UWAGA!

----

Zwycięstwo nad Sokołem (piłka ręczna)

 Elbląg, Zwycięstwo nad Sokołem (piłka ręczna)
(fot. PS)

Szczypiorniści I-ligowego Wójcik Meble Techtrans Elbląg pokonali 25:21 (12:12) drużynę Vetrexu Sokoła z Kościerzyny. Elblążanie wygrali, ale styl, w jakim odnieśli zwycięstwo, nie zachwycił grupki kibiców obserwujących ten pojedynek. Nie potwierdziła się deklaracja prezesa klubu Zenona Korzeniowskiego o powrocie do elbląskiej bramki.

Zenon Korzeniowski nie wykluczył w sobotniej rozmowie z nami, że jeszcze wyjdzie na boisko i będzie bronił bramki elbląskiego klubu w kolejnych spotkaniach ligowych. W meczu z Sokołem do tego nie doszło (prezes ma 51 lat). Czekamy na pojawienie się w bramce Techtransu zasłużonego dla klubu zawodnika. Można przypuszczać, że przedłużająca się absencja drugiego golkipera elbląskiej drużyny Marka Wróbla może to wydarzenie przyspieszyć.
     Sobotni mecz z większą swadą i zaangażowaniem rozpoczęła drużyna gości. Ona zdobyła pierwszą bramkę i nie pozwoliła elblążanom w pierwszej odsłonie pojedynku na objęcie prowadzenia. W 16. minucie Sokół po bramce Jakuba Reichela prowadził 9:7, lecz elblążanie zredukowali tę przewagę. Tylko w tej części meczu notowano 8 remisów.
     Po raz pierwszy w tym spotkaniu Techtrans objął prowadzenie w 31. minucie po trafieniu z rzutu karnego Leszka Michałówa. W 36. minucie był remis 14:14, a w chwilę potem szansa na prowadzenie dla Sokoła, jednak Bartosz Walasek nie wykorzystał rzutu karnego, trafiając piłką w poprzeczkę bramki elblążan. Chwilowy psychiczny dołek rywali wykorzystali gospodarze, którzy po trafieniach Tomasza Maluchnika i Grzegorza Perwenisa wypracowali przewagę bramkową, nie oddając jej do końca meczu. Emocje na widowni wzrosły w końcówce spotkania. W 57. minucie przy stanie 23:21 goście nie wykorzystali okazji na kontaktową bramkę, bo rzut karny Bartosza Walaska wybronił Tomasz Stankiewicz. Na 24:21 w 58. minucie podwyższył Robert Długosz, a kolejnej szansy na bramkę dla Sokoła z rzutu karnego nie wykorzystał Maciej Raichel, bo nie dał mu na to żadnych szans Stankiewicz. Wynik meczu na kilkanaście sekund do końcowej syreny ustalił Robert Długosz.
     

 


     Składy i bramki
     Wójcik Meble Techtrans: Stankiewicz - Michałów 2/1, Derdzikowski 1, Perwenis 3, Borsukowicz 5/4, Korzeniowski, Długosz 3, Kwiatkowski 1, Sadowski, Maluchnik 2, Fonferek 4, Malandy 4. Trener Ryszard Słaba. Kary 12 min.
     Vetrex Sokół: Sibiga, Kac - Żynda 1, Panas, Walasek 3/3, M. Reichel 3, Gryczka 3, Tomaszewski 1, Bystram 2, J. Reichel 2, Janas 1, Lisiewicz 3, Kuczyński 2. Trener Zdzisław Czoska. Kary 12 min.
     Sędziowali: Mariusz Kowalewski i Krzysztof Koziński (Płock). Widzów ok. 100.
     
     Dwugłos trenerów
     Zdzisław Czoska (Vetrex Sokół): - Mecz przegraliśmy na własne życzenie. W pierwszej połowie nie wykorzystaliśmy czterech sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy. W drugiej połowie, kiedy graliśmy czwórką przeciw szóstce elblążan w polu, gospodarze wypracowali dwubramkową przewagę i już ich nie doszliśmy. Tylko w drugiej połowie nie wykorzystaliśmy trzech rzutów karnych. Jeśli to wszystko, co nie wyszło, zsumujemy, to mamy potwierdzenie przegranej na własne życzenie.
     Ryszard Słaba (Wójcik Meble Techtrans): - Cieszę się z tego zwycięstwa, które poprawiło nasz wizerunek u kibiców po przegranej w Poznaniu. To był ciężki mecz, grały między sobą drużyny, a także trenerzy, bo ja ze Zdzisławem Czoską graliśmy przed laty w jednym zespole jako zawodnicy. Wygrana z Sokołem nie przyszła łatwo. Decydujące ze względów psychologicznych były obrony rzutów karnych przez Tomasza Stankiewicza, ale na końcowy sukces zapracował cały zespół.

M

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Ten powrót Pana Korzeniwskiego to vhyba jakiś żart, a w bramce Startu to może niech stanie Pan Serwatczak i będą jaja jak berety. W tym wieku to ma się refleks, tak trzymać.
  • Nie dziwię się ze tak mało kibiców przychodzi na mecz jeśli w gazetach podają błędną godzinę rozpoczęcia meczu. Jeśli ktoś się nie doczyta na portelu o której tak naprawdę jest mecz to przychodzi dopiero na jego koniec. Widocznie drużynie nie zależy na kibicach.
  • Ludzie dlaczego nigdy nie ma żadnej zapowiedzi meczu?!
Reklama