Techtrans nadal walczy (piłka ręczna)
Spodziewaliśmy się trudnego pojedynku elbląskiego Techtransu Daradu ze Stalą w Mielcu i tak też się stało. Elblążanie przegrali 23:30 (13:18) i muszą walczyć w kolejnych trzech spotkaniach o utrzymanie się w ekstraklasie.
Początek spotkania dla gospodarzy, którzy objęli prowadzenie 6:2. Elblążanie zmobilizowali siły i doprowadzili do remisu 7:7. Wówczas trener Stali zmienił bramkarza - Krzysztofa Lipkę zastąpił młody Bartłomiej Pawlak i spisywał się znakomicie. Nie tylko skutecznie interweniował, ale szybko uruchamiał akcje z kontry swego zespołu, po których elblążanie tracili bramki. W pewnej chwili na tablicy było 17:10 dla Stali, lecz w ostatnich minutach pierwszej połowy spotkania elblążanie zredukowali przewagę Stali do pięciu bramek. Zostali jednak osłabieni, bo po faulu Dariusza Kubisztala, elblążanin Michał Janusiewicz z kontuzją barku opuścił plac gry i już nie zagrał w tym meczu. Kubisztal zobaczył czerwoną kartkę, ale nie wpłynęło to na grę gospodarzy w drugiej części meczu. Elblążanom brakowało skuteczności w rzutach, popełniali zbyt dużo błędów, by dorównać gospodarzom. Na dodatek Łukasz Januszewski w starciu z rywalami zwichnął palec. Stal wygrała, ale nie ma pewności o utrzymaniu się w ekstraklasie, bo Azoty Puławy pokonały Śląsk Wrocław.
Składy drużyn
Stal: Lipka, Pawlak - Sobut 9, Babicz 9, Piętak 4, Przybylski 3, Mróz 2, Mochocki 1, Kandora 1, Kubisztal 1, Wilk, Gąsior, Krzysztofik. Trener Wojciech Ostrowski. Kary 10 min.
Techtrans Darad: Wróbel, Głębocki, Stankiewicz - Marzec 5, Perwenis 5, Borsukowicz 4, Babicki 4, Janusiewicz 2, Sadowski 1, Fonferek J. 1, Malandy 1. Trener Ludwik Fonferek. Kary 8 min.
Sędziowali: Mirosław Baum i Marek Góralczyk. Widzów ok. 500.
Dwugłos trenerów
Trener Stali Wojciech Ostrowski: - To pyrrusowe zwycięstwo. Za późno drużyna zaczęła zdobywać punkty. Zwycięstwo Azotów nad Śląskiem przesądza o tym, że rozstaniemy się z ekstraklasą. Będziemy jednak grać o zwycięstwa w pozostałych meczach do końca rozgrywek - dla naszych kibiców.
Trener Techtransu Daradu Ludwik Fonferek: - Sądzę, że przyczyną przegranej była świadomość piłkarzy, że to nie jest decydujący mecz o pozostanie w ekstraklasie. Zabrakło nam skuteczności rzutowej i koncentracji w grze obronnej. Martwią dwie nowe kontuzje moich zawodników.
Składy drużyn
Stal: Lipka, Pawlak - Sobut 9, Babicz 9, Piętak 4, Przybylski 3, Mróz 2, Mochocki 1, Kandora 1, Kubisztal 1, Wilk, Gąsior, Krzysztofik. Trener Wojciech Ostrowski. Kary 10 min.
Techtrans Darad: Wróbel, Głębocki, Stankiewicz - Marzec 5, Perwenis 5, Borsukowicz 4, Babicki 4, Janusiewicz 2, Sadowski 1, Fonferek J. 1, Malandy 1. Trener Ludwik Fonferek. Kary 8 min.
Sędziowali: Mirosław Baum i Marek Góralczyk. Widzów ok. 500.
Dwugłos trenerów
Trener Stali Wojciech Ostrowski: - To pyrrusowe zwycięstwo. Za późno drużyna zaczęła zdobywać punkty. Zwycięstwo Azotów nad Śląskiem przesądza o tym, że rozstaniemy się z ekstraklasą. Będziemy jednak grać o zwycięstwa w pozostałych meczach do końca rozgrywek - dla naszych kibiców.
Trener Techtransu Daradu Ludwik Fonferek: - Sądzę, że przyczyną przegranej była świadomość piłkarzy, że to nie jest decydujący mecz o pozostanie w ekstraklasie. Zabrakło nam skuteczności rzutowej i koncentracji w grze obronnej. Martwią dwie nowe kontuzje moich zawodników.
Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska