UWAGA!

----

12 ksiąg na wiele głosów

 Elbląg, "Pana Tadeusza" czytali m.in. aktor Piotr Boratyński i posłanka Elżbieta Gelert
"Pana Tadeusza" czytali m.in. aktor Piotr Boratyński i posłanka Elżbieta Gelert (fot. AD)

Dziś (8 września) cała Polska czyta „Pana Tadeusza”. Czytamy także w Elblągu. Od godziny 10 w Ratuszu Staromiejskim z wielkim poematem mierzą się aktorzy, urzędnicy, przedstawiciele oświaty, dziennikarze, a także wszyscy chętni. Każdy bowiem może przyjść i przeczytać linijkę, stronę lub nawet kilka. Tekst to piękny, aczkolwiek trudny, pisany wierszem, trzynastozgłoskowym aleksandrynem polskim.

Akcja poematu Adama Mickiewicza rozgrywa się 200 lat temu. To historia szlachecka z roku 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem. Dzieło to, będące narodową epopeją, stanowi źródło umiłowania ojczyzny oraz świadczy o pięknie polskiego języka.
       Prezydent Bronisław Komorowski postanowił zainicjować „Narodowe czytanie” i dziś (8 września) w 31 polskich miastach czytany jest właśnie „Pan Tadeusz”. Czytamy także w Elblągu. W Ratuszu Staromiejskim.
       -Do udziału w tej akcji zostaliśmy zaproszeni przez Kancelarię Prezydenta RP, a że prezydentowi się nie odmawia (śmiech), zgodziliśmy się – mówi Leszek Sarnowski, dyrektor Departamentu Kultury Urzędu Miejskiego. – To propozycja dla wszystkich mieszkańców Elbląga. My, oczywiście, jesteśmy przygotowani, mamy pewne ramy scenariusza, ale liczymy na spontaniczny udział. Czytanie każdej z 12 ksiąg rozpoczyna aktor Teatru im. Aleksandra Sewruka. Później może do mikrofonu podchodzić każdy chętny. Każdy, kto jest na sali i ma ochotę wejść w interakcję z aktorem, może jakieś dialogi się utworzą?
       Księgę pierwszą rozpoczął dyrektor Teatru im. Aleksandra Sewruka Mirosław Siedler. Drugą zaś aktorka Teresa Suchodolska. Dla niej słowa „Litwo! Ojczyzno moja!” mają szczególne znaczenie. Teresa Suchodolska urodziła się i wychowała w Wilnie.
       - Kiedyś tym słowom towarzyszyły silne emocje. Teraz mam dwie Ojczyzny – przyznaje aktorka. – Ale wzruszyłam się…
       Teresa Suchodolska studiowała w szkole teatralnej we Wrocławiu. Pracę zawodową rozpoczęła w Teatrze im. Leona Kruczkowskiego w Zielonej Górze.
       - Grałam Zosię w „Panu Tadeuszu” – mówi z uśmiechem. – To było duże wyzwanie, bo ta realizacja była pierwszą sceniczną adaptacją epopei narodowej. Były więc emocje. Teraz, po latach, być może zmierzyłabym się z rolą Telimeny, choć, przyznam, że podobne kobiety już grałam – zauważa. – Kobiety osadzone może w innych realiach, ale z podobnymi cechami charakteru. Wiodącą jest oczywiście kokieteria.
       Dziś „Pana Tadeusza” czytali już m.in. wiceprezydent Elbląga Grażyna Kluge, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Paweł Nieczuja-Ostrowski, ks. Andrzej Kilanowski, Jerzy Wojewski, dyrektorki elbląskich szkół i ... Ryszard Rynkowski [na zdj. niżej z aktorką Anną Suchowiecką]. Nad poematem Mickiewicza pochyliła się także pisząca te słowa oraz wydawca Elbląskiej Gazety Internetowej portEl Włodzimierz Gęsicki.

 


       - Trochę niepokoi mnie, że młodzież niezbyt chętnie się włącza w czytanie – przyznaje Leszek Sarnowski. – Podchodziłem nawet, pytałem. No, generalnie umieją czytać – uwierzyłem na słowo- ale nie byli zainteresowani udziałem. Być może aktor ich onieśmielał?
       Onieśmielić może także tekst poematu Mickiewicza. Język to piękny, ale trzeba przyznać, trudny.
       - „Pan Tadeusz” nie jest łatwy do czytania – zgadza się dyrektor Departamentu Kultury. - To nie jest książka, do której wraca się często. Nie da jej się lekko, łatwo i przyjemnie przeczytać tak, jak jesteśmy przyzwyczajeni w przypadku kryminałów, powieści. Barierą jest język. Trochę anachroniczny do dzisiejszych czasów, ale bardzo piękny. Dla mnie to uczta po latach – kończy z uśmiechem.
       Czytanie przeplatane jest muzyką Chopina graną „na żywo” m.in. przez muzyków Elbląskiej Orkiestry Kameralnej.
       Maraton z „Panem Tadeuszem” potrwa do godziny 22.
       -Tu odkrywane są talenty recytatorskie, czytelnicze. W sumie nasze spotkanie może się przeciągnąć nawet do północy – mówi z uśmiechem Leszek Sarnowski.
      


Najnowsze artykuły w dziale Wiadomości

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Myślę Pani Leszku, że nie aktor, lecz. .. czytany tekst ich onieśmiela. Jest tyle dobrych, fajnych tekstów napisanych przez naszych rodaków, lecz widać miłościwie nam panujący Prezydent zna tylko naszą narodową epopeję. Tekst może i nie jest zły, ale. .. Nie sądzę, aby czytanie Tadka zainteresowało młodzież. No może, gdyby był rapowany, czy zinterpretowany na bardziej współczesną modłę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    kra na rzece(2012-09-08)
  • To nie Prezydent powinien wychodzić z inicjatywą czytania. Taka inicjatywa jeżeli rzeczywiście ma jakąś wartość powinna wyjść od środowisk kultury i oświaty. Logiki tłumaczącej czas wrześniowy 2012r. takiej akcji też nie dostrzegam. Czas fabuły to pięć dni przełomu lata i wczesnej jesieni ale 1811roku. Akcja dwóch ostatnich ksiąg przenosi się do roku 1812 i obejmuje jeden ale wiosenny dzień Najświętszej Panny Kwietnej. Wrzesień 2012 to żadna rocznica jeżeli już to kwiecień. Dlaczego akurat teraz tak znienacka Prezydent z PO urządził czytanie a nie w kwietniu czy rok temu? No nie wiem – czy czasem prawdziwą inspiracją akcji nie są kłopoty PO. Narodowe akcje to zawsze są dziwne jak kiedyś czyn społeczny. Chyba z przyzwyczajenia czepiam się PO ale trochę im współczuję. Zmarnować sobotę na jakieś jaja a Litwini to muszą być zdziwieni. Cała Polska czyta Litwo Ojczyzno moja. Czerwony
  • Informuję wsztstkich a zwłaszcza Czerwonego że jakieś miesiąc temu z Moskwy wyruszyła 200 osobowa grupa konnych Kozaków (grupa rekonstrukcyjna) którzy jadą konno przez rolnicze obszary Europy aby napoić konie w Sekwanie dla uczczenia klęski Napoleona pod Moskwą. Wydarzenie to w Polsce i w Europie nie jest zbytnio nagłaśniane. Jedną z przyczyn napisania książki przez Adama Mickiewicza była rozpacz po klęsce Bonapartystów. Czytanie Pana Tadeusza to nienachalne obchody tego co wydarzyło się 200 lat temu w Europie. Spadkobiercy wydarzeń "świętują"to na różne sposoby a ja zastanawiam się czy jestem pokonany Bonapartysta czy zwycięski Kozak (ze znajomością historii na miarę prostego Kozaka). Pozdrawiam. Hero.
  • Litwini wcale nie są zdziwieni. Każdy Litwin wie że Mickiewicz to był człowiek narodowości białoruskiej który w języku Korony napisał "Litwo, Ojczyzno. ." Ciekawe czy dzisiaj napisał by "Brukselo, Ojczyzno. ." to znaczy może nie dzisiaj tylko jak waluta Euro sięgnie bruku a Gazprom zacznie rozdawać posady w Europie ? Hero.
  • Rocznica okrągła "to i żyrandol sień zapalił". Hero.
  • Pan prezydent Komorowski, powinien brać czynny udział w organizowanym dyktandzie narodowym. A zapoczątkowanym przez zmarłą tragicznie p. Bochenek. Każdy człowiek, który skończył studia ma obowiązek pisać i mówić poprawną polszczyzną. A jeśli tego nie potrafi, niech unika sytuacji które obnażą jego braki i niedoskonałość. Jak nazwać fakt popełnienia tylu błędów ortograficznych, w krótkim wpisie do księgi pamiątkowej ? Gafa, przypadek, czy ot, takie sobie, piszę jak umiem. No to niewiele umiem. Zatem będę czytał. Na zdrowie.
  • Adam Mickiewicz jest tym poetą, którego czyta się nad podziw łatwo. Jego teksty są zrozumiałe, a rymy proste. Dlatego to p. Mickiewicz okrzyknięty został wieszczem narodowym. A konkurencja była nielicha. Słowacki wiecznie utrapiony. To poeta rzewny, na deszczowe i pochmurne dni. Wyspiański karcący, upominający i głoszący prawdy objawione. Do dziś sprawdzone - Chłop potęgą jest i basta - Miałeś chamie, złoty róg, ostał ci się jeno sznur. Pan Wyspiański to pochlebca. W jego twórczości można znaleźć nawet polskiego Hamleta. Nie uświadczy się tego u Pana Mickiewicza. Mickiewicz to gawędziarz. W wokół płonącego ogniska, kompan wymarzony. Kiedy zacznie opowiadać, to tak Ciebie wciągnie snuta opowieść, że nie zauważysz, że ognisko wygasło a mgła otula wszystko. Kiedy się tylko wsłuchasz uważnie, usłyszysz dźwięki rogu, a może zobaczysz psy gończe w psim amoku pędzące. Nie wołaj na nie bo sen minie. I możesz nie zobaczyć Zosi. Zobaczywszy zaś ją uwierzysz, że młodość jest piękna. Trzymaj się za to, z dala od Telimeny. To zła kobieta była. Kochaj Pana Mickiewicza. Za to że był. Bez Niego, bylibyśmy jak rama bez obrazu, jak p. Jankiel bez cymbałów. Choć tych ostatnich u nas dostatek.
Reklama