UWAGA!

----

W brydżu wszystko jest możliwe

 Elbląg, W brydżu wszystko jest możliwe

Rozmowa z Adamem Lewandowskim, zapalonym brydżystą, który na turnieje do Polski przylatuje specjalnie z Norwegii. Jego zamiłowanie do tego sportu – bo to w końcu brydż sportowy – trwa od wielu lat. Nie pierwszy raz bierze też udział w turnieju, nigdy wcześniej nie grał jednak w Elblągu, chociaż przed wyjazdem do Oslo mieszkał niedaleko, bo w Trójmieście.

– Brydż, szczególnie młodym osobom, kojarzy się ze starszymi panami i paniami. Czy obalisz ten mit? Brydż jest dla każdego?
      
Adam Lewandowski: – Brydż jest zdecydowanie dla wszystkich, przy stoliku są mile widziani zarówno młodzi, jak i starsi, rocznik nie gra tu żadnej roli. Faktem jednak jest, iż jest to zajęcie „czasochłonne”, być może dlatego dopiero osoby na emeryturze lub o ustabilizowanej sytuacji zawodowej mogą sobie pozwolić na częstą i regularną grę. Wszystkich młodych, którym tak, jak mówisz, kojarzy się ta gra ze starszymi panami, zapraszam do stolika na konfrontację z owymi „starszymi panami”. Podejrzewam, że w większości przypadków mogę z góry przewidzieć wynik.
      
       – Ja wolę nawet nie próbować… Jaka jest więc, z Twojego doświadczenia, średnia wieku polskiego brydżysty?
      
– Wydaję mi się że średnia wieku graczy w Polsce to będzie około 45-50 lat. Być może jest rzeczywiście pewna grupa osób już w wieku emerytalnym, z drugiej strony jest też młodzież szkolna i studenci, więc średnia powinna wypaść w środku. Zresztą, zapraszam na turniej, w brydża grają wszyscy, młodzi, starsi, lekarze i murarze, kierowcy i elektrycy, prawnicy i policjanci. Jest to pełen katalog osób zarówno pod względem wieku, jak i zawodów.
      
       – Która płeć przeważa wśród uczestników turniejów?
      
– Zdecydowanie większość jest panów, ale panie są zawsze mile widziane. Na dużych imprezach, tzw. kongresach brydżowych, rozgrywany jest zazwyczaj turniej mix, gdzie wszystkie pary są damsko-męskie.
      
       – Być może kobiety grają w brydża głównie dla przyjemności, mężczyźni, żeby wziąć udział w rywalizacji i wygrać?
      
– Panie grają w brydża po prostu dla tego, że jest to świetna gra i zabawa. Poza tym, można czasami „utrzeć nosa” zarozumiałym panom… Wydaje mi się jednak, że wszystkim grającym udziela się chęć wygrywania i rywalizacji. Na tym chyba polega cały urok, że jak się gra w turnieju i mam się dobry wynik, to następują mobilizacja wszystkich sił i „żądza zwycięstwa”. Jak natomiast wynik jest troszkę słabszy, no to po prostu mamy dobrą zabawę i relaks. I do chyba dotyczy wszystkich, niezależnie od płci. Panie też przecież lubią wygrywać!
      
       – A teraz o Tobie. Dlaczego lecisz z Norwegii specjalnie na elbląski turniej?
      
– W Elblągu jeszcze nie grałem, głównie grywam w Gdańsku i w okolicach. A dlaczego przyjeżdżam teraz? Ponieważ turniej jest organizowany i jest okazja na odrobinę frajdy!
      
       – Jak często jeździsz na turnieje?
      
– Niestety, nie mam tyle czasu, ile bym chciał, na rozgrywki. Obowiązki, praca nie pozwalają na zbyt częsty udział w turniejach. A od kiedy mieszkam w Oslo, jest to też związane z kosztami. Ale Ciągle mam nadzieję, że za jakiś czas będę miał więcej możliwości regularnej gry. Na szczęście jest internet i możliwość gry poprzez sieć…
      
       – Nie wystarczy zagrać z przyjaciółmi, w ciszy i spokoju? Czy tak bardzo potrzebujesz rywalizacji, a może chodzi o nagrody?
      
– Do gry w brydża na jednym stoliku potrzebne są cztery osoby. Gra wtedy para przeciwko parze. Aby rywalizacja była ciekawsza, najlepiej mieć dwa stoliki, wtedy można porównać wynik. Ale to już osiem osób. W brydża zacząłem grać na liceum i potem na studiach. I wtedy często się organizowało takie gry w domowym zaciszu. Ale często się okazywało, że umówienie czterech osób jest trudne, o ośmiu nie wspomnę. Zawsze jeden się spóźnił, drugi musiał iści do domu wcześniej, trzeci był głodny, a czwartemu skończyły się papierosy itp. Dlatego najlepiej przyjść na turniej, tu wszystko jest jasne – umawiam się z jedną osobą (turniej par), przychodzę o ustalonej godzinie, spóźnialscy mnie nie obchodzą, siadam i gram. A poza tym turnieje to możliwość spotkania różnych osób, których nie można by raczej spotkać na innej płaszczyźnie. Ja na przykład przez pewien czas grywałem w parze z panią Gabrysią, która prywatnie była dyrektorką w moim liceum, nawet przez pewien czas, gdy ja byłem tam uczniem (ale wtedy nie grywaliśmy razem…). Serdecznie pozdrowienia dla pani Gabrieli.
      
       – Udało Ci się już coś wygrać, masz na koncie sukcesy brydżowe?
      
– Niestety, żadnych spektakularnych sukcesów nie udało mi się osiągnąć. Kilkakrotnie wygrałem lokalny turniej w Gdańsku – poza tym, niestety, nie.
      
       – Jak często grasz? Z kim, masz swoich „towarzyszy brydża”?
      
– Z powodu wyjazdu nie mam możliwości grać tak często, jak bym chciał. Jak na razie udaje mi się kilka razy w roku przyjechać na większe imprezy (jak teraz w Elblągu), a kiedy mogę, staram się grać w internecie. Ostatnio najchętniej grywam z Przemkiem Kocem, chyba jest między nami jak na razie najlepsza współpraca, mam nadzieję, że nie zapeszyłem. Para brydżowa musi się dopasować, inaczej nici z zabawy.
      
       – Na koniec powiedz, proszę, dlaczego warto grać w brydża? Możesz w jakiś sposób zachęcić czytelników do tej gry?
      
– Oczywiście, że warto – i chyba nie trzeba specjalnie namawiać. Brydż, przynajmniej dla mnie, to relaks dla umysłu i możliwość odpoczynku od codzienności. Można na kilka godzin skoncentrować swoje myśli na problemach brydżowych, odpoczywając zupełnie od innych spraw. Ponadto, grając w brydżowych turniejach, można grać rozdania przeciwko zawodnikom bardzo utytułowanym. I to jest właśnie w brydżu najbardziej nieprawdopodobne. Gdybym wyszedł na kort przeciwko Agnieszce Radwańskiej, raczej marne bym miał szanse na wygranie jednej piłki. W brydżu może się zdarzyć, że zagramy jedno rozdanie na mistrzów Polski i zdobędziemy maksymalną liczbę punktów. Co prawda, w dystansie 20 rozdań to by się pewnie nie zdarzyło, ale w turnieju par gra się dwa rozdania na jedną parę i potem zmienia się przeciwników. Więc wszystko jest możliwe.
      
      

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Uwaga! Opinia zostanie zamieszczona na stronie po zatwierdzeniu przez redakcję.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama