12 ksiąg na wiele głosów

Dziś (8 września) cała Polska czyta „Pana Tadeusza”. Czytamy także w Elblągu. Od godziny 10 w Ratuszu Staromiejskim z wielkim poematem mierzą się aktorzy, urzędnicy, przedstawiciele oświaty, dziennikarze, a także wszyscy chętni. Każdy bowiem może przyjść i przeczytać linijkę, stronę lub nawet kilka. Tekst to piękny, aczkolwiek trudny, pisany wierszem, trzynastozgłoskowym aleksandrynem polskim.
Prezydent Bronisław Komorowski postanowił zainicjować „Narodowe czytanie” i dziś (8 września) w 31 polskich miastach czytany jest właśnie „Pan Tadeusz”. Czytamy także w Elblągu. W Ratuszu Staromiejskim.
-Do udziału w tej akcji zostaliśmy zaproszeni przez Kancelarię Prezydenta RP, a że prezydentowi się nie odmawia (śmiech), zgodziliśmy się – mówi Leszek Sarnowski, dyrektor Departamentu Kultury Urzędu Miejskiego. – To propozycja dla wszystkich mieszkańców Elbląga. My, oczywiście, jesteśmy przygotowani, mamy pewne ramy scenariusza, ale liczymy na spontaniczny udział. Czytanie każdej z 12 ksiąg rozpoczyna aktor Teatru im. Aleksandra Sewruka. Później może do mikrofonu podchodzić każdy chętny. Każdy, kto jest na sali i ma ochotę wejść w interakcję z aktorem, może jakieś dialogi się utworzą?
Księgę pierwszą rozpoczął dyrektor Teatru im. Aleksandra Sewruka Mirosław Siedler. Drugą zaś aktorka Teresa Suchodolska. Dla niej słowa „Litwo! Ojczyzno moja!” mają szczególne znaczenie. Teresa Suchodolska urodziła się i wychowała w Wilnie.
- Kiedyś tym słowom towarzyszyły silne emocje. Teraz mam dwie Ojczyzny – przyznaje aktorka. – Ale wzruszyłam się…
Teresa Suchodolska studiowała w szkole teatralnej we Wrocławiu. Pracę zawodową rozpoczęła w Teatrze im. Leona Kruczkowskiego w Zielonej Górze.
- Grałam Zosię w „Panu Tadeuszu” – mówi z uśmiechem. – To było duże wyzwanie, bo ta realizacja była pierwszą sceniczną adaptacją epopei narodowej. Były więc emocje. Teraz, po latach, być może zmierzyłabym się z rolą Telimeny, choć, przyznam, że podobne kobiety już grałam – zauważa. – Kobiety osadzone może w innych realiach, ale z podobnymi cechami charakteru. Wiodącą jest oczywiście kokieteria.
Dziś „Pana Tadeusza” czytali już m.in. wiceprezydent Elbląga Grażyna Kluge, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Paweł Nieczuja-Ostrowski, ks. Andrzej Kilanowski, Jerzy Wojewski, dyrektorki elbląskich szkół i ... Ryszard Rynkowski [na zdj. niżej z aktorką Anną Suchowiecką]. Nad poematem Mickiewicza pochyliła się także pisząca te słowa oraz wydawca Elbląskiej Gazety Internetowej portEl Włodzimierz Gęsicki.
- Trochę niepokoi mnie, że młodzież niezbyt chętnie się włącza w czytanie – przyznaje Leszek Sarnowski. – Podchodziłem nawet, pytałem. No, generalnie umieją czytać – uwierzyłem na słowo- ale nie byli zainteresowani udziałem. Być może aktor ich onieśmielał?
Onieśmielić może także tekst poematu Mickiewicza. Język to piękny, ale trzeba przyznać, trudny.
- „Pan Tadeusz” nie jest łatwy do czytania – zgadza się dyrektor Departamentu Kultury. - To nie jest książka, do której wraca się często. Nie da jej się lekko, łatwo i przyjemnie przeczytać tak, jak jesteśmy przyzwyczajeni w przypadku kryminałów, powieści. Barierą jest język. Trochę anachroniczny do dzisiejszych czasów, ale bardzo piękny. Dla mnie to uczta po latach – kończy z uśmiechem.
Czytanie przeplatane jest muzyką Chopina graną „na żywo” m.in. przez muzyków Elbląskiej Orkiestry Kameralnej.
Maraton z „Panem Tadeuszem” potrwa do godziny 22.
-Tu odkrywane są talenty recytatorskie, czytelnicze. W sumie nasze spotkanie może się przeciągnąć nawet do północy – mówi z uśmiechem Leszek Sarnowski.
Agata Janik