UWAGA!

Zatopieni w Bałtyku (piłka nożna)

Elbląska Olimpia w siódmym meczu sparingowym w przerwie zimowej poniosła drugą porażkę. Żółto-biało-niebiescy ulegli w Gdyni czwartoligowemu Bałtykowi aż 4:6. Bramki dla Olimpii zdobyli Piotr Ruszkul, Adrian Fedoruk, Adam Niedźwiedzki i Grzegorz Miller.

Zmęczenie i grypa
     W środowym meczu z powodu choroby wykluczony był występ dwójki bramkarzy - Kamila Ryłki i Krzysztofa Hyza, a także Wojciecha Kitowskiego, Arkadiusza Kopruckiego, Rafała Lepki i Łukasza Wróblewskiego. Gorączkujący Wiesław Korzeb i Marcin Sierechan zagrali na własną prośbę.
     Pomimo ubytków kadrowych mecz rozpoczął się dla Olimpii bardzo dobrze. Już po 6 minutach było 2:0 dla gości, po strzałach Ruszkula i Fedoruka. Im jednak dalej w mecz, tym gorzej. Gospodarze po niemrawym początku szybko otrząsnęli się z letargu. Pierwszym ostrzeżeniem dla elbląskiej defensywy był rzut karny w 15. min., który jednak obronił Sebastian Pietruszka, na co dzień bramkarz drużyny juniorskiej elbląskiego klubu. Trzy minuty później był już jednak bezradny i skapitulował po raz pierwszy po uderzeniu Jakuba Kaszuby. Bałtyk poszedł za ciosem i jeszcze przed przerwą zdobył dwa gole. Na dziesięć minut przed końcem pierwszej części meczu do remisu doprowadził Gronowski, a w ostatniej minucie pierwszej połowy gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Paweł Budziwojski.
     
     Fatalna końcówka
     Po zmianie stron Olimpię stać było na krótkotrwały zryw, doprowadziła do remisu, a nawet wyszła na prowadzenie (gole Niedźwiedzkiego i Millera). W samej końcówce piłkarze z Elbląga nie dość, że opadli z sił, to popełnili masę prostych błędów, które gracze Jerzego Jastrzębowskiego bezlitośnie wykorzystali, strzelając dwie bramki i ustalając wynik meczu na 6:4 dla miejscowych.
     
     Okiem trenera
     - O tym meczu można powiedzieć tyle, że się odbył - powiedział II trener Olimpii Jerzy Fiłonowicz. - Na wynik miały wpływ przede wszystkim zmęczenie ciężkimi treningami podczas niedawno zakończonego obozu w Sztutowie i choroba kilku zawodników, ale także fatalna skuteczność naszych napastników. Gdy prowadziliśmy 2:0, trzech stuprocentowych sytuacji nie wykorzystali Ruszkul do spółki z Trafarskim. Mamy przed sobą jeszcze pięć sparingów i zagra w nich już wykrystalizowana kadra - zakończył Fiłonowicz.
     
     Kolejny mecz sparingowy Olimpia rozegra w najbliższą sobotę 24 lutego o godzinie 16 w Kętrzynie z miejscową Granicą.
     
     Bałtyk Gdynia - Olimpia Elbląg 6:4 (3:2)
     0:1 - Ruszkul (4.), 0:2 - Fedoruk (6.), 1:2 - Kaszuba (18.), 2:2 - Gronowski (35.), 3:2 - Budziwojski (45.), 3:3 - Niedźwiedzki, 3:4 - Miller (58.), 4:4 - Peta (59.), 5:4 - Grzesiuk (77.), 6:4 - Kaszuba (89.)
     
     Bałtyk: Grubba (Żemojtel) - Klemczyk, Martyniuk, Grzesiuk, Zybert, Peta, Budziwojski (Senwicki), Łukasiak (Widzicki), Gronowski (Wiszniewski), Król (Stępień), Kaszuba
     
     Olimpia: Pietruszka - Czuk, Chrzonowski, Mazurkiewicz, Miller, Sambor, Ciesielski, Fedoruk, Kopycki, Trafarski, Ruszkul
     Ponadto zagrali: Anuszek, Tomczyk, Niedźwiedzki, Kopycki, Bogdanowicz, Korzeb, Sierechan.
     
BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Najważniejsze żeby w końcu przestał nosić moje rzeczy
  • A co juz ci zal du pe sciska ze mlody sie wybija?? Nie lepiej sciagac starych trepow o ktorych juz sie pyta ZUS albo Rylke ktory narazie tylko leczy kontuzje,. A niech Pietruszka broni, jak Hyz jest chory, wreszcie po to jest junior.
Reklama