UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Start w końcu zwyciężył

 
Elbląg, Start w końcu zwyciężył
fot. arch. portEl.pl

Aż dwadzieścia tygodni musieliśmy czekać na ligowe zwycięstwo szczypiornistek Startu. W końcu, w meczu dwóch osłabionych drużyn, skuteczniejsze były elblążanki, które wygrały w Jarosławiu z JKS Eurobud 25:24.

Elblążanki ostatnie ligowe zwycięstwo odniosły 19 września minionego roku. Potem przegrały aż jedenaście meczów, przez co okupują przedostatnie miejsce w superligowej tabeli. JKS Eurobud Jarosław także nie może zaliczyć tego sezonu do udanych, bowiem przed rywalizacją z EKS miał na swoim koncie tylko jedno zwycięstwo więcej. Oba zespoły borykają się z problemami kadrowymi i w dzisiejszym (7 lutego) meczu miały do dyspozycji zaledwie po jedenaście zawodniczek. Trener Andrzej Niewrzawa mógł dziś wykorzystać umiejętności Barbary Choromańskiej oraz Pauliny Stapurewicz, które pauzowały w ostatnich meczach.

Od pierwszych minut potyczki w Jarosławiu aktywna była Joana Waga, która wywalczyła dwa rzuty karne, a na gole zamieniła je Nikola Szczepanik. Elblążanki bardzo długo rozgrywały piłkę, często oddawały rzuty przy wzniesionych dłoniach sędziów, a kilka ich rzutów odbiła Karolina Szczurek. Gospodynie z kolei dość szybko wznawiały ataki i gdy trafiły na 6:5, o przerwę poprosił Andrzej Niewrzawa. Po wznowieniu jego podopieczne nie wykorzystały gry w przewadze, wręcz przeciwnie: łatwo traciły piłkę i miały już trzy bramki straty. W końcu, po sześciu minutach bez bramki, celny rzut oddała Vanessa Agović. Chwilę później na parkiecie pojawiła się Alicja Pękala, skrzydło na rozegranie zamieniła Nikola Szczepanik, a między słupkami Wioletę Pająk zastąpiła Magdalini Kepesidou. Elblążanki musiały gonić wynik, a gdy dwa rzuty obroniła Karolina Szczurek, jej drużyna powiększyła prowadzenie do czterech goli (13:9). Zaraz po pojawieniu się na boisku, do siatki trafiła Paulina Stapurewicz. W pierwszej połowie przyjezdne miały problemy w ofensywie, kilkukrotnie ich podania wpadły prosto w ręce rywalek. Wynik pierwszej połowy na 13:11, po ładnym podaniu od Joanny Wagi, ustanowiła Katarina Bojcić.

Po zmianie stron trwała wyrównana walka, a bramki padały raz z jednej, raz z drugiej strony, do wyniku 16:13. Oba zespoły popełniały sporo błędów, jednak przed stratą kolejnych goli elbląską drużynę ratowała Magdalini Kepesidou. Piłkarki EKS powoli odrabiały straty, a gdy w 41. minucie swoją pierwszą bramkę zdobyła Joanna Gędłek, w końcu udało się doprowadzić do remisu po 16. Indolencja strzelecka gospodyń trwała sześć minut. Chwilę później na ławkę kar powędrowała najskuteczniejsza zawodniczka JKS Aleksandra Zimny. W końcu szczypiornistki EKS wykorzystały grę w przewadze, do siatki trafiła Barbara Choromańska, piłkę przechwyciła Joanna Waga i trafiła do pustej siatki. Kolejne trafienie przyjezdnych zmusiło trenera Reidara Moistada to wzięcia przerwy. Niestety elblążanki szybko roztrwoniły dwubramkowe prowadzenie i w 49. minucie było 20:20. W kolejnych minutach obie drużyny popełniały sporo błędów i wynik oscylował w okolicach remisu. W szeregach Startu skuteczna była Vasensa Agović, która w ciągu kilku minut trafiła do siatki trzykrotnie. Ostatnie minut spotkania to niecelne próby obu zespołów albo straty. Przy stanie 24:24 porozmawiać ze swoimi zawodniczkami postanowił Andrzej Niewrzawa. Po wznowieniu rzut karny wykorzystała Joanna Waga, kolejny strzał obroniła Magdalini Kepesidou, a ofiarnie w obronie ustawiła się Milica Rancić i trzecie zwycięstwo Startu w sezonie 2020/2021 stało się faktem.

 

JKS Eurobuj Jarosław - EKS Start Elbląg 24:25 (13:11)

JKS: Szczurek, Ciąćka - Zimny 9, Pietras 4, Kozimur 3, Nestsiaruk 3, Matuszczyk 2, Guziewicz 1, Parandii 1, Strózik 1, Mikosz.

EKS: Pająk, Kepesidou - Agović 5, Szczepanik 5, Waga 5, Bojcić 3, Choromańska 3, Gędłek 2, Stapurewicz 2, Pękala, Rancić.

 

Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.

 

13 lutego Start zagra pierwszy mecz III rundy. Tego dnia do Elbląga zawita drużyna Młynów Stoisław Koszalin.

 

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Nie ładnie, nie ładnie tak pokonać Jarosława.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7
    7
    Jerzy Lebioda(2021-02-07)
  • Po festiwalu błędów, po widocznym braku pomysłu na grę EKS wymęczył zwycięstwo (bo żeby wygrać to trzeba grać a nie udawać)Nie ma się czego cieszyć ze zwycięstwa bo to był przypadek, wypadek przy pracy albo fuks a nie umiejętności. Pierwsza połowa to błąd na błędzie, rozegranie leży i kwiczy obrona – a co to jest. Pani Stapurewicz budzi się pod koniec 2 połowy, może powinna zaczynać mecz 45 minut przed wszystkimi? Milica no dzisiaj to był fatalny mecz jedyna akcja to ten faul w ataku w ostatnich sekundach poza tym nic piach grała. Skrzydła - ha ha ha. Coś tam Basia Ch. Zaistniała, nie można wszystkiego zwalać na kontuzje i braki kadrowe bo dokładnie widać kto i jak gra. Po pierwsze nie ma zespołu, po drugie brak umiejętności a po trzecie brak zaangażowania i odwagi aby kończyć akcje samemu. Gdzie były kontry? Gdzie była walka w obronie? Chyba pojechały na inny mecz.
  • Zwycięstwo to 3 pkt. i to jest najważniejsze. Jest przełamanie po serii porażek. Gratulacje. Za tydzień mecz z Koszalinem w Elblągu. Powodzenia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17
    7
    marek 2323(2021-02-07)
  • Asia na wagę utrzymania. Dobrze, że jesteś.
  • słabiary
  • A kiedy dymisja trenera?
  • @marec. - Trener ma list żelazny, który go chroni. .przed zwolnieniem :)
  • Kolejny sezon gramy zdekompletowanym składem, obłęd. Bez kasy, czyli bez dwóch prawie równorzędnych siódemek na dobrym poziomie, jest jak jest w związku z tym. W tym roku minie 10 lat od momentu, gdy Start został reanimowany. Za chwilę będziemy w punkcie wyjścia.
  • O szczescie niepojete/ Start znowu wygral dzis/ Jaroslaw ma udreke / I nieuwierzyl bys /ze gola im strzelily/ bo ciagle sie mylily/choc dobra byla zmyla/pilka sie jednak odbila/od bloku w desperacji/ wtoczyla sie do bramki/ bez zadnych kompikacji/zwyciestwo przypadkowe/ I mecz mogl byc w plecy/dziewczyny pomyslowe/ zrobily to dla checy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    1
    Checa checa(2021-02-08)
  • A Swiatek w drugiej rundzie 6:1 6:3 w AO.
  • zdjęć full
  • @He he he - Raczej żle dla klubu spisany kontrakt!
Reklama