Basen - nie dla każdego

Ledwo przeżyliśmy 60-procentowe podwyżki, następnie zmianę okresu ważności karnetu z trzech na cztery miesiące, co wiązało się niejako z drugą podwyżką, teraz dowiedzieliśmy się, że „Grupa Wodna” ma również ogromny problem z dostępem do dużego basenu. Spotkanie w tej sprawie właśnie się odbywa (dzisiaj, 31 sierpnia) w sali bankietowej firmy Smakpol przy ul. Browarnej 83.
W liście od Marcina Trudnowskiego z „Grupy Wodnej” czytamy:
„Od ponad 8 lat „Grupa Wodna” z powodzeniem uczy pływać elbląskie dzieci i młodzież. W roku szkolnym 2009/2010 decyzją kierownika pływalni - Pana Jerzego Müllera, drastycznie ograniczono „Grupie Wodnej” dostęp do dużego basenu. Z 12 godzin lekcyjnych w dni robocze na dużym basenie, czyli 6 grup (ok. 90 dzieci) pozostawiono tylko 2 jednostki, czyli jedną grupę 15-osobową.
Godziny, na których w zeszłym roku prowadziliśmy zajęcia, przekazano innym podmiotom. Co to znaczy? To znaczy, że prawdopodobnie Twoje dziecko nie będzie mogło kontynuować nauki pływania. Czemu? Komu i dlaczego „przyznano” te godziny? Nie mam pojęcia. Od kilku tygodni bezskutecznie chodzę po urzędach. Byłem u kierownika Krytej Pływalni, u dyrektora MOSiR-u i u samego Prezydenta.
Pan Müller mętnie tłumaczy, że naciski ze strony zakładów pracy były na niego tak wielkie, że musiał się ugiąć i sprzedać miejsca zarezerwowane przeze mnie. Pikanterii dodaje fakt, że te wejściówki sprzedane rzekomo zakładom pracy, już są dostępne w tzw. drugim obiegu.
Jerzy Müller przedstawił Prezydentowi raport, z którego wynika, że „Grupa Wodna” wynajmuje 70 proc. basenu ze wszystkich podmiotów zajmujących się nauką pływania. To prawda i nieprawda. Otóż, by zmanipulować statystykę, wzięto pod uwagę także godziny, które wynajmujemy w weekendy, na które oczywiście nie ma tylu chętnych.
70 proc. brzmi imponująco! Tylko czy te „inne podmioty” także wynajęły basen w terminach trudnych do sprzedania? Oczywiście nie.
Wynajmujemy w tygodniu małą pływalnię aż do późnych godzin wieczornych - małą pływalnię, która w tych godzinach zawsze stała pusta. I to także wzięto pod uwagę, „tworząc” statystykę. To cynizm czy manipulacja?
Rodzą się pytania: Czemu nasze dzieciaki nie mogą uczyć się i doskonalić pływania? Czemu decyzją jednego człowieka niszczy się wieloletnią pracę dzieci, rodziców i instruktorów? Czemu tworzy się okazje do sprzedaży karnetów w nielegalnym obiegu?
Jako właściciel prywatnego przedsiębiorstwa jestem w bardzo niezręcznej sytuacji. Decydenci nie słyszą argumentów o misji, o wartościach, o bezpieczeństwie, o zdrowiu Waszych dzieci - patrzą na naszą działalność tylko przez pryzmat pieniędzy, zarzucając, że to działalność gospodarcza, więc mamy być ostatni w kolejce po pływalnię! I nie ma to żadnego znaczenia, że przecież płacimy za basen tyle, ile żądają.
Nie widzą lub nie chcą widzieć szczęśliwych, zadowolonych, rozradowanych dzieci, które zamiast oglądać telewizję, grać na komputerze czy wisieć na trzepaku, chcą uczyć się pływać. Przecież na tych zajęciach uczą się dzieci z Elbląga!
Potrzebuję Waszej pomocy! Decydenci muszą dowiedzieć się, że za tymi 70 procentami stoją prawdziwe dzieci. Muszą zrozumieć, że to, co robią, krzywdzi Wasze pociechy! Jeśli macie Państwo jakieś pomysły, jeśli macie dostęp do osób podejmujących decyzje, jeśli chcecie zawalczyć o basen dla Waszych dzieci - proszę, dajcie temu wyraz.”
„Od ponad 8 lat „Grupa Wodna” z powodzeniem uczy pływać elbląskie dzieci i młodzież. W roku szkolnym 2009/2010 decyzją kierownika pływalni - Pana Jerzego Müllera, drastycznie ograniczono „Grupie Wodnej” dostęp do dużego basenu. Z 12 godzin lekcyjnych w dni robocze na dużym basenie, czyli 6 grup (ok. 90 dzieci) pozostawiono tylko 2 jednostki, czyli jedną grupę 15-osobową.
Godziny, na których w zeszłym roku prowadziliśmy zajęcia, przekazano innym podmiotom. Co to znaczy? To znaczy, że prawdopodobnie Twoje dziecko nie będzie mogło kontynuować nauki pływania. Czemu? Komu i dlaczego „przyznano” te godziny? Nie mam pojęcia. Od kilku tygodni bezskutecznie chodzę po urzędach. Byłem u kierownika Krytej Pływalni, u dyrektora MOSiR-u i u samego Prezydenta.
Pan Müller mętnie tłumaczy, że naciski ze strony zakładów pracy były na niego tak wielkie, że musiał się ugiąć i sprzedać miejsca zarezerwowane przeze mnie. Pikanterii dodaje fakt, że te wejściówki sprzedane rzekomo zakładom pracy, już są dostępne w tzw. drugim obiegu.
Jerzy Müller przedstawił Prezydentowi raport, z którego wynika, że „Grupa Wodna” wynajmuje 70 proc. basenu ze wszystkich podmiotów zajmujących się nauką pływania. To prawda i nieprawda. Otóż, by zmanipulować statystykę, wzięto pod uwagę także godziny, które wynajmujemy w weekendy, na które oczywiście nie ma tylu chętnych.
70 proc. brzmi imponująco! Tylko czy te „inne podmioty” także wynajęły basen w terminach trudnych do sprzedania? Oczywiście nie.
Wynajmujemy w tygodniu małą pływalnię aż do późnych godzin wieczornych - małą pływalnię, która w tych godzinach zawsze stała pusta. I to także wzięto pod uwagę, „tworząc” statystykę. To cynizm czy manipulacja?
Rodzą się pytania: Czemu nasze dzieciaki nie mogą uczyć się i doskonalić pływania? Czemu decyzją jednego człowieka niszczy się wieloletnią pracę dzieci, rodziców i instruktorów? Czemu tworzy się okazje do sprzedaży karnetów w nielegalnym obiegu?
Jako właściciel prywatnego przedsiębiorstwa jestem w bardzo niezręcznej sytuacji. Decydenci nie słyszą argumentów o misji, o wartościach, o bezpieczeństwie, o zdrowiu Waszych dzieci - patrzą na naszą działalność tylko przez pryzmat pieniędzy, zarzucając, że to działalność gospodarcza, więc mamy być ostatni w kolejce po pływalnię! I nie ma to żadnego znaczenia, że przecież płacimy za basen tyle, ile żądają.
Nie widzą lub nie chcą widzieć szczęśliwych, zadowolonych, rozradowanych dzieci, które zamiast oglądać telewizję, grać na komputerze czy wisieć na trzepaku, chcą uczyć się pływać. Przecież na tych zajęciach uczą się dzieci z Elbląga!
Potrzebuję Waszej pomocy! Decydenci muszą dowiedzieć się, że za tymi 70 procentami stoją prawdziwe dzieci. Muszą zrozumieć, że to, co robią, krzywdzi Wasze pociechy! Jeśli macie Państwo jakieś pomysły, jeśli macie dostęp do osób podejmujących decyzje, jeśli chcecie zawalczyć o basen dla Waszych dzieci - proszę, dajcie temu wyraz.”