UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wielki sukces kajakarzy!

 
Elbląg, Wielki sukces kajakarzy!
(fot. RG)

Z Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży i Mistrzostw Polski Juniorów w Bydgoszczy kajakarze Olimpii Elbląg przywieźli cztery złote i dwa brązowe medale. Wywalczyli też kilka miejsc w programie „Nadzieje olimpijskie”. Ich marzeniem jest start w igrzyskach olimpijskich w Paryżu za pięć lat.

Warto zapamiętać te nazwiska: Przemysław Rojek, Paweł Krause, Gabriel Gładykowski, Igor Komorowski i Adam Stefański. Piątka juniorów i juniorów młodszych, który na co dzień trenują pod okiem Wojciecha Załuskiego i Agnieszki Banaś, pokazali na mistrzostwach w Bydgoszczy, że należą do krajowej czołówki w swojej kategorii wiekowej. W sumie zdobyli 4 złote i 2 brązowe medale, zapewniając Olimpii Elbląg szóste miejsce w klasyfikacji punktowej Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży tuż za tak uznanymi klubami kajakowymi jak Zawisza Bydgoszcz czy Posnania Poznań.
     - Dla mnie w tym roku najważniejsze był starty w mistrzostwach świata i Europy, aczkolwiek na mistrzostwa Polski też byłem bardzo dobrze przygotowany i to potwierdziłem – mówi Przemysław Rojek, który w Bydgoszczy musiał startować na K-1 z powodu kontuzji, jaką dwa tygodnie wcześniej odniósł jego kolega z K-2 Adam Witkowski. Udowodnił, że nawet w pojedynkę nie ma sobie równych, wygrywając rywalizację na 1000 i 5000 metrów oraz dokładając brąz na 500 m.
     Kolejne złota dorzuciła „czwórka” na 500 m (Krause, Gładykowski, Komorowski i Stefański), „dwójka” na 1000 m (Gładykowski, Komorowski), a brąz Paweł Krause w K-1 na 1000 m.
     - Bardzo nam zależało na tym, by „czwórka” zdobyła złoto i powtórzyła sukces sprzed roku. Tym bardziej że startuje na kajaku, który otrzymaliśmy w prezencie od władz miasta. Dwa tygodnie przed zawodami zmieniliśmy ustawienie. Sternik, czyli Igor, przesiadł się na miejsce „kopacza”, czyli na ostatnią „dziurę” i musieliśmy włożyć wiele pracy w to, by wszystko zagrało w „czwórce” tak jak chcieliśmy. Wygrali z bardzo dużą przewagą, mimo małego błędu w trakcie finału – opowiada Agnieszka Banaś, który przygotowuje kajakarzy Olimpii razem z Wojciechem Załuskim.
     - To była ciężka praca przez cały rok. Trener nam powtarzał, żebyśmy najbardziej się nastawiali na te zawody i dostali się na zgrupowanie „Nadziei olimpijskich”. Żebyśmy mogli zdobyć duże doświadczenie przed startem kategoriach młodzieżowych. Konkurencja w „Nadziejach olimpijskich” jest mocna, czeka nas wkrótce obóz, na którym okaże się, kto pojedzie na to zgrupowanie, a kto do domu – opowiada Gabriel Gładykowski.
     - Fajnie by było utrzymać chłopców tutaj w Elblągu do tego czasu. Zapewnić im warunki, które pozwolą na ciągły rozwój i spełnienie tego marzenia – mówi Agnieszka Banaś, trener kajakarzy.
     Na razie największym problemem jest brak drugiej motorówki, która bardzo ułatwiłaby przeprowadzanie treningów. Klubu nie stać na zakup sprzętu za około 30 tys. złotych. Może po takich sukcesach znajdzie się sponsor, który jest w stanie taką motorówkę ufundować?
RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama