Wspaniałe widowisko z garstką kibiców (piłka ręczna)

Niewiele brakowało, a doszłoby do super sensacji w środowym meczu piłkarek Startu z wielokrotnymi mistrzyniami Polski lubelskim SPR Asseco BS. Po emocjonującym widowisku SPR pokonał Start zaledwie 34:33, a taki wynik ujmy elblążankom nie przynosi. Zawiedli natomiast kibice, dla których przede wszystkim grają nasze piłkarki.
Po wznowieniu gry lublinianki budowały nadal przewagę, a w 44. minucie wynosiła ona sześć bramek (28:22). Wtedy piłkarki Startu mobilizowane dopingiem przez klub kibica zaczęły stopniowo odrabiać straty. Emocje na trybunach osiągnęły apogeum. W 58. minucie po bramce Katarzyny Tutaj było tylko 32:31 dla SPR-u. Walka o remis trwała do końca pojedynku. Kiedy w 59. minucie lublinianki prowadziły 34:32, trener Andrzej Drużkowski poprosił o czas. Po wznowieniu gry bramkę dla Startu zdobyła Alesia Mihdaliova, na kolejną dla Startu do upragnionego remisu zabrakło czasu. Ale kibice długo dziękowali dziewczynom za wspaniałe, pełne sportowych emocji widowisko. Trzynastokrotne Mistrzynie Polski z Lublina po raz pierwszy w tym sezonie były tak bardzo bliskie przegranej.
Składy i bramki
Start: Miecznikowska, Górecka, Ziajka - Dolegało 4, Stelina 2, Pełka-Fedak 5, Sądej 1, Cekała 1, Tutaj 2, Lisowska 11, Szklarczuk 1, Mihdaliova 6. Trener Andrzej Drużkowski. Kary 6 min.
SPR: Chemicz, Jankaitiene - E. Malczewska, D. Malczewska 6, Włodek 5, Damięcka 1, Rola 3, Majerek 7, Marzec 1, Duran 1, Repelewska 6, Rukaite 2, Puchacz 1. Trener Edward Jankowski. Kary 6 min.
Sędziowali: Jakub Tarczykowski i Andrzej Rajkiewicz (Szczecin). Widzów 200.
Trenerski dwugłos
Edward Jankowski, trener SPR Asseco BS Lublin: - To był najsłabszy mecz mojej drużyny w tym sezonie. Elblążanki zagrały dobre spotkanie, konsekwentnie realizując przedmeczowe założenia taktyczne. Grały do pewnej piłki i zdobywały bramki. Moje zawodniczki odczuwały trudy dwóch pucharowych meczów z minionego weekendu ze szwajcarską drużyną LC Bruhl Handball St. Gallen. Wygrana ze Startem cieszy, bo nadal jesteśmy jedynym zespołem w lidze z kompletem zwycięstw, ale nie było to łatwe.
Andrzej Drużkowski, trener EKS Start: - Dziękuję dziewczynom za walkę i zaangażowanie w tym meczu. Nie przestraszyły się wielokrotnych mistrzyń, pokazały, że już stać je na walkę z czołówką ekstraklasy. Tak powoli, ale systematycznie budujemy drużynę przyszłości. Jest jednak niedosyt, bo my pracujemy dla Elbląga, dla kibiców z naszego miasta, a tych niestety na tak ważny mecz przyszło niewielu. Wierzę, że to się zmieni i tak jak przed laty miasto będzie żyło kobiecą piłką ręczną.