Cisza!

Dziś (12 kwietnia) o północy rozpoczyna się cisza wyborcza. W związku z tym wszelkie formy agitacji będą zabronione. Złamanie zakazu skutkować może mandatem, grzywną w wysokości nawet 5 tys. zł lub skierowaniem sprawy do sądu.
Cisza wyborcza to okres, w którym pod groźbą kary zabroniony jest jakikolwiek sposób agitacji. Obywatele w spokoju mają zastanowić się, jakiego wyboru dokonają. Cisza referendalna w Elblągu rozpocznie się dziś (12 kwietnia) o północy i potrwa do niedzieli (14 kwietnia) do godz. 21.
- Kolportaż ulotek, materiałów informacyjnych w dniu referendum jest naruszeniem ciszy. Absolutnie niedopuszczalne jest słowne agitowanie w lokalu wyborczym – przypomina Maciej Cichosz, dyrektor Departamentu Spraw Obywatelskich Urzędu Miejskiego w Elblągu. – Przyjęto, że w granicach 50 m od lokalu wyborczego nie powinno być żadnych materiałów agitacyjnych, czyli namawiających do takiego czy innego rozstrzygnięcia.
Z ulic miasta będzie musiał zniknąć też Fiat 126 p, za pomocą którego (dokładnie przez megafon) zwolennicy referendum zachęcali elblążan do udziału w głosowaniu. „Maluszek” miał problemy już dziś. Przed południem policjanci zatrzymali do kontroli siedzącego za kierownicą Kazimierza Falkiewicza z Grupy Referendalnej, zarzucając mu naruszenie ustawy o ochronie środowiska i pytając o zezwolenie na używanie nagłośnienia: - Takiego zezwolenia nikt nie wydaje – przekonuje Falkiewicz.
Policja taka pewna takiego stanowiska nie jest.
- Ustawa o ochronie środowiska mówi jasno, że zabrania się używania instalacji lub urządzeń nagłaśniających na publicznie dostępnych terenach miast, terenach zabudowanych – wskazuje Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Przepisu tego nie stosuje się tylko „do okazjonalnych uroczystości oraz uroczystości i imprez związanych z kultem religijnym, imprez sportowych, handlowych, rozrywkowych i innych legalnych zgromadzeń, a także podawania do publicznej wiadomości informacji i komunikatów służących bezpieczeństwu publicznemu”.
Po półgodzinnym, przymusowym postoju „maluszek” jednak ruszył w dalszą trasę.
Zakłócanie ciszy wyborczej należy zgłaszać do przewodniczącego najbliższej obwodowej komisji wyborczej, który nadzoruje zgodność z prawem. Dyżury pełnić będą członkowie Miejskiej Komisji Referendalnej oraz Departament Spraw Obywatelskich oraz Delegatura Krajowego Biura Wyborczego.
Jednak za przestrzeganie prawa odpowiada przede wszystkim policja, która już teraz przypomina o karach, jakie grożą za złamanie ciszy wyborczej.
- Może to być mandat w wysokości 500 zł, grzywna w wysokości nawet 5 tys. zł lub skierowanie do sądu wniosku o ukaranie – wymienia Jakub Sawicki z KMP w Elblągu. – W dniu referendum policjanci, także nieumundurowani, będą pełnić służbę w okolicach miejsc, w których odbywać się będzie głosowanie – zapowiada. – Będą czuwać nad bezpieczeństwem mieszkańców.
- Kolportaż ulotek, materiałów informacyjnych w dniu referendum jest naruszeniem ciszy. Absolutnie niedopuszczalne jest słowne agitowanie w lokalu wyborczym – przypomina Maciej Cichosz, dyrektor Departamentu Spraw Obywatelskich Urzędu Miejskiego w Elblągu. – Przyjęto, że w granicach 50 m od lokalu wyborczego nie powinno być żadnych materiałów agitacyjnych, czyli namawiających do takiego czy innego rozstrzygnięcia.
Z ulic miasta będzie musiał zniknąć też Fiat 126 p, za pomocą którego (dokładnie przez megafon) zwolennicy referendum zachęcali elblążan do udziału w głosowaniu. „Maluszek” miał problemy już dziś. Przed południem policjanci zatrzymali do kontroli siedzącego za kierownicą Kazimierza Falkiewicza z Grupy Referendalnej, zarzucając mu naruszenie ustawy o ochronie środowiska i pytając o zezwolenie na używanie nagłośnienia: - Takiego zezwolenia nikt nie wydaje – przekonuje Falkiewicz.
Policja taka pewna takiego stanowiska nie jest.
- Ustawa o ochronie środowiska mówi jasno, że zabrania się używania instalacji lub urządzeń nagłaśniających na publicznie dostępnych terenach miast, terenach zabudowanych – wskazuje Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Przepisu tego nie stosuje się tylko „do okazjonalnych uroczystości oraz uroczystości i imprez związanych z kultem religijnym, imprez sportowych, handlowych, rozrywkowych i innych legalnych zgromadzeń, a także podawania do publicznej wiadomości informacji i komunikatów służących bezpieczeństwu publicznemu”.
Po półgodzinnym, przymusowym postoju „maluszek” jednak ruszył w dalszą trasę.
Zakłócanie ciszy wyborczej należy zgłaszać do przewodniczącego najbliższej obwodowej komisji wyborczej, który nadzoruje zgodność z prawem. Dyżury pełnić będą członkowie Miejskiej Komisji Referendalnej oraz Departament Spraw Obywatelskich oraz Delegatura Krajowego Biura Wyborczego.
Jednak za przestrzeganie prawa odpowiada przede wszystkim policja, która już teraz przypomina o karach, jakie grożą za złamanie ciszy wyborczej.
- Może to być mandat w wysokości 500 zł, grzywna w wysokości nawet 5 tys. zł lub skierowanie do sądu wniosku o ukaranie – wymienia Jakub Sawicki z KMP w Elblągu. – W dniu referendum policjanci, także nieumundurowani, będą pełnić służbę w okolicach miejsc, w których odbywać się będzie głosowanie – zapowiada. – Będą czuwać nad bezpieczeństwem mieszkańców.
A