Blisko 90 osób pod specjalnym nadzorem lekarskim
Do Szpitala Miejskiego w Elblągu trafiły dwie osoby, które miały kontakt z pielęgniarką zarażoną wirusem grypy typu AH1N1. Pojawiły się u nich objawy przeziębieniowe. Wyniki badań wykluczyły jednak obecność nowego wirusa.
Specjalnym nadzorem lekarskim i epidemiologicznym objętych zostało 89 osób, które miały kontakt z zarażoną pielęgniarką. To rodzina chorej, a także pacjenci i personel szpitala.
- Chodzi o kontakt długotrwały, bezpośredni, który zwiększyłby prawdopodobieństwo zarażenia wirusem grypy typu AH1N1 – mówi Marek Jarosz, powiatowy inspektor sanitarny w Elblągu. – Osoby te zostały objęte specjalnym nadzorem.
Do szpitala trafiły dwie osoby – matka chorej pielęgniarki i jej koleżanka z pracy. Obie kobiety miały objawy przeziębieniowe, ale z uwagi na specyfikę sytuacji, zostały poddane badaniom na obecność wirusa tzw. świńskiej grypy.
- Wynik badań jest ujemny – mówi Marek Jarosz.
Z wczorajszych (17 listopada) danych wynika, że w Elblągu odnotowano 1250 przypadków podejrzeń zachorowania na grypę. Dziś ta liczba może ulec zmianie, bo lekarze informują Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczna każdego dnia.
- To liczba zgłoszeń objawowych – wyjaśnia Marek Jarosz. – Nie wiadomo, ilu pacjentów z tej grupy jest chorych na grypę sezonową, a ilu ewentualnie na typ AH1N1.
A powiatowy inspektor sanitarny twierdzi, że szczyt zachorowań na grypę dopiero przed nami.
- Przypada on z reguły na przełom roku z przesunięciem na styczeń/luty – wyjaśnia Marek Jarosz. – Warto więc się zaszczepić. Ma to jak najbardziej sens, bo odporność po podaniu szczepionki pojawia się już po 2-3 tygodniach.
- Chodzi o kontakt długotrwały, bezpośredni, który zwiększyłby prawdopodobieństwo zarażenia wirusem grypy typu AH1N1 – mówi Marek Jarosz, powiatowy inspektor sanitarny w Elblągu. – Osoby te zostały objęte specjalnym nadzorem.
Do szpitala trafiły dwie osoby – matka chorej pielęgniarki i jej koleżanka z pracy. Obie kobiety miały objawy przeziębieniowe, ale z uwagi na specyfikę sytuacji, zostały poddane badaniom na obecność wirusa tzw. świńskiej grypy.
- Wynik badań jest ujemny – mówi Marek Jarosz.
Z wczorajszych (17 listopada) danych wynika, że w Elblągu odnotowano 1250 przypadków podejrzeń zachorowania na grypę. Dziś ta liczba może ulec zmianie, bo lekarze informują Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczna każdego dnia.
- To liczba zgłoszeń objawowych – wyjaśnia Marek Jarosz. – Nie wiadomo, ilu pacjentów z tej grupy jest chorych na grypę sezonową, a ilu ewentualnie na typ AH1N1.
A powiatowy inspektor sanitarny twierdzi, że szczyt zachorowań na grypę dopiero przed nami.
- Przypada on z reguły na przełom roku z przesunięciem na styczeń/luty – wyjaśnia Marek Jarosz. – Warto więc się zaszczepić. Ma to jak najbardziej sens, bo odporność po podaniu szczepionki pojawia się już po 2-3 tygodniach.
A