UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Z opóźnieniem, ale jest

 
Elbląg, Dzisiaj tor testowali wrotkarze
Dzisiaj tor testowali wrotkarze (fot. Michał Skroboszewski)

Tor o długości 333,33 m, po którym będzie można jeździć i na łyżwach, i na wrotkach. Boiska do gry w piłkę ręczną, w koszykówkę oraz w tenisa. Chodniki, śmietniki, ławeczki, ogrodzenie i oświetlenie. Obiekt przy ul. Agrykola jest już praktycznie gotowy, zostanie udostępniony prawdopodobnie już w lipcu. Zobacz więcej zdjęć. 

W pierwszej wersji obiekt miał być gotowy do 31 sierpnia 2016 roku, później termin ten przesunięto na 31 października, a potem na 15 maja tego roku. Zła pogoda, konieczność dodatkowych prac, małe doświadczenie wykonawcy przy tego typu pracach – to tylko niektóre z przyczyn tych przesunięć. Wygląda jednak na to, że inwestycja dobiega końca. 
       - Jesteśmy w końcowej procedurze odbioru całego zadania. Elbląg, po wielu latach, będzie miał wymarzony tor wrotkarsko- łyżwiarski, na którym będzie można trenować i na wrotkach, i na łyżwach – mówił Witold Wróblewski, prezydent miasta. Dodał również, że ma nadzieję na to, że dzisiejsze (27 czerwca) spotkanie rozwieje wątpliwości dotyczące tej inwestycji. - Z tego co wiem tor spełnia wszystkie wymagania. Były po drodze różnego rodzaju problemy. Z plastycznością gruntu, z jednorodnością, zmienialiśmy sprężarki z freonu na propan, bo gaz ten [freon – red.] po 2020 r. nie mógłby być użytkowany, więc musielibyśmy zmieniać agregaty na inne. Te wszystkie problemy zostały rozwiązane i powinniśmy cieszyć się, że taki tor w Elblągu jest i zawodnicy mają na czym trenować.
       Z jego powstania cieszą się byli zawodnicy, działacze sportowi, a także trenerzy.
       - Straciłam nadzieję, że za swojego życia będę miała okazję stanąć tutaj na łyżwach i przejechać rundę. Okazuje się, że będę mogła to zrobić w listopadzie. Jestem ogromnie szczęśliwa, tor jest przepiękny. Tyle lat się do niego przybliżaliśmy, ale coś ciągle przeszkadzało. Po tylu latach mamy ten obiekt, cieszmy się z niego – mówiła Helena Pilejczyk, polska łyżwiarka szybka, wielokrotna mistrzyni Polski, olimpijka.
       - Jako była łyżwiarka i były trener elbląskiego klubu chciałam tutaj wystartować. Nie dane mi to było. Chciałam tutaj szkolić młodzież, ale też nie mogłam tego zrobić na tak wspaniałym obiekcie. Myślę, że ten tor postawi elbląskie łyżwiarstwo na szczyt, tak, jak to było kiedyś. Cieszę się, że ten obiekt powstał – mówiła Ewa Białkowska, była łyżwiarka szybka, była trenerka kadry narodowej, a obecnie szefowa wyszkolenia Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego. - Jako PZŁS już planujemy tutaj zgrupowania [najbliższe ma odbyć się na przełomie lipca i sierpnia, przyjedzie tu kadra kobiet z trenerem Krzysztofem Niedźwieckim – red.] oraz szereg zawodów ogólnopolskich, nie tylko lokalnych, żeby weszły w cykl stałych imprez. Pierwsze z nich odbędą się 25-26 listopada, jednocześnie będzie to inauguracja sezonu łyżwiarskiego dla dzieci i młodzików [będzie to również moment, w którym obiekt zostanie oficjalnie otwarty – red.].
       - Tor będzie nosił imię Kazimierza Kalbarczyka, trenera, który to łyżwiarstwo tutaj założył – dodał Roman Rycke, trener Orła Elbląg (więcej na ten temat w tekście "Legenda panczenów będzie miała swój tor").
       - Pamiętam ten tor z nawierzchnią asfaltową. Tuż po jej położeniu spełniał wymogi, ale po latach te szczeliny dylatacyjne nie dawały nam komfortu jazdy, pojawiały się nierówności. Wibracja przenosiła się na nogi, to był dyskomfort. Zawodnicy byli narażeni na kontuzje. Ponadto nie dawało to możliwości zorganizowania zawodów, co stawiało Elbląg na szarym końcu jeżeli mówimy o poważniejszych imprezach. Zimą bywało różnie, przez ostatnie 15 lat ta pora roku nie była łaskawa, więc nie było możliwości zamrożenia toru w sposób naturalny. Czołówka łyżwiarzy trenowała na obiektach innych ośrodków, natomiast w samym mieście nie było widać łyżwiarstwa. Na początku sezonu jeździliśmy na torze krótkim, na lodowisku, ale to nie dawało nam większych możliwości. Teraz się to zmieni, jestem przekonany, że przełoży się to na wyniki – mówił Ryszard Białkowski, trener UKS Viking. - Obiekt spełnia wszystkie wymogi i będzie nas zadowalał. Jestem po kilku przejazdach, odczuwam komfort jazdy, myślę, że tak samo będzie wtedy, gdy tor będzie zamrożony. Jest bardzo szeroki, a jego część rozgrzewkowa jest dość duża, ma trzy metry. Cieszymy się bardzo.
       Zarządzaniem całego obiektu będzie się zajmował Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Odbiory techniczne, według zapowiedzi prezydenta, mają się zakończyć w ciągu kilku najbliższych dni, później Departament Inwestycji przekaże go w użytkowanie. Z obiektu prawdopodobnie będzie można korzystać już w lipcu.
       - Będzie regulamin, sprecyzujemy kiedy będą trenowały kluby, a kiedy z boiska i toru będą mogli korzystać mieszkańcy. Będziemy to kontrolować, żeby nie było kolizji. Wszystkie informacje będzie można znaleźć na naszej stronie – wyjaśnia Marek Wnuk, dyrektor MOSiR.
       Całość kosztowała ok. 5,8 mln zł brutto, z czego 1,5 mln zł to dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Obiekt jest objęty gwarancją na pięć lat. 
      
mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama