Chcemy sądu
Pasłęczanie już od kilku lat walczą o powstanie w ich mieście wydziału zamiejscowego elbląskiego sądu grodzkiego, ale wszystko zależy od tego, czy władze miasta znajdą odpowiedni budynek dla tej instytucji.
Prezes Sądu Okręgowego w Elblągu Jacek Pietrzak mówi, że jeżeli tylko ten warunek zostanie spełniony, natychmiast napisze wniosek do Ministra Sprawiedliwości. Władze Pasłęka jakoś nie mogą trafić w gust prezesa sądu. Wskazały już dwa obiekty, ale niestety, żaden z nich nie zyskał jego aprobaty.
- Na siedzibę sądu powinien być przekazany budynek wolnostojący, z uregulowanym prawem własności i bez sąsiadów - podkreśla sędzia Jacek Pietrzak.
Prezes nie zgodził się więc na ulokowanie sądu w pomieszczeniach po byłej restauracji czy w trzynastowiecznym ratuszu. Władze Pasłęka jednak nie dają za wygraną i przygotowały kolejne dwie propozycje.
- Mamy dwa następne obiekty i liczę na to, że prezes sądu wreszcie coś wybierze - powiedział Stanisław Miklusz z referatu organizacyjnego Urzędu Miejskiego w Pasłęku.
W wydziale zamiejscowym Sądu Grodzkiego toczyłyby się drobne sprawy mieszkańców Pasłęka, Godkowa czy Rychlik.
- Na siedzibę sądu powinien być przekazany budynek wolnostojący, z uregulowanym prawem własności i bez sąsiadów - podkreśla sędzia Jacek Pietrzak.
Prezes nie zgodził się więc na ulokowanie sądu w pomieszczeniach po byłej restauracji czy w trzynastowiecznym ratuszu. Władze Pasłęka jednak nie dają za wygraną i przygotowały kolejne dwie propozycje.
- Mamy dwa następne obiekty i liczę na to, że prezes sądu wreszcie coś wybierze - powiedział Stanisław Miklusz z referatu organizacyjnego Urzędu Miejskiego w Pasłęku.
W wydziale zamiejscowym Sądu Grodzkiego toczyłyby się drobne sprawy mieszkańców Pasłęka, Godkowa czy Rychlik.
J