UWAGA!

----

Zwycięstwo we mgle (piłka nożna)

 Elbląg, Olimpia 2004 była wyraźnie lepsza i wygrała z Błękitnymi.
Olimpia 2004 była wyraźnie lepsza i wygrała z Błękitnymi.

W zaległym meczu 16 kolejki IV ligi Olimpia 2004 łatwo pokonała na własnym boisku Błękitnych Orneta 4-0 (3-0). Elblążanie już w pierwszej połowie wypracowali przewagę, a w drugiej kontrolowali wynik meczu. 

Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania kibice, którzy zebrali się na stadionie przy ul. Moniuszki zastanawiali się, czy uda się rozegrać mecz ze względu na gęstniejącą z każdą minutą mgłę. Jak się później okazało utrudnioną widoczność i niską temperaturę lepiej znieśli gospodarze i zasłużenie wysoko wygrali.
       Początek spotkania był zaskakujący. Widzowie byli przygotowani na huraganowe ataki żółto-biało-niebieskich, a okazało się, że Błękitni nie przyjechali do Elbląga „murować własnej bramki”. Na zbyt lekkie strzały Piotrowskiego i Mierzejewskiego odpowiedział mocnym uderzeniem z rzutu wolnego Jacek Kluth, a piłka przeszła minimalnie nad poprzeczką bramki Mateusza Imianowskiego. Gra przyjezdnych rozsypała się w 25 min. meczu, gdy fatalny błąd popełnił bramkarz Robert Szełemej. Piłka po, wydawało się, niegroźnym strzale Kamila Piotrowskiego niespodziewanie uciekła z rąk golkipera gości i wpadła do bramki. Od tego momentu elblążanie złapali „wiatr w żagle” i dążyli do podwyższenia rezultatu. Udało się to w ostatnich pięciu minutach pierwszej odsłony, gdy dwa razy trafiali do bramki w bliźniaczych sytuacjach. Najpierw po dośrodkowaniu z lewej strony Rafała Anuszka gola strzelił Tomasz Augustyńczyk, a tuż przed przerwą na listę strzelców wpisał się Daniel Baran, a w roli podającego wystąpił Augustyńczyk.
       Po przerwie przewaga Olimpii 2004 była jeszcze bardziej widoczna. Elblążanie długo rozgrywali swoje akcje, wymieniali masę podań, a piłkarze gości nie byli w stanie odebrać im piłki. Szkoda, że gra gospodarzy kończyła się 20 metrów przed bramką gości o co pretensje do swoich piłkarzy miał po meczu trener Dariusz Kaczmarczyk. Olimpia zdobyła w drugiej odsłonie jednego gola, a kolejny raz winny utraty bramki był bramkarz gości. W 84 min. po rzucie rożnym głową strzelał Szymon Brzezicki, Szełemej zamiast łapać piłkę sparował ją na poprzeczkę, a skutecznie dobił ją do bramki Krystian Gorgol.
         Elblążanie pewnie zainkasowali trzy punkty i odskoczyli trzeciemu w tabeli OKS-owi II Olsztyn na pięć punktów. W najbliższym spotkaniu Olimpia 2004 podejmie na własnym boisku outsidera IV ligi Zamek Kurzętnik. Zobacz tabelę IV ligi.
      
       Powiedzieli po meczu:
       Dariusz Kaczmarczyk-
Oczywiście jestem zadowolony z wysokiego zwycięstwa, trochę mniej z gry. W drugiej połowie mieliśmy dużą przewagę, ale zabrakło ostatniego podania i skuteczności. Byliśmy bardzo poobijani po ostatnim meczu w Pasłęku. Dobrze, że wygraliśmy.
       Szymon Brzezicki- Pokazaliśmy się z dobrej strony i pewnie wygraliśmy. Dla nas liczy się każdy kolejny mecz, nie myślimy o awansie, a o najbliższym spotkaniu. W każdym meczu chcemy się zaprezentować jak najlepiej i wygrać.
      
       Olimpia 2004: Imianowski- Brzezicki, Gąsiorowski, Śmigielski, Anuszek R., Skierkowski, Mierzejewski, Piotrowski (70' Gorgol K.), Baran (80' Gorgol R.), Kopycki (30' Anuszek M.), Augustyńczyk (63' Dobrzyński). 

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama