Choreografia trudna, trema coraz większa

Trwają ostatnie przygotowania do sobotniej (19 marca) gali konkursu Miss Ziemi Elbląskiej 2011. Emocje coraz większe, dochodzą stres i trema. No i próby choreografii – każda z 24 dziewcząt chce wypaść jak najlepiej i sięgnąć po koronę dla najpiękniejszej.
- Dla dziewczyn to będzie trudne przeżycie, bo przychodzi stres i trema, a one i tak mają dużo do zapamiętania – powiedziała nam Aneta Orłowska, właścicielka Centrum Tańca Cadmans, choreograf. - To nie są zwykłe choreografie przejściowe, zmiany rysunków. To są choreografie taneczne. Dziewczyny musiały nauczyć się trudnych figur, pilnowania linii no i tańca.
- Prób było bardzo dużo – kontynuuje choreografka. - Dziewczyny trenowały i w hotelu, i u nas w szkole tańca pod okiem instruktorki Joanny Liskowicz. Szczególnie na początku, gdy trzeba widzieć siebie, wyłapać nieprawidłowy ruch spoglądając do lustra. Choreografia jest taneczna, a one nie są zawodowymi tancerkami.
Co sprawiało kandydatkom najwięcej kłopotu?
- Obcasy i to bardzo wysokie. Dziewczyny idąc nie prostowały kolan, czego ja nie znoszę – wskazuje Aneta Orłowska. – I to trzeba było wyeliminować. Ponadto nie obciążają bioder naturalnie idąc. Nad tym też pracowaliśmy i jestem bardzo zadowolona z efektu.
Martwię się oczywiście jak wypadną w sobotę – dodaje choreografka.- Dziewczyny przygotowane są w miarę możliwości dobrze, ale dojdzie trema więc wszystko się może zdarzyć.
Scena w Atrium Hotelu Arbiter jest niewielka (to właściwie dwa, różne wysokości podesty). Na tak małej powierzchni kandydatki będą musiały zaprezentować trudną choreografię. To chyba wyzwanie?
- Z doświadczenia wiem, ponieważ układaliśmy z mężem choreografię do Bursztynowej Miss Polski, a tam były różne sceny, także małe, że jest to do zrobienia – zapewnia Aneta Orłowska. – My (z mężem) tańczyliśmy także na różnych salach - w teatrach, przy orkiestrze, gdzie miejsca było w kwadracie półtora na półtora metra. I na tym prezentowaliśmy walca wiedeńskiego. Oczywiście, praca jest wówczas większa.
Nierówne podesty to problem także dla … cheerleaderek, które mają wystąpić z kandydatkami do korony dla najpiękniejszej.
- Wyjścia półfinałowe i finałowe są wspólne. Są elementy akrobatyki i tu się trochę boję debiutu naszych cheerleaderek – z niepokojem przyznaje Aneta Orłowska.
Zapytaliśmy również same kandydatki, czy czują już zbliżającą się tremę przed sobotnią galą?
- Tremę mam wielką i nie mogę się skupić – przyznała Angela Pasypek, kandydatka do tytułu Miss Nastolatek. - Ciężko było się uczyć choreografii, chodzenia na obcasach.
- To jednak świetna przygoda i każda z nas ma szansę na koronę – dodała Magdalena Srock, również nastolatka.
Wybory Miss Ziemi Elbląskiej 2011 odbędą się w sobotę (19 marca) w Hotelu Arbiter. Swoją faworytkę wybierają również Czytelnicy portElu.
Agata Janik