UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Teraz ja - Przepraszam, czy ten autobus jeszcze pojedzie?

Niestety odpowiedzi ze strony kierowcy z reguły brak, a pasażerowie jadący do pracy, szkoły itp. nerwowo zastanawiają się, czy zdążą na czas. Większość z korzystających z usług ZKM miało "zaszczyt" uczestniczyć w takim zdarzeniu.

Z reguły przerwa spowodowana jest drobną usterką, którą kierowca naprawia osobiście. No, zdarza się. Chodzi jednak o sytuacje, gdy prowadzący autobus ma pewność, iż nie ruszy z miejsca przez najbliższe kilkanaście, kilkadziesiąt minut i siedzi beztrosko nie informując o tym pasażerów. Może to brak świadomości z jego strony, że niektórzy ludzie gdzieś się spieszą, a może zwykłe lenistwo, lub też boi się, że zostanie zlinczowany? Przecież nikt nie będzie winił kierowcy za to, że jego wehikuł odmówił posłuszeństwa, a parę słów o sytuacji z jego strony pomogłoby wielu uniknąć niepotrzebnego spóźnienia.
       W okresie zimowym takie incydenty pojawiają się dość często, więc może warto by się pofatygować i uświadomić ludzi, których się przewozi, że mogą skorzystać z innego autobusu, gdyż ten niestety nie ruszy w najbliższym czasie. Problem dla niektórych może wydawać się błahy, ale na pewno nie dla pracownika, który musi na czas otworzyć sklep. Nie dla osoby, która miała umówioną wizytę do lekarza, czy chłopca, który śpieszy się na pociąg. Dla prowadzącego autobus to chwila odpoczynku, lecz dla niejednego pasażera to mała tragedia.
      
Autor Teraz Ja
Liczba publikacji: 51
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
6.0 4 4

A moim zdaniem...
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Korzystam z 7, ktora jest obsługiwana niestety przez alp, chamstwo i bezczelnosc tych kierowcow są nagminne. Wiele razy była taka sytuacja, ze autobus który jest w opłakanym stanie zatrzymywal się a kierowca olewał sprawę. Ile razy miała miejsce jazda autobusów tej samej linii za sobą, bo kierowca podczas przerwy na pętli zagadał się z kolegą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Czytelnik_MOBI_65322(2013-01-15)
  • noworoczne przemyślenia o niczym
  • Autorka ma rację, takie sytuacje mają także miejsce u kierowców obsługujących linię nr 8.Z Z Zatorza cieżko się wydostać czasem autobusem, bo nie jest ich dużo a postoje albo odwołane kursy nie są nigdy usprawiedliwione przez kierowców.
  • jesli chodzi o zatorze to co drugi autobus ma tabliczke zjazd do zajezdni, albo jada jakies widma co w ogole sie nie zatrzymuja paranoja
Reklama