsiderem ligi MTS Kwidzyn i każdy inny wynik niż zwycięstwo elblążanek będzie dużym zaskoczeniem.
ppz