UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Co zabiło ryby w Druznie?

 
Elbląg, Z rzeki Wąskiej i wód jeziora Druzno wyłowiono ponad tonę śniętych ryb
Z rzeki Wąskiej i wód jeziora Druzno wyłowiono ponad tonę śniętych ryb (fot. Zefiryn Pągowski)

Śnięcie ryb w wodach jeziora Druzno i rzeki Wąskiej nie nastąpiło z przyczyn naturalnych. Ryby zostały otrute - przyznaje prokuratura i prowadzi czynności, które mają wyjaśnić kto, czym i w jaki sposób spowodował katastrofę ekologiczną. Tymczasem w pasłęckim zakładzie mleczarskim, który odprowadza oczyszczone ścieki do strugi Brzezinki - dopływu rzeki Wąskiej - trwa kontrola prowadzona przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Olsztynie. W zakładzie doszło bowiem do awarii, ale, jak zapewnia jego dyrektor, nie to było przyczyną skażenia wody.

Ponad tonę śniętych ryb wyłowiono z jeziora Druzno i dopływającej do niego rzeki Wąskiej. W skażonej wodzie nie ma już żywych ślimaków czy małż. - To katastrofa ekologiczna – mówił pod koniec maja Krzysztof Cegiel, dyrektor biura Polskiego Związku Wędkarskiego w Elblągu. Na jego wniosek sprawą zajęła się policja i prokuratura.
       Na miejscu byli przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, którzy pobrali próbki wody do badania. Po pierwszych badaniach ustalono, że powodem śnięcia tysięcy ryb i wielu organizmów wodnych nie była choroba ani żadne inne przyczyny związane z czynnikami biologicznymi.
       - Ryby zostały otrute i nasze czynności zmierzają w kierunku ustalenia kto to zrobił, jaką substancją i w jaki sposób - mówi zastępca prokuratora rejonowego w Elblągu Jolanta Rudzińska. W tym celu prowadzone są badania laboratoryjne, próbki wody pobierane były kilkakrotnie z Jeziora Drużno, rzeki Wąskiej i rzeki Brzezinki. Tusze ryb z kolei bada laboratorium z EPT.
       Jak poinformował WIOŚ, przeprowadzone badania substancji z grupy szczególnie szkodliwych dla środowiska wodnego (zbadane wskaźniki charakteryzujące zanieczyszczenie syntetyczne i niesyntetyczne – cynk, miedź, chrom ogólny) oraz substancji priorytetowych (metale ciężkie formy rozpuszczone) oraz pestycydów nie przekraczały środowiskowych norm jakości. 13 czerwca pobrano kolejne próbki wody.
       Jednocześnie inspektorat poinformował o kontroli, jaka jest prowadzona w Sery ICC Pasłęk Sp. z o.o. pod kątem przestrzegania wymagań ochrony środowiska: "Prowadzone 2 czerwca czynności kontrolne ujawniły kolejne naruszenie przez Zakład pozwolenia zintegrowanego polegające na niepowiadomieniu Starosty Elbląskiego o wystąpieniu rozszczelnienia instalacji amoniakalnej, które według uzyskanych danych miało miejsce w dniu 19 maja. Ustalono, że wody z płukania zbiorników wody lodowej tej instalacji zostały odprowadzone kanalizacją wód opadowych do Strugi Brzezinka. Pozwolenie zintegrowane przewiduje taką możliwość odprowadzania.
       W związku z toczącym się, z wniosku tut. Inspektoratu postępowaniem w sprawie cofnięcia pozwolenia zintegrowanego za wcześniej stwierdzone naruszenia, informację dotyczącą rozszczelnienia instalacji amoniakalnej przekazano Staroście Elbląskiemu do wykorzystania w prowadzonym postępowaniu. Dalsze działania zostaną podjęte po zakończeniu kontroli, której termin, z uwagi na równocześnie prowadzone czynności innych organów i w związku z tym utrudnienie w skompletowaniu materiału dowodowego, ulegnie wydłużeniu."
       Dyrektor generalny spółki Sery ICC Pasłęk Jarosław Mielnik zapewnia, że spółka jest zainteresowana jak najszybszym wyjaśnieniem tej sprawy.
       - Jesteśmy przekonani, że nasze działania  nie mogły być przyczyną tego skażenia środowiska - podkreśla. - Przekazujemy dokumenty WIOŚ i starostwie, wszystkie, które dotyczą zarówno pracy oczyszczalni, jak i systemu chłodniczego. Chcemy oczyścić się z zarzutów, które są kierowane pod naszym adresem. Fabryka funkcjonuje od 30 lat, jesteśmy coraz lepiej zorganizowani i nie ma możliwości, byśmy swoim działaniem doprowadzili do takiej sytuacji. Nie ma jeszcze wszystkich wyników badań laboratoryjnych, ale te, które już są nas nie obciążają - kończy dyrektor Mielnik.
      
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
  • " Śnięcie ryb w wodach jeziora Druzno i rzeki Wąskiej na pewno nie nastąpiło z przyczyn naturalnych. Ryby zostały otrute - przyznaje prokuratura" Brawo, dwa tygodnie tylko potrzebowali aby dojśc do tak błyskotliwych wniosków :D Brawa, jestem pod wrazeniem intelektu :D
  • Doszli w prokuraturze do takiego wniosku po dwóch tygodniach bo przecież oni są uczone hahahahha ale jajca
  • im dalej w las tym. .. mniej drzew. .. .
  • Drogi Dyrektorze Mielnik nie idzie Pan tą drogą fałszu i obłudy.
  • no jakoś nie widzę żeby amoniak pozostał niewykryty w wodzie i do tego takie spustoszenie, chyba że mleczarnia jakies inne chemikalia ma i wpuściła. .. .a może to konkurencja coś podrzuciła wiedząc że spadnei na ICC? a może to jednak ktoś inny coś wpuścił? od tygodni służby się nie popisują, nic nie wiadomo, nic nie wykryto, trucizna się tak rozcieńczy że jej nie wykryją i sprawę umorzą, ale co nas to obchodzi w końcu to jakieś tam rybki, a może to ryby chciały zbiorowe samobójstwo popełnić?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    3
    szimurina(2014-06-16)
  • nasze słuzby to rowerzyste złapać, człowieka z konopiami, złodziejaszka batonika, babcię z pietruszką ooo to tak! to potrafią, trafia się bardziej skomplikowana sprawa to jak dzieci we mgle
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    23
    0
    hunterthompson(2014-06-16)
  • moje szczochyy je zabily, sorry
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5
    9
    szczochu(2014-06-16)
  • uniwersytet podwórkowo-parkingowy
  • do ICC przyjechała watacha z Francji i ukręciła łeb sprawie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    0
    krokodyl2(2014-06-16)
  • Amoniak czy też jon amonowy (NH4+) jest związkiem dla ryb bardzo toksycznym, zawartość w wodzie rzędu 0,5 - 1 mg/l może, w zależności od kwasowości wody (pH), powodować a powyżej 1 mg/l (odpowiednio 1 g na 1000 l) na pewno powoduje śnięcie ryb. Po czasie, jaki upłynął, (czy raczej ilości wody), trudno jest analitycznie stwierdzić amoniak w rzece. Z chemicznym pozdrowieniem z Niemiec
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13
    0
    t.slomka(2014-06-16)
  • ale oznaczenie amoniaku w wodzie trwa 10 minut i mozna go wykonac testem lub w laboratorium, sniecie ryb zaczelo sie od rzeki i szlo dalej, amoniak o takim stezeniu toksycznym dla ryb wyszedl by w szybkim badaniu, no chyba ze nikt nie zbadal podstawowego parametru jakim jest jon amonowy to by było
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15
    0
    szimurina(2014-06-16)
  • no chyba że nikt nie badał
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10
    0
    t.slomka(2014-06-16)
Reklama