Bezpieczny Sylwester

W sylwestrową noc elblążanie spotkali się na Placu Kazimierza Jagiellończyka, by przywitać Nowy Rok 2011. Tam odbył się pokaz sztucznych ogni. Nad bezpieczeństwem zgromadzonych czuwali policjanci, strażnicy miejscy, funkcjonariusze żandarmerii wojskowej, straży granicznej, a także strażacy i ratownicy medyczni.
Podczas Sylwestra oraz w pierwszych godzinach Nowego Roku elbląscy policjanci interweniowali 84 razy - 14 podczas domowych awantur. Do pogotowia socjalnego do wytrzeźwienia trafiło 8 osób, w policyjnym areszcie w tym samym celu zostało zatrzymanych 15 osób. Poważnych zdarzeń kryminalnych nie odnotowano. Nie było także wypadków drogowych, doszło jedynie do dwóch kolizji.
Sylwestrowa noc obfitowała w pokazy sztucznych ogni zarówno te profesjonalne, jak i amatorskie, urządzane przed domami lub też na osiedlach. Policja nie odnotowała poważnych zdarzeń, w których ktoś ucierpiałby na skutek nieostrożnego obchodzenia się z fajerwerkami.
Jeszcze przed sylwestrowym wieczorem, bo po godzinie 16 w piątek, w jednym z mieszkań przy ul. Słowackiego doszło do zatrucia tlenkiem węgla. Do szpitala trafił 21-letni mężczyzna, który podczas kąpieli najprawdopodobniej zatruł się czadem wydobywającym się z gazowego piecyka. Mężczyzna przebywa w szpitalu. Szczegóły tego zdarzenia wyjaśni policyjne dochodzenie.
Dyżurny elbląskiej komendy odbierał również sygnały o nawiewanym na drogi śniegu. Dotyczyło to głównie podelbląskich miejscowości w kierunku na Milejewo. O fakcie tym informowane były służby zajmujące się utrzymaniem dróg.
Sylwestrowa noc obfitowała w pokazy sztucznych ogni zarówno te profesjonalne, jak i amatorskie, urządzane przed domami lub też na osiedlach. Policja nie odnotowała poważnych zdarzeń, w których ktoś ucierpiałby na skutek nieostrożnego obchodzenia się z fajerwerkami.
Jeszcze przed sylwestrowym wieczorem, bo po godzinie 16 w piątek, w jednym z mieszkań przy ul. Słowackiego doszło do zatrucia tlenkiem węgla. Do szpitala trafił 21-letni mężczyzna, który podczas kąpieli najprawdopodobniej zatruł się czadem wydobywającym się z gazowego piecyka. Mężczyzna przebywa w szpitalu. Szczegóły tego zdarzenia wyjaśni policyjne dochodzenie.
Dyżurny elbląskiej komendy odbierał również sygnały o nawiewanym na drogi śniegu. Dotyczyło to głównie podelbląskich miejscowości w kierunku na Milejewo. O fakcie tym informowane były służby zajmujące się utrzymaniem dróg.
mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu