Umowa o współpracy podpisana (piłka nożna)
W siedzibie klubu Olimpia podpisana została umowa o współpracy pomiędzy dwoma klubami piłkarskimi mającymi siedzibę w Elblągu. W obecności dziennikarzy umowę o bliskiej współpracy parafowali działacze trzecioligowej Olimpii i czwartoligowej Olimpii 2004 Elbląg.
Jedno miasto, jeden klub
Działacze trzecioligowca od jakiegoś czasu wysyłali sygnały w kierunku elbląskiego środowiska futbolowego, że tylko połączenie sił i stworzenie jednego silnego klubu piłkarskiego z mocnym zapleczem sponsorskim jest szansą na zbudowanie w Elblągu piłki nożnej na odpowiednio wysokim poziomie. O ile działacze Concordii zdecydowanie odrzucili tę ideę, o tyle włodarze grającej w IV lidze ZKS Olimpii zasiedli do negocjacji i zdecydowali się na podpisanie umowy o szerokiej współpracy ze starszą piłkarską siostrą. W myśl porozumienia oba kluby zobowiązały się do ścisłej współpracy przy wykonywaniu swoich statutowych obowiązków, pomocy w szkoleniu piłkarzy, korzystania z obiektów sportowych, ułatwienia w transferach zawodników w obu kierunkach.
- Cieszę się, że po kilku próbach udało się podpisać tę umowę. Przed dwoma laty zawarliśmy z ZKS Olimpią wstępne porozumienie, które dziś znacząco rozszerzyliśmy. My swoich intencji nie ukrywamy, robimy wszystko zgodnie z hasłem, maksymą naszych kibiców - jedno miasto, jeden klub. Dodam - silny, mocny, w przyszłości może pierwszoligowy. Tylko w ten sposób można zbudować w Elblągu solidną piłkę, taką, która zaspokoi ambicje i możliwości tego miasta - powiedział na wstępie prezes sekcji piłki nożnej KS Olimpia Maciej Romanowski. - Odosobnione inicjatywy i ambicje pojedynczych ludzi są dobre, ale na krótką metę, tym nie zbuduje się czegoś trwałego, na pokolenia. Dlatego nasza umowa jest początkiem nowej drogi, którą, myślę, że jesteśmy w stanie wspólnie powędrować - powiedział Romanowski.
Po wystąpieniu prezesa sekcji piłkarskiej głos zabrał prezes klubu Olimpia Zenon Lecyk, który zapewnił o pełnej aprobacie władz klubu dla działań sekcji piłkarskiej i wyraził nadzieję na rychłe ziszczenie zapisów zawartych w umowie o współpracy.
- Olimpia to marka rozpoznawana w całej Polsce, dlatego dobrze się stało, że po okresie rozdrobnienia, czasem pójścia innym drogami, te drogi powoli wydają się schodzić. Ważne, że dobra wola jest po obu stronach, bo przecież ta współpraca może wyjść tylko na dobre obu klubom, a mam nadzieję, że w przyszłości jednej Olimpii. Potrzeba łączenia, a nie dzielenia. Korzyści będą po obu stronach, bo mocniejszy klub to większe szanse na rozwój.
Nowa nazwa i chęć współpracy
Ze strony ZKS Olimpii głos zabrali prezes klubu Robert Gliński i trener Dariusz Kaczmarczyk.
- Ta umowa, to, można powiedzieć, taki aneks do tej, którą podpisaliśmy w 2005 roku. Powodują nami wyłącznie dobre intencje, chęć współpracy z klubem z Agrykola. My się nie zamykamy na żadne inicjatywy, wręcz przeciwnie, jesteśmy otwarci na różne pomysły i mądrą współpracę. Na znak tego już dziś przekazujemy naszą nazwę i herb klubowy, z których do tej pory korzystaliśmy, tu, na Agrykola, bo tu zawsze była Olimpia i tu jest jego prawowite miejsce. Klub w 2004 roku założyli kibice, oni chcą tego, chcą jedności i my to rozumiemy. W tej chwili nowa nazwa naszego klubu to Olimpia 2004 Elbląg - powiedział Gliński.
- Ja w politykę bawić się nie będę. Powiem tylko tyle, że jak powstaliśmy w 2004 roku, to byliśmy traktowani trochę z przymrużeniem oka, zaczęliśmy od B klasy, a dziś gramy w IV lidze. Budujemy stadion i obiekty klubowe, jakiś majątek i wartość ten klub ma i na pewno nie można tego zmarnować. Interesuje mnie jednak głównie strona sportowa, od politycznych rozwiązań są działacze, my chcemy grać, grać jak najlepiej i wygrywać. A to, że w Elblągu zawsze była jedna Olimpia, to argument, z którym nie sposób polemizować, tylko cieszyć się trzeba, że wszystko zaczęło iść w dobrym kierunku - zakończył Kaczmarczyk.
Działacze trzecioligowca od jakiegoś czasu wysyłali sygnały w kierunku elbląskiego środowiska futbolowego, że tylko połączenie sił i stworzenie jednego silnego klubu piłkarskiego z mocnym zapleczem sponsorskim jest szansą na zbudowanie w Elblągu piłki nożnej na odpowiednio wysokim poziomie. O ile działacze Concordii zdecydowanie odrzucili tę ideę, o tyle włodarze grającej w IV lidze ZKS Olimpii zasiedli do negocjacji i zdecydowali się na podpisanie umowy o szerokiej współpracy ze starszą piłkarską siostrą. W myśl porozumienia oba kluby zobowiązały się do ścisłej współpracy przy wykonywaniu swoich statutowych obowiązków, pomocy w szkoleniu piłkarzy, korzystania z obiektów sportowych, ułatwienia w transferach zawodników w obu kierunkach.
- Cieszę się, że po kilku próbach udało się podpisać tę umowę. Przed dwoma laty zawarliśmy z ZKS Olimpią wstępne porozumienie, które dziś znacząco rozszerzyliśmy. My swoich intencji nie ukrywamy, robimy wszystko zgodnie z hasłem, maksymą naszych kibiców - jedno miasto, jeden klub. Dodam - silny, mocny, w przyszłości może pierwszoligowy. Tylko w ten sposób można zbudować w Elblągu solidną piłkę, taką, która zaspokoi ambicje i możliwości tego miasta - powiedział na wstępie prezes sekcji piłki nożnej KS Olimpia Maciej Romanowski. - Odosobnione inicjatywy i ambicje pojedynczych ludzi są dobre, ale na krótką metę, tym nie zbuduje się czegoś trwałego, na pokolenia. Dlatego nasza umowa jest początkiem nowej drogi, którą, myślę, że jesteśmy w stanie wspólnie powędrować - powiedział Romanowski.
Po wystąpieniu prezesa sekcji piłkarskiej głos zabrał prezes klubu Olimpia Zenon Lecyk, który zapewnił o pełnej aprobacie władz klubu dla działań sekcji piłkarskiej i wyraził nadzieję na rychłe ziszczenie zapisów zawartych w umowie o współpracy.
- Olimpia to marka rozpoznawana w całej Polsce, dlatego dobrze się stało, że po okresie rozdrobnienia, czasem pójścia innym drogami, te drogi powoli wydają się schodzić. Ważne, że dobra wola jest po obu stronach, bo przecież ta współpraca może wyjść tylko na dobre obu klubom, a mam nadzieję, że w przyszłości jednej Olimpii. Potrzeba łączenia, a nie dzielenia. Korzyści będą po obu stronach, bo mocniejszy klub to większe szanse na rozwój.
Nowa nazwa i chęć współpracy
Ze strony ZKS Olimpii głos zabrali prezes klubu Robert Gliński i trener Dariusz Kaczmarczyk.
- Ta umowa, to, można powiedzieć, taki aneks do tej, którą podpisaliśmy w 2005 roku. Powodują nami wyłącznie dobre intencje, chęć współpracy z klubem z Agrykola. My się nie zamykamy na żadne inicjatywy, wręcz przeciwnie, jesteśmy otwarci na różne pomysły i mądrą współpracę. Na znak tego już dziś przekazujemy naszą nazwę i herb klubowy, z których do tej pory korzystaliśmy, tu, na Agrykola, bo tu zawsze była Olimpia i tu jest jego prawowite miejsce. Klub w 2004 roku założyli kibice, oni chcą tego, chcą jedności i my to rozumiemy. W tej chwili nowa nazwa naszego klubu to Olimpia 2004 Elbląg - powiedział Gliński.
- Ja w politykę bawić się nie będę. Powiem tylko tyle, że jak powstaliśmy w 2004 roku, to byliśmy traktowani trochę z przymrużeniem oka, zaczęliśmy od B klasy, a dziś gramy w IV lidze. Budujemy stadion i obiekty klubowe, jakiś majątek i wartość ten klub ma i na pewno nie można tego zmarnować. Interesuje mnie jednak głównie strona sportowa, od politycznych rozwiązań są działacze, my chcemy grać, grać jak najlepiej i wygrywać. A to, że w Elblągu zawsze była jedna Olimpia, to argument, z którym nie sposób polemizować, tylko cieszyć się trzeba, że wszystko zaczęło iść w dobrym kierunku - zakończył Kaczmarczyk.
BAR