Atak na ambulans
Wczoraj (30 września) wieczorem ekipa karetki pogotowia pojechała na zgłoszenie do jednego z mieszkań przy ul. Malborskiej. Na miejscu okazało się, że 62-letni mężczyzna nie żyje. Rodzina denata swój żal wyładowała na ambulansie. Zniszczony mercedes pojechał dziś do serwisu w Gdańsku. – To jedna z najnowocześniejszych karetek w naszym taborze – mówi Małgorzata Twardowska, rzecznika elbląskiego szpitala wojewódzkiego.
Po godzinie 21 karetka pogotowia przyjechała udzielić pomocy 62-latkowi mieszkającemu przy ul. Malborskiej. Na miejscu okazało się, że mężczyzna nie żyje. Ekipie karetki nie udało się przywrócić funkcji życiowych. Rodzina została poinformowana o zgonie mężczyzny, ale nie pogodziła się z tym faktem, obarczając winą ratowników. Jeden z mężczyzn wyładował swoją złość na ambulansie.
- Wybite zostały dwie szyby w mercedesie, który jest jedną z najnowocześniejszych karetek w naszym taborze – mówi Małgorzata Twardowska, rzeczniczka elbląskiego szpitala wojewódzkiego. – Samochód został zakupiony w 2007 r. Dziś pojechał do serwisu w Gdańsku. Koszt naprawy pokryje ubezpieczenie.
Kary nie uniknie sprawca zniszczenia karetki. Jak dowiedzieliśmy się od oficera dyżurnego elbląskiej policji, trwają czynności zmierzające do jego ustalenia i zatrzymania.
Za ten czyn grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
- Wybite zostały dwie szyby w mercedesie, który jest jedną z najnowocześniejszych karetek w naszym taborze – mówi Małgorzata Twardowska, rzeczniczka elbląskiego szpitala wojewódzkiego. – Samochód został zakupiony w 2007 r. Dziś pojechał do serwisu w Gdańsku. Koszt naprawy pokryje ubezpieczenie.
Kary nie uniknie sprawca zniszczenia karetki. Jak dowiedzieliśmy się od oficera dyżurnego elbląskiej policji, trwają czynności zmierzające do jego ustalenia i zatrzymania.
Za ten czyn grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
A