Zabrakło punktu do finału (brydż sportowy)
W Warszawie odbył się turniej finałowy Grand Polski Teamów 2006/2007 w brydżu sportowym. Drużyna z elbląskim arcymistrzem międzynarodowym Bogusławem Gierulskim w składzie zajęła czwarte miejsce. Do walki o zwycięstwo zabrakło jednego punktu.
Po serii turniejów eliminacyjnych drużyna w składzie Jerzy Skrzypczak, Mirosław Cichocki, Krzysztof Pikus i Bogusław Gierulski, oficjalny team reprezentacji Polski, zajmowała pierwsze miejsce. Z pozycji lidera startowała w gronie najlepszych teamów w finale Grand Prix. W meczu półfinałowym zmierzyła się z teamem Dariusz Kowalski, Konrad Araszkiewicz, Jacek Kalita i Krzysztof Kotorowicz. Przegrała ten mecz jednym punktem, jak się okazało później, ze zwycięzcami Grand Prix Polski.
- To zdarzyło się już nie po raz pierwszy, że ulegliśmy jednym punktem późniejszym zwycięzcom - mówi Bogusław Gierulski uczestniczący w chwili naszej rozmowy w turnieju kolejnej edycji Grand Prix Polski w Oświęcimiu. - Stało się i nie ma odwołania. Teraz przygotowuję się do udziału w III Otwartych Mistrzostwach Europy. Służy temu między innymi udział w oświęcimskim turnieju. W dniach 15-30 czerwca wezmę udział w tych mistrzostwach, które zostaną rozegrane w tureckim mieście Antalaya. To będzie brydżowy maraton, bo startuję w składzie drużyny - oficjalnej reprezentacji Polski, w turnieju par open z Jerzym Skrzypczakiem i w drużynie mikstów z Anną Nosalską z Warszawy i poznańskim małżeństwem Grażyną i Piotrem Busse. Oczywiście, będziemy walczyli o jak najlepszy wynik w każdym z trzech turniejów, a ja cieszę się na kolejną sportowa przygodę.
- To zdarzyło się już nie po raz pierwszy, że ulegliśmy jednym punktem późniejszym zwycięzcom - mówi Bogusław Gierulski uczestniczący w chwili naszej rozmowy w turnieju kolejnej edycji Grand Prix Polski w Oświęcimiu. - Stało się i nie ma odwołania. Teraz przygotowuję się do udziału w III Otwartych Mistrzostwach Europy. Służy temu między innymi udział w oświęcimskim turnieju. W dniach 15-30 czerwca wezmę udział w tych mistrzostwach, które zostaną rozegrane w tureckim mieście Antalaya. To będzie brydżowy maraton, bo startuję w składzie drużyny - oficjalnej reprezentacji Polski, w turnieju par open z Jerzym Skrzypczakiem i w drużynie mikstów z Anną Nosalską z Warszawy i poznańskim małżeństwem Grażyną i Piotrem Busse. Oczywiście, będziemy walczyli o jak najlepszy wynik w każdym z trzech turniejów, a ja cieszę się na kolejną sportowa przygodę.
Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska