[ X ]
Nie ma wolnej prasy bez finansowego wsparcia reklamodawców. Wszystko co publikujemy poniżej dostajesz w zamian za oglądanie banerów.To chyba nie jest wygórowana cena? Może wyłącz więc AdBlocka?

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

'Zawsze będziemy walczyć' (komentarze pomeczowe)

 
Elbląg, 'Zawsze będziemy walczyć' (komentarze pomeczowe)
fot. Anna Dembińska

Szczypiornistki Startu nie miały łatwej przeprawy z pretendentem do medalu Zagłębiem Lubin. Zespół Andrzeja Niewrzawy odrobił pięć bramek i walczył do ostatnich sekund. Niestety, by doprowadzić do remisu, zabrakło już czasu i nasza drużyna przegrała 21:22. - Gdybyśmy ustrzegły się niektórych błędów w trakcie meczu, to wynik byłby na naszą korzyść - powiedziała po spotkaniu Paulina Stapurewicz.

Start przystępował do potyczki z Zagłębiem w dwunastoosobowym składzie. W trakcie spotkania trener Andrzej Niewrzawa miał niewielkie pole manewru, jednak mimo już sporej straty, jego podopieczne podjęły rękawicę.

 - Dziewczyny zagrały fajne zawody, jednak pierwsza połowa zadecydowała o naszej przegranej - powiedział szkoleniowiec. - W tej części meczu straciliśmy trzynaście bramek, w tym osiem z kontry. Wciąż mamy problem w ataku, bo póki on jest odważny, to gra się układa. Młode dziewczyny nie mają aż tak dużego doświadczenia. Jestem jednak dumny z zespołu, bo w drugiej połowie zagraliśmy dobrą obronę. Z pretendentem do mistrzostwa Polski nasza ekipa dzielnie walczyła i za to im chwała. Podjęły rękawice i z tego się trzeba cieszyć - dodał trener.

W ostatnich minutach ważne bramki dla zespołu rzuciła jedna z najmłodszych zawodniczek w naszej drużynie Milena Kaczmarek. - Dałyśmy z siebie dużo, pozostawiłyśmy serce na boisku i bardzo dużo zdrowia, ale zabrakło nam szczęścia. Kilka razy trafiłyśmy w porzeczkę, słupki. W obronie zagrałyśmy dobrze, ale wiadomo że nigdy nie da się wszystkiego obronić - powiedziała po końcowym gwizdku zawodniczka, która za nieco ponad dwa miesiące skończy dwadzieścia lat.

Z kolei Tatjana Trbović, mimo porażki, była bardzo zadowolona z postawy swojej drużyny. - Jestem bardzo dumna, że gram z tymi zawodniczkami, które walczą i zawsze będą to robić. Czy wygrywamy, czy przegrywamy walka zawsze będzie. Gramy lepiej, myślę że do końca wszystko się poukłada, dziewczyny wrócą po kontuzjach i do końca sezonu będziemy wszystkie zdrowe. Mam nadzieję, że zdobędziemy brązowy medal - powiedziała serbska obrotowa.

Trenerka Miedziowych zwróciła uwagę, że u jej zawodniczek wkradło się rozluźnienie, stąd taki wynik. - To że Elbląg był przetrzebiony, może mu trochę pomogło, bo zespół wyszedł na mecz z pozycji ofiary. Mogły wygrać, ale nie musiały. Teoretycznie my byliśmy lepsi, a one mogły tylko powalczyć. My mieliśmy presję, bo szkoda tracić punkty, tym bardziej że z przodu i z tyłu nam ich potrzeba. Bardzo dobrze weszliśmy w mecz, w pierwszej połowie zdobyliśmy osiem bramek z kontry. To chyba wprowadziło zbytnie rozluźnienie i pod koniec pierwszej połowy zawodniczki z Elbląga zdobyły łatwe bramki, które nie powinny wpaść. W przerwie powiedziałam dziewczynom, że mecz zaczyna się od nowa. Doszło na dużo kar dwuminutowych. Cieszę się, że mimo tak trudnej drugiej połowy, to kolejny mecz, z którego wychodzimy z opresji i z punktami - podsumowała Bożena Karkut.

 

Przegrana z Lubinem spowodowała, że Start spadł na szóste miejsce w ligowej tabeli. W najbliższą sobotę elblążanki zagrają w Koszalinie, a wygrana pozwoli im wrócić pozycję wyżej.

 

Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.

 

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama