UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Ważne zwycięstwo Olimpii (piłka nożna)

Elbląg, Elbląska Olimpia pokonała 1:0 Przebój Wolbrom i awansowała na 12. miejsce w tabeli II ligi
Elbląska Olimpia pokonała 1:0 Przebój Wolbrom i awansowała na 12. miejsce w tabeli II ligi (fot. PS)

Po ciekawym, ale nie stojącym na zbyt wysokim poziomie meczu, elbląska Olimpia pokonała w najskromniejszym z możliwych rozmiarze 1:0 Przebój Wolbrom i awansowała na 12. miejsce w tabeli II ligi. Elblążanie po rozegraniu 30 meczy mają na koncie 36 punktów, tyle samo co w jedenasty w tabeli OKS 1945 Olsztyn. W najbliższą sobotę kolejne bezpośrednie starcie w walce o utrzymanie. W Jastrzębiu Olimpia zagra z miejscowym GKS-em. Zobacz fotoreportaż.

Przewaga od początku do końca, zadecydował stały fragment
       Pomimo osłabienia (nie zagrali kontuzjowani Paweł Byrski i Mateusz Kołodziejski, a także przebywający na Ukrainie Oleg Fedosov), to gospodarze od pierwszych minut przejęli inicjatywę. Goście schowali się za podwójną gardą, cofnęli się do głębokiej defensywy, a mimo to nie ustrzegli się błędów już na samym początku meczu. Olimpia zdominowała środek pola, dzieliła i rządziła na boisku, jednak była bezradna pod bramką Macieja Palczewskiego. W pierwszych dziesięciu minutach elblążanie stworzyli sobie trzy sytuacje, z których każda na dobrą sprawę mogła zakończyć się strzeleniem gola. Niestety brakowało wykończenia i precyzji. Po raz kolejny uwidocznił się w szeregach Olimpii brak napastnika z prawdziwego zdarzenia, takiego który z zimną krwią finalizowałby akcje kolegów i kierowałby piłkę do siatki. Niestety zadaniu temu nie podołał doświadczony Marek Zawada, który po raz pierwszy w tej rundzie po wyleczeniu długotrwałej kontuzji pojawił się na boisku w wyjściowym składzie. Zawada starał się za to dogrywać piłki partnerom, ale oni także byli owładnięci jakąś dziwną niemocą i tylko temu goście mogli zawdzięczać fakt, że po pół godzinie nadal bezbramkowo remisowali z Olimpią. Wreszcie sygnał do natarcia dał w 35. minucie jeden z lepszych na boisku w środowej potyczce Andrzej Matwijów, który huknął bez zastanowienia lewą nogą, ale bramkarz Przeboju przeniósł futbolówkę tuż nad poprzeczką. W wyniku jego interwencji Olimpia egzekwowała rzut rożny. Piłkę dokładnie zacentrował w pole karne Lukas Hricov, tam najwyżej wyskoczył Kamil Stankiewicz i uderzeniem głową z siódmego metra dał Olimpii prowadzenie. Tak jak przed trzema dniami stały fragment gry pozbawił Olimpię punktów, tak w meczu z Wolbromiem dał elblążanom upragnionego gola. Po czterech kolejnych minutach powinno być 2:0 dla gospodarzy i praktycznie po meczu. Znów dobrym podaniem popisał się Hricov, który obsłużył Mateusza Roszaka, ale pomocnik Olimpii zbyt mocno trafił w futbolówkę na piątym metrze i przeniósł ją nad poprzeczką. Dlatego obie drużyny zeszły do szatni przy minimalnym prowadzeniu Olimpii.
      
       Goście odważniejsi, ale bezsilni
       W drugiej połowie przewaga nadal należała do gospodarzy, ale nie mający nic do stracenia Przebój poczynał sobie dużo śmielej na boisku. Nie miał jednak wystarczających środków do nawiązania równorzędnej walki z elblążanami, a jedyne groźniejsze sytuacje zaliczał po stałych fragmentach i kontrach. Bez zarzutu spisywała się jednak defensywa Olimpii, do której wrócił już Krzysztof Sobieraj, bardzo dobrych wyborów dokonywał także Dominik Sobański. Olimpia nadal z łatwością zdobywała pole, przedostawała się pod bramkę Przeboju i tam zmarnowała kilka sytuacji, z których należało zdobyć bramki. Tak było m.in. 77. minucie, kiedy Łukasz Pietroń wyłożył jak na tacy na piętnasty metr piłkę Jarosławowi Teśmanowi, a ten źle przymierzył i nie trafił do bramki. W samej końcówce meczu bardzo dobry strzał na bramkę Przeboju oddał wprowadzony w drugich 45 minutach Honorat Stróż, a także drugą „setkę” w meczu zmarnował Roszak, który ponownie zbyt mocno przymierzył i piłka po poprzeczce opuściła plac gry. Goście odpowiedzieli zaledwie raz, ale Duda strzelił w taki sposób, że Sobański mógł sobie pozwolić na bardzo widowiskową robinsonadę.
      
       Trenerzy o meczu: Arteniuk - brakuje armat
       Krzysztof Bukalski (trener Przeboju) – Mecz myślę mógł się podobać kibicom, sporo było ciekawych momentów, szczególnie w końcówce. Przyjechaliśmy do drużyny, która jest bardzo dobrze poukładana, która gra ciekawą piłkę, szczególnie u siebie jest bardzo trudnym rywalem. Znaliśmy mocne strony przeciwnika, staraliśmy się je neutralizować. Niestety pomimo tego, ze wiedzieliśmy iż mają bardzo dobrze opanowane stałe fragmenty gry, z uwagi na wysokich zawodników, to po jednym z takich fragmentów straciliśmy bramkę. Zawodnik gospodarzy przepchnął naszego obrońcę, zdobył gola, zgodzę się, że w Anglii takich rzeczy się nie gwiżdże. Pierwsza część zdecydowanie pod dyktando rywala, my lepiej, odważniej zagraliśmy w drugiej połowie, ale to było zbyt mało, by pomyśleć chociaż o punkcie. Stworzyliśmy kilka sytuacji, plusem było to, że moja drużyna podjęła walkę w drugich 45 minutach. Niestety mecz się gra 90 minut i o tym należy pamiętać. Pragnę dodać, że miejsce jakie zajmuje Olimpia w tabeli nie odzwierciedla rzeczywistej siły tej drużyny. Elblążanie grają zdecydowanie lepiej niż wskazywałaby na to ich pozycja w klasyfikacji.
      
       Tomasz Arteniuk (trener Olimpii) – Na pewno Wolbrom nie jest tym zespołem, którym był na jesieni. Widać tu zdecydowaną zmianę, zmianę na plus. Praca trenera Bukalskiego powolutku przynosi efekty. Pomimo osłabień starają się grać ciekawą piłkę. Udało się nam zdobyć tylko jednego gola, chociaż mieliśmy sytuacji na kilka bramek. Cieszę się jednak, bo to dla nas niezwykle cenne punkty w walce o utrzymanie. Zawada zagrał, bo szukamy wszystkich dobrych rozwiązań. Obserwując ostatnie mecze nie mogliśmy zdobyć bramki, chociaż sytuacji nie brakowało. Było ich multum, a my nie potrafiliśmy trafić do siatki z metra, dwóch, trzech, pięciu czy siedmiu. Stąd dziś postawiłem na doświadczenie Marka, jest oddany zespołowi, jest przecież stąd. Oceniam jego występ pozytywnie. Proszę dodatkowo pamiętać, że gramy teraz w sobotę, potem w środę i znów w sobotę. Dlatego aby liczyć na sukces należy dokonywać rotacji i zmian w składzie. Wiemy jak nas się traktuje, wiem o czym mówię, mówię o tym świadomie. Wciąż walczymy o utrzymanie, pomimo dwóch walkowerów, pomimo ciągłego piętnowania mojej drużyny. Dziś sędzia poprowadził zawody poprawnie, ustrzegł się większych błędów. Proszę pamiętać co się dokonało i dokonuje w tym klubie – reforma całości, poprzez uświadomienie co to jest II liga, rozgrywki centralne. Zimą przyszło do nas wielu zawodników, miała miejsce rewolucja kadrowa i dziś już widać, że brakuje nam siły ofensywnej, jednego mądrego zawodnika z przodu, który wykorzysta to co stwarzamy. To co dziś miał Max [Mateusz Roszak – przyp. BAR], to musi być druga bramka. Powtórzę jeszcze raz – dokończę swoją pracę, wykonam to co obiecałem, utrzymam ten zespół w II lidze. Potem będzie czas na refleksję i zastanowienie się czego naprawdę w Elblągu chcemy, jak na to wszystko patrzymy. Nie ma zgody na minimalizm, na wiejskie zachowania, na to byśmy nie potrafili dopilnować tak prostych spraw jak przedłużenie wizy. Pora uderzyć się w piersi i zrobić rachunek sumienia.
      
       Olimpia Elbląg – Przebój Wolbrom 1:0 (1:0)
       1:0
– Stankiewicz (36.)
       Olimpia: Sobański – Loda, Sobieraj, Dremliuk, Stankiewicz, Teśman (77. Stróż), Matwijów, Hricov (77. Biegański), Pietroń, Roszak (90. Rożnik), Zawada (59. Ambroziak)
       Przebój: Palczewski – Kiczyński, Duda, Rosłoń, Derejczyk, Kowalski, Guja (56. Trzmielewski), Siedlarz (74. Jarosz), Żmudka (70. Kuta), Rak, Chrzanowski
       Żółte kartki: Loda, Zawada (Olimpia) – Rosłoń, Guja, Siedlarz, Trzmielewski (Przebój)
       Sędziował: Damian Skórka (Kołobrzeg, KS Koszalin)
       Widzów: 774
      
       Komplet wyników 26. (zaległej) kolejki II ligi gr. wschodniej w sezonie 2009/10: Olimpia Elbląg – Przebój Wolbrom 1:0, OKS 1945 Olsztyn – OKS Otwock 1:1, Świt Nowy Dwór Mazowiecki – Jeziorak Iława 1:1, Concordia Piotrków Trybunalski – Sokół Aleksandrów Łódzki 1:0, Wigry Suwałki – Stal Rzeszów 4:4, Hetman Zamość – Ruch Wysokie Mazowieckie 0:3 (walkower). Mecze przełożone: LKS Nieciecza – Pelikan Łowicz, Resovia – Kolejarz Stróże, Okocimski Brzesko – GKS Jastrzębie. 
BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • "wiejskie zachowania"? te? a Ty skąd się urwałeś?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    gronowo(2010-05-19)
  • Popieram " Gronowo " Panie Arteniuk kibicuję Olimpi od bardzo dawna, kibicowałem jej wówczas gdy pana jeszcze w Elblągu nie było. Popieram Pana działania w klubie, zrobił Pan fajny zespół jednak nie upoważnia to Pana do obrażania ludzi którzy są z poza Elbląga a kibicują Olimpi. Sam mieszkam na wsi i niech Pan przedstawi argumenty w czym tak naprawdę jestem gorszy od Pana. TROSZECZKE POKORY CZŁOWIEKU Z MIASTA !!!
  • Wieś tanczy i spiewa bo liscie są juz na drzewach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Wilkowo(2010-05-20)
  • Zgadzam sie z panem trenerem, burakizm 0% poparcia. Tomasz Arteniuk 100%
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    portelka(2010-05-20)
Reklama