Alkohol niewiadomego pochodzenia może zabić
Wczoraj do szpitala w Elblągu trafiły dwie osoby z objawami zatrucia alkoholem metylowym. Jeden z mężczyzn, 46-latek, zmarł ubiegłej nocy. O czwartej nad ranem policjanci dotarli do kolejnych dwóch osób.
Zatruci alkoholem metylowym trafili najpierw na oddział intensywnej terapii szpitala wojewódzkiego, a następnie zostali przewiezieni do stacji dializ.
- Jedna osoba przyjęta w stanie krytycznym zmarła - Adam Majewski, ordynator oddziału wewnętrznego i stacji dializ El-Vita w Elblągu. - Mimo rozpaczliwych wysiłków kolegów ze Szpitala Wojewódzkiego w Elblągu nie udało się tej osoby uratować. Jedna osoba jest dializowana, a następne dwie są na obserwacji na oddziale wewnętrznym.
A wszystko to skutek spożywania trunków niewiadomego pochodzenia. To nie pierwszy przypadek zatrucia nowo wynalezionym samogonem. Pacjenci szpitali w Elblągu upijali się już paliwem żużlowym, metanolem, alkoholem glikoletylenowym. Taka libacja na pewno wiąże się z długotrwałym leczeniem, koniecznością przewlekłej dializy. Zagraża zdrowiu i życiu.
- Jedna osoba przyjęta w stanie krytycznym zmarła - Adam Majewski, ordynator oddziału wewnętrznego i stacji dializ El-Vita w Elblągu. - Mimo rozpaczliwych wysiłków kolegów ze Szpitala Wojewódzkiego w Elblągu nie udało się tej osoby uratować. Jedna osoba jest dializowana, a następne dwie są na obserwacji na oddziale wewnętrznym.
A wszystko to skutek spożywania trunków niewiadomego pochodzenia. To nie pierwszy przypadek zatrucia nowo wynalezionym samogonem. Pacjenci szpitali w Elblągu upijali się już paliwem żużlowym, metanolem, alkoholem glikoletylenowym. Taka libacja na pewno wiąże się z długotrwałym leczeniem, koniecznością przewlekłej dializy. Zagraża zdrowiu i życiu.
Monika Łącka-Martuszewska - TVP3