UWAGA!

Tęgie lanie (piłka nożna)

Nie powiódł się wojaż elbląskiej Olimpii do dalekich Suwałk. W wielkopiątkowe popołudnie żółto-biało-niebiescy ulegli gospodarzom w stosunku 1:4, mimo iż do przerwy prowadzili po golu Piotra Ruszkula. To pierwsze zwycięstwo zespołu z Suwałk w historii wzajemnych pojedynków obu klubów.

Rządził wiatr i... Wigry
     Obu zespołom przeszkadzał silny porywisty wiatr, który wprowadzał sporo przypadkowości w poczynania obu ekip. W pierwszej połowie był on sprzymierzeńcem gości, w drugiej części „pomagał” gospodarzom, z czego zresztą skrzętnie i dużo skuteczniej od Olimpii skorzystali. Trzeba jednak otwarcie powiedzieć, że to umiejętności i serce do gry, a nie aura spowodowały, iż gospodarze cieszyli się z kompletu punktów, a goście opuszczali boisko ze spuszczonymi głowami. W przekroju całego meczu Wigry były zespołem lepszym i potrafiły wykorzystać stwarzane przez siebie sytuacje, ich zwycięstwo było jak najbardziej zasłużone. Elblążanie nie dość, że zawodzili w ataku, to praktycznie zupełnie nie istniała obrona, z której w ostatniej chwili wypadł kreowany na lidera tej formacji Arkadiusz Koprucki.
     Napastnik Wigier Łukasz Stasiak, nazywany na trybunach Peterem Crouchem (ze względu na podobieństwo do reprezentanta Anglii i równie słuszny wzrost), pokazał elbląskim obrońcom, jak nie należy grać w piłkę. Momentami wręcz ośmieszał naszych defensorów, łatwo uwalniając się od krycia, a przede wszystkim był autorem trzech efektownych goli. Ten fakt może świadczyć, że lekcje na temat rozpracowania stylu gry przeciwnika (drugi trener Olimpii Jerzy Fiłonowicz był obecny na meczu inaugurującym rundę wiosenną pomiędzy Wigrami i Warmią Grajewo), nie do końca zostały odrobione.
     
     Miłe złego początki
     Wracając jednak do poczynań na boisku, w pierwszej połowie Olimpia grała z wiatrem i początek meczu dał nadzieję, że podopieczni trenera Zbigniewa Kieżuna potrafią wykorzystać ten fakt. W 13. min. przytomnie zachował się Piotr Ruszkul, który wykorzystał zawahanie obrońców gospodarzy, doszedł do piłki i posłał ją nad bramkarzem Wigier, dając prowadzenie Olimpii. W kolejnych minutach niby optyczną przewagę posiadali elblążanie, ale nie przełożyło się to na kolejne zdobycze bramkowe. Gra przeważnie toczyła się w środkowej części boiska. Olimpijczycy w tej odsłonie jeszcze dwukrotnie mogli zmienić niekorzystny wynik. Najpierw w 30. min. na strzał z dystansu zdecydował się najaktywniejszy na boisku Wiesław Korzeb, piłkę odbił przed siebie bramkarz gospodarzy, doszedł do niej Marcin Sierechan, minął golkipera, ale z ostrego kąta strzelił tylko w boczną siatkę. Chwilę później ni to podanie, ni to strzał Korzeba z prawej strony sprawił sporo trudności golkiperowi z Suwałk, a piłka o centymetry minęła światło bramki. To byłoby wszystko, co w pierwszej odsłonie zaprezentowali elblążanie. Gospodarze w tej części gry tylko raz groźnie zaatakowali, ale na posterunku byli nasi obrońcy, ekspediując piłkę na rzut rożny.
     O ile w pierwszej połowie obecna na meczu około 30-osobowa grupa sympatyków Olimpii mogła mieć powody do zadowolenia, to po zmianie stron kibicom z Elbląga już do śmiechu nie było. Wigry po przerwie bardzo szybko dały sygnał, że zabierają się za odrabianie strat. Już w 47. min. w polu karnym niepilnowany Łukasz Stasiak przyjął piłkę i, będąc z prawej strony, uderzył w długi róg nie do obrony. Od tego momentu nastąpiły szturmowe ataki gospodarzy i tylko udane interwencje naszego bramkarza Krzysztofa Hyza sprawiły, że Wigry nie wyszły na prowadzenie. Olimpia w tym czasie odpowiedziała tylko jedną akcją, ale bardzo groźną. W zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do Rafała Anuszka, ten odegrał do niepilnowanego Marcina Sierechana, ale napastnik Olimpii, zamiast skierować ją do siatki, strzelił wprost w bramkarza. O tym, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, przekonali się elblążanie w 64. min. Gospodarze niemal skopiowali akcję z 47. min., tyle że tym razem nie do obrony uderzył Paweł Kaczmarek i Wigry prowadziły 2:1. Sześć minut później Krzysztof Osiecki w dziecinny sposób ograł dwóch naszych obrońców, zagrał piłkę do „osamotnionego” Stasiaka, a ten z około 11 metrów po raz drugi umieścił piłkę w siatce. W 73. min. z dystansu uderzył Paweł Kaczmarek i Hyz instynktownie w ostatniej chwili wybił piłkę na rzut rożny. Nasz bramkarz, najlepszy zawodnik Olimpii w drugiej połowie, nie miał już tyle szczęścia w 80. min., kiedy to w roli głównej znów wystąpił Stasiak. Napastnik Wigier w polu karnym spokojnie przyjął piłkę, mając obrońcę za plecami obrócił się z nim w stronę bramki i mocnym uderzeniem po raz trzeci pokonał Hyza. Gospodarze mogli ten mecz wygrać znacznie wyżej, ale na cztery minuty przed końcem spotkania nasz zespół od utraty bramki uratowała poprzeczka. Tym razem w polu karnym piłkę spokojnie na klatkę przyjął Jurij Tichomirow, następnie uderzył z powietrza i tylko szczęściu elblążanie mogli zawdzięczać, że futbolówka po raz piąty nie zatrzepotała w naszej siatce.
     
     Wigry Suwałki - Olimpia Elbląg 4:1 (0:1)
     0:1 - Ruszkul (13.), 1:1 - Stasiak (47.), 2:1 - Kaczmarek (64.), 3:1 - Stasiak (70.), 4:1 - Stasiak (80.).
     
     Wigry: Barwicki - Stokowiec, Chmielewski (46. Danilczyk), Ołownik, Trocki (78. Kubas), Kotwica, Osiecki (85. Tichomirow), Kaczmarek, Baranowski, Stasiak, Bajko (86. Saczewski).
     Olimpia: Hyz - Chrzonowski, Mazurkiewicz, Kitowski, Anuszek, Wróblewski (66. Sambor), Ciesielski, Trafarski (73. Lepka), Sierechan (66. Tomczyk), Korzeb (46. Czuk), Ruszkul.
     
     Komplet wyników 18. kolejki III ligi: Wigry Suwałki - Olimpia Elbląg 4:1, Unia Skierniewice - Warmia Grajewo 0:3 (wo.), Nadnarwianka Pułtusk - Concordia Piotrków Trybunalski 0:1, KS Paradyż - Radomiak Radom 0:1, MG MZKS Kozienice - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 0:3 (wo.), Stal Głowno - Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 0:0, Znicz Pruszków - Pelikan Łowicz 3:1, Ruch Wysokie Mazowieckie - Mazowsze Grójec 0:0.
     
     Zobacz tabele
     
BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama