UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Zwycięstwo Startu na wyjeździe (piłka ręczna)

 
Elbląg, Zwycięstwo Startu na wyjeździe (piłka ręczna)
fot. Anna Dembińska

Dwa punkty przywiozą z Jeleniej Góry zawodniczki Startu Elbląg. Podopieczne Antoniego Pareckiego, po zeszłotygodniowej porażce, potrafiły się podnieść i wygrać z KPR Jelenia Góra 28:25.

Spotkanie jeleniogórzanek z elbląskim Startem zapowiadało się bardzo ciekawie. Oba zespoły zmagania ligowe ropoczęły od porażek i bardzo chciały wynagrodzić to swoim kibicom. Mecz był ciężki, ale bardziej zdeterminowane okazały się elblążanki i to one mogą się cieszyć z pierwszego zwycięstwa w tym sezonie.
      
       Wynik meczu otworzyła Joanna Waga, która jak się później okazało była najskuteczniejszą zawodniczką tego dnia. Mimo, że pierwszy gol padł z rąk przyjezdnych, to jeleniogórzanki po 7 minutach gry prowadziły 3:2. Dalsza część spotkania to dobra gra elblążanek w defensywie, do tego doszło kilka skutecznych ataków i po kwadransie na tablicy wyników było 6:4 dla Elbląga. W grze podopiecznych Antoniego Pareckiego nie zabrakło również błędów. Nie umknęły one uwadze gospodyń, które w 22. minucie zdobyły bramkę kontaktową (9:8). Do końca pierwszej połowy na parkiecie toczyła się zacięta walka i żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie przewagi. Niemal równo z syreną kończącą pierwszą połowę trzecią dwuminutową karę otrzymała Monika Aleksandrowicz, przez co w drugiej połowie nie mogła już wspomóc swojej drużyny. Po 30 minutach gry Start prowadził 12:11.
       Na drugą połowę elblążanki wyszły mocno zmobilizowane. W 35. minucie, po golach Agnieszki Wolskiej i Joanny Wagi, prowadziły 16:13. Zawodniczki Startu próbowały grać bardziej kombinacyjnie, decydowały się na trudniejsze zagrania, jednak momentami brakowało precyzji. Gospodynie wykorzystały błędy Startu i w 45. minucie znów doszły na jedną bramkę (20:19). Ostatni kwadrans to zdecydowana przewaga podopiecznych Antoniego Pareckiego. Z dobrej strony pokazała się Valeriia Zoria, która w pewnym momencie musiała występować w roli rozgrywającej. Bardzo ważną bramkę rzuciła w 56. minucie Katarzyna Cekała, dając swojej drużynie trzybramkowe prowadzenie (27:24). Chwilę później gola zdobyły jeszcze gospodynie, ale jak się później okazało był on ostatnim zdobytym przez jeleniogórzanki. Wynik spotkania na 28:25 dla Startu ustanowiła Agnieszka Wolska.
      
      
       Powiedzieli po spotkaniu:

      
       Antoni Parecki - Ten mecz można by zatytułować: emocje, emocje i jeszcze raz emocje. Mecz na początku był wyrównany, najpierw prowadziły gospodynie, później nam udało się wyjść na prowadzenie. Monika Aleksandrowicz otrzymała aż trzy kary, które były wyssane z palca i zostaliśmy z trzema rozgrywającymi. Po przerwie odskoczyliśmy na kilka bramek, ale znów sędziowie się nie popisali. Ja z kolei byłem w swoim żywiole, a dziewczyny pokazały chęć i wolę walki. Zagrały z pazurem, mimo że przez większą część meczu graliśmy siedem na dziewięć. W pewnym momencie mieliśmy do dyspozycji dwie kołowe, trzy skrzydłowe i jedną nominalną rozgrywającą, więc można powiedzieć, że dokonywaliśmy cudów.
       Justyna Stelina - Mecz był bardzo trudny. Dziewczyny zagrały bardzo dobrze w obronie, natomiast w ataku trochę bojaźliwiej. Pojawiło się dużo złych wyborów w ataku pozycyjnym, nerwowości, która chyba była spowodowana zeszłotygodniową porażką ze Szczecinem. Poza tym praca sędziów pozostawia wiele do życzenia. Chciałabym wyróżnić Sylwię Klonowską i Valeriię Zorię, które zagrały bardzo dobre spotkanie.
      
       KPR Jelenia Góra – EKS Start Elbląg 25:28 (11:12)
      
       Start: Kędzierska, Sielicka - Waga 8, Wolska 5, Klonowska 4, Zoria 4, Aleksandrowicz 3, Grzyb 2, Koniuszaniec 1, Cekała 1, Jędrzejczyk, Sądej.
       Najwięcej bramek dla KPR: Michalak 6, Winiarska 4.
      
       Zobacz film z meczu.
      
       Za tydzień elblążanki znów zagrają na wyjeździe, a ich rywalem będzie mistrz Polski MKS Lublin. Spotkanie rozpocznie się o godz. 14:30 i będzie transmitowane przez Polsat Sport.
      
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Rewelacji nie ma, ale i tak czekam z niecierpliwością na tych, co tak ładnie tydzień temu jechali po drużynie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 3
    hd(2013-09-14)
  • brawo dziewczyny :P:):D!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 1
    (2013-09-14)
  • :D Pięknie, mam nadzieję że ten pierwszy mecz to był wypadek przy pracy albo jeszcze lepiej "gra taktyczna" i już się więcej nie powtórzy :D Czego sobie i Startowi życzę
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 0
    JiL(2013-09-14)
  • jak nie idzie to zawsze wina sędziów, masakryczne wypowiedzi trenerów, o ile mało doświadczoną w pracy trenerskiej panią Stelinę możnaby zrozumieć, o tyle panu Pareckiemu to nie przystoi
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 10
    (2013-09-15)
  • Wiem co potrafi ta para z Opola. .. Pan Parecki miał absolutną rację. .. Musi jednak przyzwyczaić się do polskiej rzeczywistości ligowej :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    KibicA(2013-09-15)
  • Brawo Dziewczyny! Oby tak dalej; ) gratulacje i pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    nieznawcapilkiręcznej(2013-09-16)
  • a moim zdaniem z tego co widać, Pani Aleksandrowicz po raz kolejny się nie popisała. .. rozumiem, że raz mogli niesłusznie podyktować karę dwóch minut, ale aż trzy. .. to raczej oznacza, że ktoś nie dawał rady dobrą grą, więc faulował. .. powinno się popatrzeć za jakąś dobrą, leworęczną dziewczyną na prawe rozegranie, która by się starała. .. a reszcie drużyny gratuluje :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ...:)(2013-09-17)
Reklama