UWAGA!

Mistrzowska lekcja dla Startu

 Elbląg, Mistrzowska lekcja dla Startu
fot. Anna Dembińska

Piłkarki ręczne Energi Startu Elbląg w meczu inaugurującym sezon 2026/2027 wysoko przegrały przed własnymi kibicami z mistrzyniami Polski. Pojedynek z Zagłębiem zakończył się porażką 25:40. Zobacz zdjęcia.

Energa Start Elbląg rozpoczęła sezon od pojedynku z mistrzem Polski. Zdecydowanym faworytem w tym spotkaniu było Zagłębie, jednak Elblążanki liczyły, że uda się nawiązać walkę z utytułowaną drużyną.

Od pierwszych minuta na parkiecie pojawiły się dwie z trzech nowych szczypiornistek naszej drużyny Ivana Arsenievska i Jovana Kiprijanovska, jednak to skrzydłowa Tatsiana Pahrabitskaya zdobyła w tym meczu premierowo gola. Na kolejną bramkę naszej drużyny musieliśmy czekać aż cztery minuty, w tym czasie Elblążanki oddawały niecelne lub zbyt łatwe, popełniły też faul ofensywny. Z 7. metra nie zawodziła natomiast Klaudia Grabińska i po jej drugim trafieniu, było 3:6. Rywalki były niemal bezbłędne w kontratakach, momentami z łatwością potrafiły oszukać elbląską defensywę. W 15. minucie meczu na parkiet padła Ivana Arsenievska, musiała opuścić boisko, a jej miejsce zajęła trzecia nowa twarz Startu Anastasiia Bondarenko. Zawodniczki Zagłębia utrzymywały cztero-pięciobramkową przewagę, a po jednej ze strat miejscowych, odskoczyły na sześć goli (14:8). Kolejna interwencja Oliwi Suligi pozwoliła nieco zmniejszyć dystans, kontratak wykończyła Oliwia Szczepanek. Chwilę później między słupki piłkę posłała Anastasiia Bondarenko, a z koła trafiła Klaudia Grabińska i przewaga została zmniejszona do trzech goli. Na tę sytuację zareagowała trenerka Zagłębia Bożena Karkut. Po przerwie jej zawodniczkom nadal przydarzały się błędy, jednak popełniły ich mniej od Elblążanek i na przerwę udały się z zapasem pięciu bramek (18:13).

Po zmianie stron gra była dość wyrównana i zespoły praktycznie naprzemiennie trafiały do siatki, do 39 minuty (18:24). Nieudane próby dogrywania piłki do elbląskiej kołowej szybko się zemściły. Miedziowe rzuciły aż cztery bramki z rzędu i tym razem zmuszona była zareagować trenerka Magdalena Stanulewicz. Niestety po wznowieniu jej podopieczne wielokrotnie traciły piłkę, a gole padały jedynie z rzutów karnych. Przewaga Zagłębia urosła już do dwunastu goli, jednak po trafieniu Klaudii Grabińskiej i Ivany Arsenievskiej, udało się ją nieco zmniejszyć. Chwilę później rzut karny obroniła Maria Pentek. Mimo wysokiego prowadzenia przyjezdne nie zwalniały tempa, wykorzystały kolejne straty Elblążanek i w 58. minucie tablica wyników wskazywała 23:36. Do końca spotkania zawodniczki Startu zdołały zdobyć jeszcze dwie bramki, rywalki aż cztery i mecz zakończył się wynikiem 25:40.

 

Energa Start Elbląg - KGHM MKS Zagłębie Lubin 25:40 (13:18)

Start: Suliga, Pentek, Ciąćka - Grabińska 8, Kiprijanovska 3, Wicik 3, Pahrabitskaya 3, Bondarenko 2, Arsenievska 2, Szczepanek 2, Szczepaniak 1, Tarczyluk 1, Kuźmińska, Masalova, Chwojnicka, Ratajczyk.

Zagłębie: Zima, Maliczkiewicz - Janas 6, Jakubowska 5, Matieli 5, Fernandez 4, Fernandes 4, Weber 4, Niakate 3, Grzyb 3, Drabik 2, Cavo 2, Cesareo 1, Galińska 1, Cardaso, Hernandez.

 

Kolejną okazję na pierwsze zwycięstwo w sezonie Elblążanki będą mieć już najbliższy wtorek (8 września), kiedy to hali przy al. Grunwaldzkiej podejmą MKS Gniezno. Początek meczu o godz. 20:15.

AD

Najnowsze artykuły w dziale Start

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama