UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Tylko sen o potędze? (piłka ręczna)

Elbląg, Tylko sen o potędze? (piłka ręczna)
Fot. PS.

Mamy w Elblągu tylko jedną drużynę na najwyższym poziomie rozgrywek – piłkarki ręczne EKS Start Elbląg. Jej trener Andrzej Drużkowski na początku grudnia zrezygnował z prowadzenia drużyny, oficjalnie ze względu na zły stan zdrowia, ale także wyniki mocno odbiegały od oczekiwań. W ubiegłym tygodniu Drużkowski został ponownie powołany na stanowisko trenera – ku niezadowoleniu części kibiców i zdumieniu zawodniczek.

W ubiegłym tygodniu elbląscy dziennikarze zajmujący się sportem spotkali się z trenerem Andrzejem Drużkowskim, prezesem klubu Stanisławem Tomczyńskim i Justyną Steliną, zawodniczką, która w czasie nieobecności Drużkowskiego prowadziła drużynę. Atmosfera nie była najlepsza, przed Startem był ważny mecz z Zagłębiem Lubin (w minioną sobotę – przegrany w bardzo przeciętnym stylu), więc postanowiłem wstrzymać się z publikacją tego materiału, żeby jej nie pogorszyć.
       W Starcie nie dzieje się dobrze. Andrzej Drużkowski prowadzi drużynę nie od dziś i w tym czasie nie poczyniła ona specjalnych postępów. Raz udało się zdobyć siódme miejsce w lidze, dwukrotnie wygrać walkę o utrzymanie. Wydaje się, że w tym sezonie utrzymanie się w ekstraklasie będzie również maksimum, na które stać EKS Start Elbląg.
       Pamiętamy jeszcze dobrze czasy wielkiego EB Startu, potem awans do ekstraklasy męskiej drużyny Techtrans-Darad Elbląg. Wydawało się wówczas, że Elbląg jest krajową potęgą w piłce ręcznej. Zbudowano halę przy ul. Grunwaldzkiej. Panowie spadli z ekstraklasy i, sądząc po wynikach, pewnie długo do niej nie wrócą. Panie już regularnie kończą rundę zasadniczą w końcowej czwórce ligi i pozostaje im walka o utrzymanie, na razie na szczęście wygrywana, ale jak długo?
       Obecnie Start zajmuje 8. miejsce w lidze z dorobkiem 10 punktów (5 zwycięstw, 9 porażek). O miejsce 7. lub 8., dające udział w fazie play-off i walkę o miejsce w czołowej ósemce ligi, będzie walczył z Politechniką Koszalińską (obecnie 7. miejsce, 12 punktów) i AZS AWF Wrocław (9. miejsce, 8 punktów). Do końca rundy zasadniczej pozostało osiem kolejek. Nawet jeśli tę walkę przegra, będzie grał o utrzymanie z drużynami jednak teoretycznie słabszymi (SPR Olkusz, KPR Jelenia Góra i KSS Kielce – wszystkie trzy zgromadziły dotąd zaledwie po cztery punkty) i raczej ocali ligowy byt. Tylko, że to ma niewiele wspólnego z byciem potęgą w kobiecej piłce ręcznej.
       Wydaje się, że przed trenerem Drużkowskim – skoro na niego się zdecydowano – stoją dwa poważne zadania: podnoszenie umiejętności sportowych zawodniczek i – nie mniej ważne – podniesienie morale drużyny, z którym po tych wszystkich wydarzeniach nie jest chyba najlepiej.
       Natomiast przed kierownictwem klubu i władzami miasta (miasto jest najważniejszym sponsorem EKS Start Elbląg i jaki taki rości sobie chyba prawa do ingerowania w najważniejsze decyzje) stoi zadanie uporządkowania spraw organizacyjnych, począwszy od stworzenia Zarządu klubu. Zarząd EKS Start Elbląg jest... jednoosobowy, co jest sprzeczne nawet z definicją słowa „zarząd” (chyba, że jest to zarząd komisaryczny). Klubowi brakuje pieniędzy, brakuje sponsorów, brakuje kibiców. Mamy tu chyba do czynienia z popularnym ostatnio w Elblągu zjawiskiem „niezbędnego minimum” – podejmowane są tylko takie decyzje organizacyjne i finansowe (ale zwłaszcza te pierwsze), by zagwarantować przetrwanie.
       Czy te wnioski nie są zbyt pochopne? Po rozmowach z
       Andrzejem Drużkowskim,
       Stanisławem Tomczyńskim,
       i Justyną Steliną
       wydaje się, że chyba nie. Sprawdź sam. Oby najbliższy mecz (w sobotę 16 stycznia z SPR Olkusz – wyjazdowy) i kolejne pokazały, że się mylę.
      
      
      
Piotr Derlukiewicz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • dopoki nie powstanie jakis normalny zarzad, dopoki nie zmieni sie prezes, trener i kierwonik, dopoki nie ustabilizuje sie sytuacji na linii Truso-Start i dopoki sport bedzie traktowany jako zlo konieczny przez ratusz - dopoty nie bedzie wynikow
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    ArnoldUPR(2010-01-13)
  • Do autora tekstu Umiejętności zawodniczki/zawodnicy zdobywają w wieku młodzika/juniora - to w tym okresie trener może jeszcze kazać pracować, rozwijać swoje umiejętności ponieważ to jest najlepszy czas na rozwój. Natomiast w "dorosłym sporcie" zadaniem trenera nie jest podnoszenie umiejętności zawodników, lecz dobór zawodników, przygotowanie taktyki i do sezonu, trener może jedynie motywować zawodniczki lub zawodników aby szlifowali swoje umiejętności. I jeżeli zawodnik jest bez ambicji i nie chce to nie pomoże nawet światowej sławy specjalista. Przykładem dla mnie mojego rozumowania jest nie kto inny jak Pani Stelina, która już w wieku juniora grała w seniorskim zespole Startu dzięki, umiejętnościom zdobytym jako młodziczka i juniorka. Pozdrawiam
  • niestety bez sponsora - prywatnej firmy - sukcesów nie bedzie, jestem przeciwnikiem utrzymywania na siłę sportu w jakiejkolwiek dyscyplinie, oraz finansowania przez ratusz sportu zawodowego, miasto nie powinno być głównym sponsorem drużyny bo z tej puli choćby najlepszy prezes i trener cudów nie zrobią. Bez kasy nie ma motywacji ani w organizatorach ani w dziewczynach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    były sportowiec(2010-01-13)
  • Brawo Rotl.
  • W Starcie, przynajmniej dzisiaj, nie chodzi o potęgę w piłce ręcznej kobiet a o normalność. A i to jest za trudne!
  • to banda leszczy biegajaca po boisku! gwiazdy sie zrobily, wywalic caly zespol i skleic nowy :) jak nie maja ambicji do poprawiania swojej gry to won z ekstraklasy, wkoncu ta nazwa do czegos zobowiazuje!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    portoriko(2010-01-13)
  • Rotl!!!Co do Pani Steliny to calutkim sercem jestem z tobą!!!Jeszcze ze dwie takie i mozna by zawalczyc o wszystko!!!!Pani Justyno. Dziekuje w imieniu wielu kibiców patrzących na Pania z wielkim, ale to wielkim podziwem!!!!!I estymą bo piekne to były czasy, kiedy ogrywałyscie wszystkich!!!
  • redaktor Nie zgadzam się z panem/panią "Rotl". Wystarczy poczytać rozmowy z wybitnymi sportowcami, którzy mieli szczęście trafić - już jako seniorzy - na wybitnych trenerów. Po wtóre, to przecież szefowie klubu wciąż podkreślają, że jest to drużyna młoda, perspektywiczna. A więc trzeba z nią pracować, uczyć, by ta perspektywa była lepsza niż utrzymanie się w lidze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    redaktor(2010-01-13)
  • rozwiazac tek "klubik" tylko Olimpia!!!!!
Reklama