UWAGA!

----

A kto powie: przepraszam?

Gdy przewodniczący Zarządu Regionu „Solidarności” zwoływał dzisiejszą konferencję prasową na temat zamknięcia elbląskiej fabryki Logstor Polska, spodziewałem się, co na niej będzie. Będzie długa wyliczanka winnych tego faktu. I była. Miałem jednak nadzieję, że gdzieś na samym końcu tyrady przewodniczącego padnie cichutko słowo „przepraszam”. Nie padło.

Dwa tygodnie temu (12 października) opublikowaliśmy tekst jednego z naszych czytelników zatytułowany NSZZ „Solidarność” nie nadąża. Myślę, że jego autor nie spodziewał się, iż rzeczywistość tak szybko potwierdzi jego tezy, a już na pewno nie chciał, żeby odbyło się to takim kosztem.
     Strajk w Logstorze, zwłaszcza jego ostatnia faza, upoważniają do twierdzenia, że mniej chodziło w tej konfrontacji o „prawa pracowników” - hasło, którym tak chętnie podpiera się przewodniczący Zarządu Regionu Mirosław Kozłowski; mniej chodziło o pieniądze - pod koniec kłócono się o naprawdę drobne kwoty; ale o to, kto wyjdzie z tej potyczki zwycięsko, czyje będzie na wierzchu.
     Zdaniem autora przytaczanego wyżej tekstu (najkrócej), nowoczesny związek zawodowy to niewielki sztab skutecznych prawników, działających w zaciszu gabinetów i sięgających po środki ostateczne (a do takich należy strajk) jedynie w ostateczności.
     Związek zawodowy „Solidarność”, przynajmniej w swoim „elbląskim” wydaniu - do tego się ograniczmy - na pewno taki nie jest. Związek zawodowy „Solidarność” w Elblągu to Mirosław Kozłowski. Nawet specjalizującym się w tej problematyce dziennikarzom trudno byłoby wymienić pozostałych członków Zarządu Regionu. Związek to nieustające konferencje prasowe, na których przewodniczący Kozłowski wciąż mówi o swoich zasługach i piętnuje innych. Z własnych wyliczeń wyszło mi, że przewodniczący Kozłowski zwołuje dwukrotnie więcej konferencji prasowych niż Prezydent Elbląga i podlegli mu urzędnicy i co najmniej pięciokrotnie więcej niż wszyscy elbląscy pracodawcy razem wzięci. Przewodniczącemu potrzebny jest rozgłos.
     Historia Polski tak się potoczyła, że to właśnie związek zawodowy stanął na czele przemian ustrojowych, on był pierwszą „kuźnią kadr” rodzącej się demokracji. Ale te czasy minęły bezpowrotnie, demokracja osiągnęła „pełnoletniość”, a elbląska „Solidarność” się nie zmienia. I dlatego jest anachroniczna.
     I będzie anachroniczna dopóty, dopóki działalność związkowa będzie się utożsamiała jej przywódcom z własną polityczną karierą. Dopóki będą przeświadczeni, że można z zacisza związkowego gabinetu „trząść” miastem, nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności
     Związki zawodowe są potrzebne w państwie demokratycznym, w gospodarce rynkowej. Są potrzebne, ale właśnie takie, o jakich pisze autor przytaczanego wyżej artykułu. Zwłaszcza w Elblągu. Gdybyśmy byli Wrocławiem, zatarg przedsiębiorcy ze związkowcami pewnie tak szybko nie skończyłby się zamknięciem fabryki, ale Wrocławiem nie jesteśmy.
     Władze Elbląga mogą się poszczycić krajowymi nagrodami w dziedzinie ekologii, wykorzystania środków unijnych, „przejrzystości”. Ale jest dziedzina, w której ostatnie dziesięciolecie to jedno długie pasmo porażek - przyciąganie do miasta inwestorów. W tej sytuacji ostatnią rzeczą, która jest nam potrzebna, są związki zawodowe „wypędzające” z miasta tych nielicznych, którzy zdecydowali się tu zainwestować.

Najnowsze artykuły w dziale Wiadomości

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Panie naczelny, więcej takich felietonów i komentarzy wtedy bedzie jeszcze lepiej, a zwłaszcza ciekawej na stronie; )
  • Panie Piotrze - BRAWO. Dziekuje.
  • Przejrzystosc w wydaniu Lucyny S. i biednego prezydenta miasta który o niczym nie wiedział' nagrody za ekologie sa bo trzeba zobaczyc ile w Elblagu zostało zakładów pracy'może jakaś nagroda za pomnik Zakłady Miesne
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    mechanik(2008-10-25)
  • Wielki przywódca Kozłowski wyznacza tylko jednąsłuszną drogę
  • A jaki ładny ma zegarek pan przewodniczący, o łancuchach nie wspomnę ( ozłoci się chyba niedłudgo elbląski chłopaczek)
  • Gratuluję p. Kozłowskiemu. Dalej zachęcam pana i pana zonę do spacerów na naszym jeszcze odbudowującym się starym miescie, gdyz nie wiadomo czy nie będzie pan wkrótce walczył o lepsze dla pracowników deweloperów elbląskich. .. ., kolejne doniesienia do prokuratury i kolejne fiaska przed temidą, gratuluję dobrego samopoczucia. Acha piękna opalenizna i dodatki czynią z pana rasowego przedstawiciela związków zawodowych, swietny pomysł na zycie. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    oberwator(2008-10-25)
  • Szanowni Panie Redaktorze nie czas teraz roztrząsać, kto jest winny. Teraz należy dać zwalnianym ludziom pracę. Proszę zaproponować zwaśnionym Panom, aby szybko uruchomili zakład, który wybudowali z naszych podatków za 21 mln zł i miał zatrudniać 96 osób. Oczywiście mówię o nowo wybudowanym porcie, a ściślej mówiąc o 195 m nabrzeża z placem składowym. Co należy zrobić jest dokładnie opisane na stronie www.rafzen.pl Z poważaniem Jerzy Kulas
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Jerzy Kulas(2008-10-25)
  • Sprawa jest prosta, nie będzie związku gdy nie będzie członków ( w sensie zapisanych ludzi ) Panowie i panie jedno jest pewne to nie związki są potrzebne Wam tylko Wy związkom. Żeby się zorganizować przeciwko pracodawcy nie trzeba płacić składek, wystarczy tylko chcieć. Ze związkami jest tak jak z ekologami, robią szum medialny, bo to najlepszy sposób na wzięcie lewej kasy ( oczywiście za uspokojenie sytuacji ) a oficjalnie się mówi że się nie udało. To Tyle jeżeli chodzi o związki. A jeżeli chodzi o p. Prezydenta Miasta, to fakt miasto odnosi sukcesy ( medialne ), tylko że ludziom wcale nie żyje się tu lepiej. Przede wszystkim trzeba naprawić to co się spieprzyło, owszem drogi są ale. .. np. taka płk. Dąbka i słynne przystanki tramwajowe, które zasłaniają widoczność przy zakręcaniu, a wystarczy zamienić je miejscami. Kolejna sprawa droga na modrzewinę droga donikąd. .. za to to się należy nie tylko order ale powinno się tą drogę nazwać imieniem pana Prezydenta. Może trzeba było najpierw poszukać inwestorów którzy tam wykupią teren a potem zrobić dla nich drogę, a nie odwrotnie. Na dziś wystarczy.
  • Mirek K, ma swojego idola Leszka W. Ponoć wołano no niego też w dzieciństwie "BOLEK", tylko, że on ponoć już nie pamięta. Mireczek wielki obrońca uciśnionych, podobnie jak jego idol otumania ludzi po to żeby zaistnieć, szumu medialnego kolejny raz narobić wokół siebie. Taki fircyk. Tak naprawdę jeden i drugi żerują na ludzkiej naiwności i nadziei i, w nosie mają los człowieka. Tyle, że oni mają pracę i płacę a MY już nie. Myślę, że podobne problem mają teraz stoczniowcy z Gdańska i Gdyni. Też ICH tzw. SOLIDARNOŚĆ powiozła na manowce. Dopóki damy się omamiać ludziom takiego pokroju, to niestety, tak a nie inaczej w NASZYM ELblągu będzie się działo. PONOĆ JAK CHWAST POJAWI SIĘ W OGRODZIE TO SIĘ GO WYRYWA.
  • niech jeszce bardziej obwiesi się złotem tem macharzdża z solarium, niech wichrzy i miesza, taka jego praca, a robotników i szwaczki ma wiecie gdzie, za Wasze składki te złote łańcychy i zegarki pana działacza, wstępujcie do związku
  • Nareszcie autor publikacji zdjął maskę z psudo działacza związkowego zbiegającego li tylko o własną prezentację. Rację mają przedmówcy, że to miernego pokroju "działacz", który więcej szkód czyni niż pożytku nie tylko dla dla związkowego stadka. Buta i bezczelność w głoszeniu swojej nieomylności to atrybuty tego super działacza. Mamy już XXI wiek i czas trybunów ludowych przeminął, tylko nie w naszym mieście. Nadejdą nowe wybory w związkach, a ja już typuję kto ponownie weźmie stery w ręce, oczywiście Mirosław Kozłowski. Dlaczego? Bo to jego żywioł w którym widzi i wspiera go grupka głosujących w wyborach działaczy. A może nadszedł najwyższy czas na zmiany. .. .
  • artykul jest tendencyjny. to nie pracownicy, domagający siezwiekszenia plac są winni zamknieciu fanryki -to wlasciciele fabryki, ktorzy chca na tym zaoszczedzic i zarobic jeszce wiecej. jeskli robotnicy pracowaliby w elblagu za 20 0zl miesiecznie i nie protestowali, to i tysiac fabryk by w naszym miescie otwarto. ..
Reklama