Czarna trasa

Wracając dzisiaj do domu, po raz drugi w przeciągu ostatniego tygodnia i nie wiem już który raz w tym roku natrafiłem na trasie do Kadyn na widok rozbitych samochodów.
Tym razem kierowca Poloneza wpadł na pomysł żeby pokazać kierowcy Peugeota, że zakaz wyprzedzania na skrzyżowaniu to jakiś głupi przesąd. W rezultacie dwaj pasażerowie Peugeota wylądowali w szpitalu, a sprawca wypadku na komendzie.
Słynne czarne punkty na krajowej „siódemce” w porównaniu z trasą do Kadyn i Tolkmicka to oazy ruchu dla dżentelmenów jezdni. Jeśli ktoś by się pokusił o policzenie ofiar tej niewinnej zdawałoby się, prowincjonalnej drogi, to wyniki okazałyby się przerażające. W zasadzie cały ten odcinek należałoby oznakować jako szczególnie niebezpieczny. Brak wyobraźni i kowbojska fantazja okolicznych mieszkańców zbierają swoje krwawe żniwo niemal na każdym kilometrze tej drogi. W poczuciu bezkarności ( ostatnio patrol drogówki widziałem w tej oklicy jakieś dwa lata temu ), wielu kierowców bije tu rekordy prędkości i głupoty.
Wszelkie apele o ostrożną jazdę nie mają oczywiście wielkiego sensu i spotkają się zapewne tylko z pobłażliwym uśmiechem. Ale czy możemy zrobić coś innego?! Więc apelujemy – ludzie nie dajcie się zabić i okaleczyć! Życie na Wysoczyźnie jest zbyt piękne, żeby je tracić na przydrożnym drzewie.
Słynne czarne punkty na krajowej „siódemce” w porównaniu z trasą do Kadyn i Tolkmicka to oazy ruchu dla dżentelmenów jezdni. Jeśli ktoś by się pokusił o policzenie ofiar tej niewinnej zdawałoby się, prowincjonalnej drogi, to wyniki okazałyby się przerażające. W zasadzie cały ten odcinek należałoby oznakować jako szczególnie niebezpieczny. Brak wyobraźni i kowbojska fantazja okolicznych mieszkańców zbierają swoje krwawe żniwo niemal na każdym kilometrze tej drogi. W poczuciu bezkarności ( ostatnio patrol drogówki widziałem w tej oklicy jakieś dwa lata temu ), wielu kierowców bije tu rekordy prędkości i głupoty.
Wszelkie apele o ostrożną jazdę nie mają oczywiście wielkiego sensu i spotkają się zapewne tylko z pobłażliwym uśmiechem. Ale czy możemy zrobić coś innego?! Więc apelujemy – ludzie nie dajcie się zabić i okaleczyć! Życie na Wysoczyźnie jest zbyt piękne, żeby je tracić na przydrożnym drzewie.