Przed nami 7. kolejka PGNiG Superligi kobiet, w której nasze szczypiornistki zmierzą się z gdyńskim Vistalem. Elblążanki podejmować będą niepokonaną dotąd drużynę, jednak liczymy, że tym razem to podopieczne Andrzeja Niewrzawy zgarną komplet punktów.
Obie drużny znają się doskonale i w zasadzie powinny wiedzieć o sobie wszystko. Można powiedzieć, że miniony sezon był dla Startu przełomowy, bo po wielu porażkach z gdyniankami, w końcu to elblążanki wygrywały i to w dobrym stylu. Wtedy o naszym zespole mówiło się, że jest rewelacją rozgrywek, bo kroczyła od zwycięstwa do zwycięstwa. Obecne rozgrywki lepiej wychodzą gdyniankom. Na pięć rozegranych spotkań wszystkie zakończyły się ich wygraną. Start z kolei zagrał już sześć meczów, z czego trzykrotnie musiał uznać wyższość rywala. Zagłębie, Pogoń i Energa to drużyny, które zdołały pokonać elblążanki. Przestoje w grze, nieskuteczność, a także indywidualne krycie naszej czołowej snajperki to tylko niektóre z elementów, które zadecydowały o przegranych. Do jutrzejszego pojedynku nasza drużyna będzie musiała podejść w pełni skoncentrowana, bo gdynianki wykorzystają każdy najmniejszy błąd. - Szykujemy się na dobre spotkanie - powiedziała Justyna Stelina. - Na pewno dziewczyny wyjdą na nie mocno zmobilizowane. Bardzo chcemy zdobyć punkty, bo ostatnio nam one uciekły. Nie zwieszamy głów, bo zarówno z Lubinem jak i ze Szczecinem nasze zawodniczki zagrały bardzo dobre mecze. Dzisiejszy kryzys to kwestia słabszego meczu w Koszalinie, ale zespół już jest zmobilizowany i na pewno będzie chciał wygrać. Dziewczyny dobrze wyglądają na treningach, są skuteczne, fizycznie bardzo dobrze przygotowane, w głowach już też jest poukładane po trzech porażkach. Trudne momenty najwięcej uczą i jeśli się z tego podniosą i pokonają dobrego rywala jakim jest Vistal, to tylko wyjdzie im to na dobre. Dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe, ale liczę na zwycięstwo w Elblągu, a przede wszystkim na dobry mecz - podsumowała druga trenerka.
Aleksandra Jędrzejczyk podkreśliła, że drużyna musi lepiej rozgrywać szczególnie ostatnie minuty - Oczywiście mamy swoje założenia przedmeczowe, które musimy zrealizować, ale przede wszystkim musimy się skupić na swojej pracy, a nie na tym jak gra przeciwnik. Musimy poprawić to, co ostatnio szwankowało, zachować zimne głowy i lepiej rozgrywać końcówki. Jesteśmy w dołku, chcemy z niego wyjść, jednak nie jest to najłatwiejsze. Trzy razy z rzędu przegrałyśmy w końcówkach i to boli, ale taki jest sport. Musimy się z tego podnieść, bo jak się nie uda, to będzie jeszcze gorzej. Będziemy walczyć, grać dalej i nie zamierzamy zwieszać głów, bo to nam nic nie da. Siedzeniem i lamentowaniem nic nie zdziałamy - powiedziała rozgrywająca Startu.
Po sześciu kolejkach Vistal ma dziesięć punktów (i jedno zaległe spotkanie), tyle samo ma MKS Lublin i Pogoń Szczecin. Start z kolei zgromadził sześć punktów, podobnie jak Energa Koszalin.
Nasza drużyną przystąpi do jutrzejszego meczu w pełnym składzie. Początek zawodów w Hali Sportowo-Widowiskowej przy al. Grunwaldzkiej o godz 17.
Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl