Będziesz aktywna - będziesz szczęśliwa

Kobieta aktywna, silna, zorganizowana, która znalazła równowagę między życiem prywatnym i zawodowym. Grażyna Kluge, wiceprezydent Elbląga dawała przykład paniom podczas wczorajszej (7 marca) konferencji w Światowidzie.
„Kobieta aktywna, kobieta silna” pod takim hasłem Stowarzyszenie Kongres Kobiet zorganizowało konferencję z udziałem Kazimiery Szczuki i prof. Małgorzaty Fuszary. Naszą lokalną społeczność reprezentowały wiceprezydent Grażyna Kluge i zastępca Komendanta Miejskiego Policji mł. insp. Dorota Macoch.
Panie mówiły o łamaniu stereotypów, o realizacji zawodowej, o łączeniu pracy z wychowywaniem dzieci. Nie zabrakło gorzkich słów pod adresem polskiego rządu, który utrzymuje fikcyjną politykę prorodzinną.
- Wychodzimy z modelu kobiety-żony-matki. Kobiety stały się aktywne zawodowo – wskazywała Grażyna Kluge. – I bardzo dobrze. To jest naturalne. Jeśli realizujemy się to realizujemy swoje marzenia i cele, a to z kolei sprawia, że jesteśmy szczęśliwe. Tę naszą dobrą część możemy przekazać bliskim.
- Wszystkie miałyśmy bądź mamy podobne problemy – małe dzieci, praca. Jednak im więcej spraw mamy do zrobienia, tym się lepiej organizujemy – przekonywała pani wiceprezydent. – Ja w to wierzyłam i realizowałam kolejne cele. Chciałam ciągle poznawać coś nowego, bo wiedziałam, że wówczas stanę się mądrzejsza, lepsza. Ale miałam wielkie wsparcie w rodzinie. I dzięki niej udało mi się osiągnąć to, co uważam za największy sukces – zrozumienie w dzieciach. One dziś też potrafią sobie stawiać wyzwania. Pracuję i zawsze pracowałam z ludźmi, których szanuję i lubię. A to ważne, bo siła płynie też z otoczenia - dodała.
Dziś Dzień Kobiet. Powraca pytanie – świętować czy nie?
- To odwieczne pytanie – przyznała z uśmiechem Grażyna Kluge. - Jeśli ktoś potrafi sobie tak życie ułożyć, że codziennie ma takie święto to świetnie. Myślę jednak, że ten dzień nie jest po to by (aż tak) świętować, ale po to, by zauważyć, że jesteśmy, że jesteśmy ważne, że spełniamy różne role i - przede wszystkim - sprawdzamy się w nich.
Wiceprezydent Elbląga lubi też inną rolę: - Jako babcia czuję się cudownie– przyznała. - Mam wnuczki: 3-letnią i 10-dniową i obie są wspaniałe.
Panie mówiły o łamaniu stereotypów, o realizacji zawodowej, o łączeniu pracy z wychowywaniem dzieci. Nie zabrakło gorzkich słów pod adresem polskiego rządu, który utrzymuje fikcyjną politykę prorodzinną.
- Wychodzimy z modelu kobiety-żony-matki. Kobiety stały się aktywne zawodowo – wskazywała Grażyna Kluge. – I bardzo dobrze. To jest naturalne. Jeśli realizujemy się to realizujemy swoje marzenia i cele, a to z kolei sprawia, że jesteśmy szczęśliwe. Tę naszą dobrą część możemy przekazać bliskim.
- Wszystkie miałyśmy bądź mamy podobne problemy – małe dzieci, praca. Jednak im więcej spraw mamy do zrobienia, tym się lepiej organizujemy – przekonywała pani wiceprezydent. – Ja w to wierzyłam i realizowałam kolejne cele. Chciałam ciągle poznawać coś nowego, bo wiedziałam, że wówczas stanę się mądrzejsza, lepsza. Ale miałam wielkie wsparcie w rodzinie. I dzięki niej udało mi się osiągnąć to, co uważam za największy sukces – zrozumienie w dzieciach. One dziś też potrafią sobie stawiać wyzwania. Pracuję i zawsze pracowałam z ludźmi, których szanuję i lubię. A to ważne, bo siła płynie też z otoczenia - dodała.
Dziś Dzień Kobiet. Powraca pytanie – świętować czy nie?
- To odwieczne pytanie – przyznała z uśmiechem Grażyna Kluge. - Jeśli ktoś potrafi sobie tak życie ułożyć, że codziennie ma takie święto to świetnie. Myślę jednak, że ten dzień nie jest po to by (aż tak) świętować, ale po to, by zauważyć, że jesteśmy, że jesteśmy ważne, że spełniamy różne role i - przede wszystkim - sprawdzamy się w nich.
Wiceprezydent Elbląga lubi też inną rolę: - Jako babcia czuję się cudownie– przyznała. - Mam wnuczki: 3-letnią i 10-dniową i obie są wspaniałe.
A