Z Łączpolem na remis (piłka ręczna)
Piłkarki ręczne elbląskiego Startu w ramach przygotowań do czekającego je 5 stycznia meczu ekstraklasy ze Zgodą z Rudy Śląskiej rozegrały w piątek w Elblągu dwa mecze kontrolne z gdyńskim Łączpolem. Bilans tych spotkań to zwycięstwo i przegrana Startu.
Trener Andrzej Drużkowski po kolejnym cyklu treningowym sprawdził swoje podopieczne w ostatnich przed wznowieniem rozgrywek w ekstraklasie meczach kontrolnych z wyżej notowaną w tabeli drużyną Łączpolu. Pierwszy z nich zakończył się zwycięstwem Startu 33:30. Najskuteczniej w tym pojedynku rzucały Katarzyna Szklarczuk 7, Magdalena Dolegało 6 i Alesia Mihdaliova 5 bramek.
Po południu obie drużyny ponownie wybiegły na boisko. Tym razem większą skutecznością popisały się piłkarki Łączpolu, które wygrały spotkanie 37:29. Dla elblążanek najskuteczniej rzucały Adriana Celka 5, Katarzyna Cekała 4 oraz Katarzyna Szklarczuk, Anna Żurawska i Alesia Mihdaliova - wszystkie po 3 bramki.
Trener Drużkowski po tych grach kontrolnych stwierdził, że jego zawodniczki utrzymują dobrą dyspozycję. W drugim meczu na boisku zabrakło Katarzyny Joszczuk, która wybiła palec, a tylko na rzuty karne wchodziła Katarzyna Szklarczuk. Mankamentem Startu są przestoje w grze. Nawet przy własnym prowadzeniu następują minuty dekoncentracji, w których tracą one po serii własnych błędów bramki i w efekcie przegrywają spotkania.
Ostatni trening w tym roku piłkarki miały w sobotę 29 grudnia. Po Sylwestrze od środy do piątku będzie trwała praca nad taktyką na mecz ze Zgodą z Rudy Śląskiej, który zostanie rozegrany w sobotę 5 stycznia w hali przy Alei Grunwaldzkiej.
Po południu obie drużyny ponownie wybiegły na boisko. Tym razem większą skutecznością popisały się piłkarki Łączpolu, które wygrały spotkanie 37:29. Dla elblążanek najskuteczniej rzucały Adriana Celka 5, Katarzyna Cekała 4 oraz Katarzyna Szklarczuk, Anna Żurawska i Alesia Mihdaliova - wszystkie po 3 bramki.
Trener Drużkowski po tych grach kontrolnych stwierdził, że jego zawodniczki utrzymują dobrą dyspozycję. W drugim meczu na boisku zabrakło Katarzyny Joszczuk, która wybiła palec, a tylko na rzuty karne wchodziła Katarzyna Szklarczuk. Mankamentem Startu są przestoje w grze. Nawet przy własnym prowadzeniu następują minuty dekoncentracji, w których tracą one po serii własnych błędów bramki i w efekcie przegrywają spotkania.
Ostatni trening w tym roku piłkarki miały w sobotę 29 grudnia. Po Sylwestrze od środy do piątku będzie trwała praca nad taktyką na mecz ze Zgodą z Rudy Śląskiej, który zostanie rozegrany w sobotę 5 stycznia w hali przy Alei Grunwaldzkiej.
Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska