UWAGA!

----

Trzecia wygrana z rzędu Concordii (piłka nożna)

 Elbląg, Trzecia wygrana z rzędu Concordii (piłka nożna)
(fot. PS)

Beniaminek III ligi wygrał po raz trzeci z rzędu. Po zwycięstwach 2:0 ze Spartą Augustów i 2:1 z Supraślanką Supraśl, tym razem zespół Lecha Strembskiego pokonał 2:1 Vęgorię Węgorzewo. Po tej victorii Concordia awansowała na 5. miejsce w tabeli.

Nie było łatwo
     Ten, kto spodziewał się, że w meczu z Vęgorią Concordię czeka spacerek, głęboko się pomylił. Goście nie przyjechali do Elbląga się bronić i od pierwszego gwizdka sędziego Michalaka ze Szczytna prowadzili otwartą grę. To oni mogli otworzyć wynik, ale w 12. minucie najlepszemu zawodnikowi w ich szeregach - Mariuszowi Machniakowi zabrakło nieco precyzji i piłka zamiast trafić do siatki, uderzyła w słupek bramki strzeżonej przez Tomasza Kowalskiego. Gospodarze nie zamierzali pozostawać dłużni i kilkanaście minut potem trafili dla odmiany w poprzeczkę (Tomasz Sambor). Gra była wyrównana i nic dziwnego, że drużyny zeszły do szatni przy wyniku remisowym.
     
     Rozstrzygnięcie w drugiej połowie
     Po zmianie stron pomarańczowo-czarni podkręcili trochę tempo i na efekty nie trzeba było czekać. Pomiędzy 52., a 56. minutą zdobyli dwa gole. Najpierw węgorzewską defensywę oszukał Mariusz Włodarczyk, a po chwili piłkę do własnej bramki pechowo skierował Tomasz Machniak i było 2:0 dla gospodarzy. Nie oznaczało to jednak wcale, że losy meczu zostały przesądzone. Goście ambitnie do ostatniej minuty atakowali i efektem tych starań był gol Mariusza Machniaka w 63. minucie gry. Vęgoria mogła doprowadzić do remisu, ale tego dnia szczęście było przy Concordii, która satysfakcjonujący wynik dowiozła do końca meczu.
     
     Bez Lepki, za to z Sierechanem
     W meczu z Vęgorią nie zagrał Rafał Lepka, który rozstał się z klubem z ulicy Krakusa i nie będzie już reprezentował barw Concordii.
     - To była wspólna decyzja, nasza i Rafała. Doszliśmy do wniosku, że nie jest w stanie pomóc nam w takim stopniu, jak byśmy oczekiwali. Rafał to inteligentny chłopak, myślę, że przymierzał się do tego kroku od dłuższego czasu. Dziękujemy mu za grę i pomoc Concordii po awansie i życzymy sukcesów w dalszej karierze, bo o tym, że będzie jeszcze z powodzeniem grał w piłkę, jestem przekonany - powiedział w sobotni wieczór dyrektor sportowy Concordii Arkadiusz Matz.
     Po meczu z Vęgorią na odnotowanie zasługuje fakt, że po długotrwałej przerwie spowodowanej kontuzją wrócił do drużyny Marcin Sierechan, który przebywał na boisku niespełna kwadrans, zmieniając w 77. minucie strzelca gola Włodarczyka. To chyba ucina wszelkie spekulacje odnośnie odejścia Sierechana do innego klubu.
     

 


     Concordia Elbląg - Vęgoria Węgorzewo 2:1 (0:0)
     1:0 - Włodarczyk (52.), 2:0 - T. Machniak (56. sam.), 2:1 - M. Machniak (63.)
     Concordia: Kowalski - Sielezin, Lepczak, Ciesielski, Bogdanowicz, Machiński, Wiercioch (75. P. Sambor), T. Sambor, Masztaler (75. J. Zielonka), Zawada, Włodarczyk (77. Sierechan)
     Vęgoria: Wojtowicz - Mróz (55. Sadłos), Wysocki, T. Machniak, Koleśnik, Klein, Ostrowski, Reczek (85. Kowalczyk), Wołowik (55. Chadryś), M. Machniak, Maliszewski
     Sędziował: Michalak (Szczytno).


Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama