UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Tomasz Lewandowski: Wyciągniemy wnioski (komentarze pomeczowe)

 
Elbląg, Tomasz Lewandowski (z prawej) deklaruje poprawę gry Olimpii
Tomasz Lewandowski (z prawej) deklaruje poprawę gry Olimpii (fot. Michał Skroboszewski)

- Nie mogliśmy narzucić swojego stylu gry, ciężko nam się grało w tym meczu. Wyciągniemy po tym meczu wnioski, bo drugiego takiego spotkania nie możemy zagrać – mówił Tomasz Lewandowski, kapitan Olimpii Elbląg po niedzielnym meczu żółto – biało – niebieskich. Olimpia przegrała ze Stalą Stalowa Wola 0:1.

- Wiedzieliśmy, że w Elblągu będzie bardzo bardzo trudno o punkty, a jednak się powiodło. Olimpia nie miała takich 100-procentowych sytuacji jakie miała moja drużyna. Nastawiliśmy się na kontry i obronę. Jesteśmy szczęśliwi, bo Stal potrzebuje punktów – mówił po niedzielnym meczu z Olimpią Czesław Palik, trener Stali Stalowa Wola.
       Była to pierwsza porażka żółto-biało-niebieskich w obecnym sezonie. Olimpia straciła bramkę już w 14. minucie i mimo „optycznej przewagi” nie potrafiła odwrócić losów pojedynku.
       - Wiedzieliśmy, że Stal Stalowa Wola to mocny przeciwnik, który nie zasługiwał na ostatnie miejsce w tabeli. Uważam jednak, że zespół nie do końca zrealizował zadanie, które zostały mu przedstawione przed meczem. Niektórzy zawodnicy wypadli słabiej i było to widoczne – tak porażkę swojego zespołu skomentował Dariusz Kaczmarczyk, który w niedzielnym meczu na ławce trenerskiej zastępował Adama Noconia.
       - Pierwsza bramka ułożyła mecz. Potem nie mogliśmy narzucić swojego stylu gry, ciężko nam się grało w tym meczu. Wyciągniemy po tym meczu wnioski, bo drugiego takiego spotkania nie możemy zagrać – dodał Tomasz Lewandowski, kapitan Olimpii Elbląg
       Był to też pierwszy mecz, w którym piłkarze Olimpii nie zdołali pokonać bramkarza rywali. Nieskuteczność w ofensywie żółto-biało-niebieskich była bardzo widoczna, to Olimpijczycy prowadzili grę i przez długi czas nie schodzili z połowy rywala.
       - Nie można powiedzieć po jednym meczu, że mamy problem w ofensywie. Do tej pory strzelaliśmy bramki, mieliśmy w każdym meczu dwie, trzy klarowne sytuacje. Dziś cały zespół zagrał poniżej oczekiwań i to też odzwierciedliło się w akcjach ofensywnych – mówił Tomasz Lewandowski.
       Problemem okazała się tez krótka ławka rezerwowych Olimpii. Większość rezerwowych stanowili piłkarze czwartoligowych rezerw. A do nich sztab szkoleniowy nie ma jeszcze takiego zaufania, by wypuścić ich na murawę, kiedy żółto-biało-niebiescy mają kłopoty.
       - Mamy problem, jeżeli chodzi o zmiany. Są kontuzje. Słabiej wyglądało trzech, czterech zawodników. I skutki tej naszej gry były widoczne. Jeżeli jeden zawodnik gra słabiej – ok. Ale jeżeli czterech, a nawet więcej, to jest to problem dla zespołu. Jesteśmy jednak solidnym zespołem, który będzie się w tej lidze liczył. Teraz jedziemy na trudny teren i myślę, że stamtąd przywieziemy punkty – mówił Dariusz Kaczmarczyk.
      
       Zobacz tabelę II ligi
      
      
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama