Wysoka przegrana Concordii (piłka nożna)

W sobotnim meczu Concordia przegrała na wyjeździe z liderem III ligi Sokołem Sokółka 0-4 (0-4). Elblążanie stracili wszystkie bramki w pierwszej połowie spotkania.
Pierwsza odsłona miała bardzo dziwny przebieg. Przewagę w grze miała Concordia, ale grała nieskutecznie. Gospodarze natomiast każdą dobrą akcję kończyli bramką i schodzili na przerwę z czterobramkową przewagą, która zupełnie nie oddawała tego co działo się na boisku. Już w 9 min. Michał Mościński oddał strzał z 20 metrów i zaskoczył Tomasza Kowalskiego. W 29 min. gospodarze wykonywali rzut wolny z 18 metrów, a piłka po strzale Dzidosława Żuberka znalazła drogę do elbląskiej bramki. 8 minut później Emil Pracz prostopadle zagrał do Michała Pietronia, który wykorzystał sytuację „sam na sam” z Kowalskim. Concordię „dobił” Żubrek, który w 45 min. celnie strzelił z rzutu karnego, podyktowanego za faul Ciesielskiego. Elblążanie mieli swoje szanse, lecz strzały Gryki w 18 i 31 min., oraz Zielonki w 25 min. doskonale obronił bramkarz gospodarzy.
Druga połowa meczu była wyrównana. Piłkarze Sokoła wysoko prowadząc kontrolowali grę, natomiast Concordia dążyła do zmiany wyniku. Najlepszą sytuację mieli elblążanie w 58 min., lecz po strzale Kamila Graczyka, który znalazł się przed bramkarzem gospodarzy, piłka przeleciała nad poprzeczką. Mimo ambitnej gry gościom nie udało się strzelić nawet honorowej bramki.
Concordia dwa tygodnie temu wygrała na własnym boisku z Huraganem Morąg 4-1, choć goście z przebiegu gry wcale nie zasłużyli na tak wysoką porażkę. Niestety tym razem, to elblążanie będąc wymagającym przeciwnikiem sromotnie przegrali.
Concordia: Kowalski- Machiński (65' Sorkowicz D.), Lepczak, Ciesielski, Sorkowicz M. (46' Sielezin), Florek, Wiercioch, Graczyk, Zielonka, Wróblewski (75' Szmydt), Gryka (82' Tomczyk).
Druga połowa meczu była wyrównana. Piłkarze Sokoła wysoko prowadząc kontrolowali grę, natomiast Concordia dążyła do zmiany wyniku. Najlepszą sytuację mieli elblążanie w 58 min., lecz po strzale Kamila Graczyka, który znalazł się przed bramkarzem gospodarzy, piłka przeleciała nad poprzeczką. Mimo ambitnej gry gościom nie udało się strzelić nawet honorowej bramki.
Concordia dwa tygodnie temu wygrała na własnym boisku z Huraganem Morąg 4-1, choć goście z przebiegu gry wcale nie zasłużyli na tak wysoką porażkę. Niestety tym razem, to elblążanie będąc wymagającym przeciwnikiem sromotnie przegrali.
Concordia: Kowalski- Machiński (65' Sorkowicz D.), Lepczak, Ciesielski, Sorkowicz M. (46' Sielezin), Florek, Wiercioch, Graczyk, Zielonka, Wróblewski (75' Szmydt), Gryka (82' Tomczyk).
ppz